Witam,
mam następujący problem z autem. Dzisiaj wybrałem się w dłuższą trasę, jednak już chwilkę wcześniej zauważyłem, że jest jakiś problem z turbo. Mam wrażenie, że nie włącza mi się turbosprężarka, auto nie przyspiesza i nie jeździ tak dynamicznie jak wcześniej, mam wręcz wrażenie, że się męczy. Na komputerze nie widać jakichkolwiek błędów, nie świecą żadne kontrolki. Nie wiem co więcej napisać, gdyż jestem w tej kwestii laikiem. Proszę o jakieś sugestie, ewentualnie pytania pomocnicze, postaram się sprecyzować swój problem. Czy jeżdżenie bez włączającego się turbo może spowodować jakieś uszkodzenia? Auto to Chrysler Sebring 2.0 CRD Lim. Znajduje się w nim silnik VW 103 kW.
mam następujący problem z autem. Dzisiaj wybrałem się w dłuższą trasę, jednak już chwilkę wcześniej zauważyłem, że jest jakiś problem z turbo. Mam wrażenie, że nie włącza mi się turbosprężarka, auto nie przyspiesza i nie jeździ tak dynamicznie jak wcześniej, mam wręcz wrażenie, że się męczy. Na komputerze nie widać jakichkolwiek błędów, nie świecą żadne kontrolki. Nie wiem co więcej napisać, gdyż jestem w tej kwestii laikiem. Proszę o jakieś sugestie, ewentualnie pytania pomocnicze, postaram się sprecyzować swój problem. Czy jeżdżenie bez włączającego się turbo może spowodować jakieś uszkodzenia? Auto to Chrysler Sebring 2.0 CRD Lim. Znajduje się w nim silnik VW 103 kW.