Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
PCBway
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Seagate Barracuda ES.2 500GB - Awaria dysku (dziwny dźwięk głowicy)

24 Cze 2014 20:22 2418 17
  • Poziom 14  
    Witam,

    Dzisiaj po 4 latach użytkowania padł mi dysk Seagate Barracuda ES.2. Był to drugi dysk w komputerze poza systemowym SSD.

    Po wejściu na partycję Barracudy, podczas wybudzania dysku, usłyszałem dziwny dźwięk głowicy. Wszystko zawisło. Po resecie, komputer już wisiał w BIOSie.

    Oto dźwięk jaki wydaje dysk:

    https://www.youtube.com/watch?v=OtlK5JwbND4&feature=youtu.be

    Zależy mi na danych i jednocześnie niedrogiej naprawie. Co mogło zawieść? i co najlepiej zrobić w tej sytuacji?

    Z góry dziękuję za pomoc.
  • PCBway
  • Poziom 42  
    Jaja sobie robisz ?

    Cytat:
    Ten film jest prywatny.


    Pokaż Nam jego SMART (o ile się da).
  • PCBway
  • Poziom 14  
    Przepraszam, link teraz powinien działać.

    Jak mam podpięty dysk do komputera to zawiesza się już w BIOSie, więc nic nie mogę zrobić.
  • Pomocny post
    Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 14  
    Tak myślalem,

    Jakiego kosztu naprawy mogę się spodziewać? Pomyślalem też o zakupie takiego samego dysku i przekładce, ale z tego co widzę to kosztuje on ponad 400zł.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 25  
    Jakby były zaparkowane głowice to jakby się mógł kręcić plater? Dźwięk wyraźnie wskazuje, że dysk się kręci.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Pomocny post
    Poziom 42  
    Piotrek Majstersztyk napisał:
    Najprawdopodobniej uszkodzone głowice lub zaparkowane na platerze.


    Dysk słychać, więc "talerz" raczej chodzi...

    Ale nie zmienia to faktu, że:

    Piotrek Majstersztyk napisał:
    Nie do naprawienia w domowych warunkach.


    goodfun napisał:
    Pomyślalem też o zakupie takiego samego dysku i przekładce


    Zależy Ci na danych ? To sam "nie kombinuj".

    Piotrek Majstersztyk napisał:
    Chyba pisze wyraźnie, Uszkodzone.


    Owszem wyraźnie, ale "Uszkodzone" to słowo trochę na wyrost i trochę przedwczesne.

    Bez pełnej diagnostyki możemy polemizować bez przerwy, a tu liczą się konkrety.

    Gdyby autor tematu był "ogarnięty" to bym zaproponował terminal, ale w świetle faktów nie wiemy nawet o jaki firmware chodzi.

    Reasumując:

    Skoro autorowi tematu zależy na odzysku danych to polecam specjalistyczną firmę. Ekspertyza z autopsji "teoretycznie" powinna być darmowa.

    W praktyce - FAKT

    Piotrek Majstersztyk napisał:
    Koszta nawet w tys zł.


    Mimo wszystko jest zbyt mało danych, aby temat merytorycznie rozwiązać.
  • Poziom 14  
    Jedna z firm po szczegółowym opisie tego co się stało i odsłuchaniu powyższego linka, oceniła, że winny jest przedwzmacniacz na pozycjonerze. Koszt odzyskania danych około 3100zł brutto.

    Nie ukrywam, że załamała mnie ta informacja, ale na szczęcie pojawiła się mała nadzieja.

    Jeden z forumowiczów odezwał się do mnie na priv i podsunął pomysł, żebym nabył trerminal dyskowy i dał log wg poniższego opisu:

    https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic872300.html

    Okazało się, że terminala prawdopodobnie nie będę musiał nabywać (moje przypuszczenia) ponieważ mam taką pozostałość po reanimacji routera sprzed kilku lat:

    Seagate Barracuda ES.2 500GB - Awaria dysku (dziwny dźwięk głowicy)

    Wszystko podłączyłem jak w opisie, ustawiłem port tak jak w opisie, program Hypertermial pozwala na połączenie z terminalem, jednak po włączeniu zasilania dysku nic się nie dzieje i widzę tylko:

    Seagate Barracuda ES.2 500GB - Awaria dysku (dziwny dźwięk głowicy)

    Jak wygenerować ten log? Przepraszam za moje luki w wiedzy, ale nie zajmuje się tym na codzień.
  • Pomocny post
    Poziom 42  
    Wprawdzie mowa o innym dysku, ale zasada ta sama.

