Mam mały problem z alarmem cobra 3865 w oplu astrze III H.
Alarm przestał się uzbrajać.
Robiłem coś przy autku, nie ruszałem żadnej wiązki ani żadnego modułu, zmontowałem wszystko ( to znaczy dwa plastiki), próbuje odpalić autko i nic, kręci ale nie "odpala". Znalazłem wiązkę od alarmu, znalazłem luźny przewód "BRĄZOWY", dotknąłem go do masy, alarm zaczął wyć ( w sensie że sygnalizował włamanie), stwierdziłem, że połączenie przewodu z masą było za słabe, więc przylutowałem go do punktu masowego i spróbowałem "odpalić" samochodzik. Ku mojemu zaskoczeniu, udało się odpalić lecz alarm się nie uzbraja po zamknięciu auta.
Zauważyłem też, że wcześniej przed podłączeniem tego przewodu do masy wskaźnik paliwa był na zero, a pompa nie uruchamiała się. Po podłączeniu przewodu*brązowego* do masy wskaźnik się ruszył, pompa paliwa zaskoczyła i autko odpaliło.
Rozkręciłem centralkę, wszystko ok, nie było żadnego przepięcia ani nic.
Rozłączałem akumulator na ponad godzinę, ładowałem go, by być pewnym że akumulator daje odpowiednie napięcie.
Objawy w skrócie, silnik odpala, po zamknięciu auta alarm się nie uzbraja, dioda alarmu nie daje żadnego sygnału, po kliknięciu przycisku koło diody sygnalizacyjnej, mrugnie raz po kliknięciu, zauważyłem jeszcze że potrafi mrugnąć kilka razy po przytrzymaniu przycisku i włączeniu zapłonu (chyba takie czynności wykonałem gdy to się stało)
*...*.*...*...*.*...*...*.*...
- "*" zapalenie się diody
- "." odstęp czasu
Co robić?
to źle że połączyłem brązowy przewód z masą?
czy to kwestia ponownego zaprogramowania alarmu ?
Alarm przestał się uzbrajać.
Robiłem coś przy autku, nie ruszałem żadnej wiązki ani żadnego modułu, zmontowałem wszystko ( to znaczy dwa plastiki), próbuje odpalić autko i nic, kręci ale nie "odpala". Znalazłem wiązkę od alarmu, znalazłem luźny przewód "BRĄZOWY", dotknąłem go do masy, alarm zaczął wyć ( w sensie że sygnalizował włamanie), stwierdziłem, że połączenie przewodu z masą było za słabe, więc przylutowałem go do punktu masowego i spróbowałem "odpalić" samochodzik. Ku mojemu zaskoczeniu, udało się odpalić lecz alarm się nie uzbraja po zamknięciu auta.
Zauważyłem też, że wcześniej przed podłączeniem tego przewodu do masy wskaźnik paliwa był na zero, a pompa nie uruchamiała się. Po podłączeniu przewodu*brązowego* do masy wskaźnik się ruszył, pompa paliwa zaskoczyła i autko odpaliło.
Rozkręciłem centralkę, wszystko ok, nie było żadnego przepięcia ani nic.
Rozłączałem akumulator na ponad godzinę, ładowałem go, by być pewnym że akumulator daje odpowiednie napięcie.
Objawy w skrócie, silnik odpala, po zamknięciu auta alarm się nie uzbraja, dioda alarmu nie daje żadnego sygnału, po kliknięciu przycisku koło diody sygnalizacyjnej, mrugnie raz po kliknięciu, zauważyłem jeszcze że potrafi mrugnąć kilka razy po przytrzymaniu przycisku i włączeniu zapłonu (chyba takie czynności wykonałem gdy to się stało)
*...*.*...*...*.*...*...*.*...
- "*" zapalenie się diody
- "." odstęp czasu
Co robić?
to źle że połączyłem brązowy przewód z masą?
czy to kwestia ponownego zaprogramowania alarmu ?