Witam forumowiczów! Ostatnio gdy chciałem jechać do pracy autkiem zauważyłem ze mam stan poniżej rezerwy (moja niestety nie poinformowała mnie o tym że jest pusty bak) no a że była wczesna godzina chcialem nim szybciutko podjechać na stacje lecz po dwóch próbach "krecenia" nie odpalił. Nalałem bańke 5l, nie zaskutkowało więc dolałem drugą bańkę i po włączeniu zapłonu nie słyszałem pracującej pompy. Bezpieczniki są dobre (28'my) nie wiem czy to wina pompy, zapowietrzenia się, filtru, czy moze zatkanych rurek.... jako facet dbam o stan paliwa, natomiast narzeczona nie ma takiego zwyczaju i obawiam się najgorszego. Mechanik zawita u mnie dopiero w sobote wiec jestem uziemiony conajmiej do wtorku. Jesteście w stanie pomoc mi znaleźć usterke? Pozdrawiam.