    Przeczytaj uważnie:
    http://www.s-aint.net/tag/terminal/

    goodfun napisał:
    Koszt odzyskania danych około 3100zł brutto.


    Jak coś pójdzie nie tak, to kwota się drastycznie zwiększy lub danych po prostu nie da się odzyskać.
  • Pomocny post
    Poziom 32  
    Duzo pisania i mało konkretów...

    1. Jak dysk kręci to głowice nie są zaparkowane.
    2. Wszystko wskazuje na uszkodzony zespół głowic.
    3. Parametów SMART kolega nie poda bo nie ma komunikacji z dyskiem po ATA.
    4. Odzysk danych prawdopodobnie możliwy o ile dysk nie zapiłował po całości, koszta mniej wiecej takie jakie podałeś.


    Zależy ci na danych, to nie kombinuj. Nie uruchamiaj już nawet więcej tego dysku. Nie powiększaj rozmiarów uszkodzenia.
    Co chciałeś przekładać gdy kupisz inny dysk?
  • Pomocny post
    Poziom 25  
    Kolejny post z automatu. Jeśli mam być szczery - to od fachowca bym oczekiwał przynajmniej tego, żeby coś z tego terminala jednak uzyskać. Cokolwiek. nie wspominając, że w niektórych sytuacjach można ustalić, ze to winna jest głowica, nie wspominajac o dziesiatkach innych przypadkow, gdy z glowica to nie ma nic wspolnego.
    Widzę, że niektórzy są zainteresowani tylko reklamą - dla mnie to jakiś absurd. Wiadomo - każdy orze jak morze i wcale nie oczekuję, że ktoś będzie sam sobie odbierał chleb, ale uważam, że profesjonalizm wymaga potwierdzenia diagnozy w takim stopniu w jakim w danym przypadku jest to możliwe bez kontaktu z dyskiem. Skoro to głowice - to czemu nie poprzeć tego logiem z terminala?
    No właśnie. I pojawia się problem. Dlaczego głowice, a nie np. komutator? Albo dlaczego nie mogło paść SA? Albo jakiś układ na PCB?
    Przyczyn może być dużo więcej i jakoś nikomu bardziej doświadczonemu wcale się tej zagadki wyjaśnić nie chce.

    Nie chcę żeby mój post brzmiał zbyt pretensjonalnie, ale uważam, że jest się nad czym zastanowić Kolego Michal_aniol. I wcale nie mam złych intencji ani negatywnej energii.

    Moja wiedza jest ograniczona, ale staram się odrabiać lekcje i czytać to co piszą autorytety. Link każdemu znany, ale pomimo setek wklejeń nie każdy chyba czytał. http://yura.puslapiai.lt/KALB/pol/info/Zmiana%20Glowic%20.htm
    Pozwolę zacytować:
    "Możliwe są takie typy usterek głowicy, kiedy np przestała czytać i zapisywać, przy czym na zewnątrz to w żaden sposób się nie jest widoczne (na przykład, urwane przewody prowadzące z głowic do komutatora, spięcie na samej głowicy) — określić taki typ usterki głowicy można tylko wykorzystując omomierz, zmianę oporu cewek i odpowiednich przewodników i porównując ich z posiadanymi wzorcami.

    Dysk także mogą pukać, jeżeli wadliwa mikroukład komutatora. Określić usterkę komutatora jest bardzo ciężko, na przykład, dla dysków Seagate będzie potrzebne podłączenie technologicznego trybu dysku do COM-portu komputera, wykorzystując wyspecjalizowany konwerter, który stworzony jest na bazie podwójnego inwertora i wykorzystując COM-terminal, na przykład, z programu Norton Commander. Po czym, przy przyłączeniu dysku terminal będzie wystawać następującą wiadomość:



    Interface task reset ....<skip>....
    Head Mask 0000 Head Mask 0001 Head Mask 0002 Head Mask 0003 I tak w cyklu dysk będzie przebierać wszystkie głowice od 0 do F, po czym on powinien albo wyjść na poziom F, albo zatrzymać wał. "
  • Poziom 14  
    W końcu udało mi się połączyć z dyskiem za pomoca terminala (po podłączeniu trzeciego przewodu GND). Oto dowód z przykładową komendą zatrzymania i startu silnika dysku.
    Seagate Barracuda ES.2 500GB - Awaria dysku (dziwny dźwięk głowicy)

    Czy jest coś (jakaś komenda), którą mógłbym wpisać w celu wygenerowania loga?
  • Pomocny post

    VIP Zasłużony dla elektroda
    Z głównego poziomu V4
  • Poziom 32  
    @Testerrr. Zasada jest prosta. Dysk to nie płyta główna czy część pralki. W momencie gdy się zdewastuje dysk NIE BĘDZIE możliwości odzyskania danych. Płytę główną czy podzespół pralki wymienisz i będzie działać dalej, spiłowane platery możesz co najwyżej powiesić sobie przy lusterku w samochodzie. I nie bedą ładnie błyszczeć bo bedą spiłowane :)

    Pewne dyski mają typowe zachowania i typowe usterki. Dysk z tego wątku jest dyskiem bardzo awaryjnym i w przypadku tego typu objawów 99% przypadków obejmuje uszkodzone głowice, a nie SA (dzwięki wydawane przez dysk w przypadku usterki SA w tym dysku są inne niż z linka zamieszczonego przez goodfun)
    I teraz pytanie jak kolega Testerrr wyobraża sobie wymianę komutatora z głowic w tym dysku? :)

    Posądzanie o reklamę mnie rozbawiło, nigdzie nie piszę i nie namawiam do skorzystania z moich usług. Właściciel dysku zrobi co chce, to jego dane. Rada aby nie podłączać dysku jest najrozsądniejszą w tym wypadku.
  • Poziom 25  
    Przy uszkodzeniu komutatora tez wymienia sie glowice. Tylko w OnTrack je lutują na pacjencie (to oczywiscie ironia, ale widzialem ten klamliwy filmik!). Podsumowujac: efekt ten sam, ale diagnoza inna. Zeby plater byl zarysowany - to to rysowanie slychac. Od nieczytającej glowicy do jej piłowania powierzchni jeszcze kawałek drogi jest. Wydaje mi sie, ze każdy uzytkownik o trzycyfrowym iq zdaje sobie sprawe jakie jest ryzyko i przypominanie o tym jest moim zdaniem forma intelektualnej obrazy. I nie, to nie jest przytyk. Bezpieczenstwa nigdy za wiele. Autor zrobił mały biznesplan i jak mniemam - podjal decyzje ile w stanie jest na odzysk wydac. Jednak wymiana glowic to cena, ktora nie koniecznie chce pokryc.
    Co do reszty - szanuje Twoje zdanie, ale sie z nim nie zgadzam. Nie uwazam, zeby awaryjnosc tej serii byla niepropocjonalnie duza w porownaniu z innymi.
    Na koniec dodam, że odnoszę wrażenie, że skupiłeś się na mniej ważnych aspektach mojej wypowiedzi.
    Chciałem podkreślić, że przydałby się jakiś sposób, który definitywnie bądź z dużym prawdopodobieństwem diagnozę o uszkodzeniu głowic by potwierdził.
    Ciągle takiej odpowiedzi brakuje. I takie jest przesłanie i tej i poprzedniej wiadomości.

    I zacytuję to co autor mi napisal na PW
    "żebym wpisał "V4" zrobiłem to i odpowiedź wyszła, że dla odczytu i zapisu - error. W momencie testu głowica pukała jak w moim linku. "
    "Chciałem zwrócić uwagę na coś innego. W trakcie gdy tak włączałem i odłączałem zasilanie, zauważyłem, że dysk nie uderza już głowicą jak wcześniej. Jego dźwięki zaczęły nawet przypominać normalną pracę. Skoro więc nie mogłem podłączyć się przez termianal, postanowiłem wpiąć się przez ATA. Ku zaskoczeniu, komputer nie zawiesił się w BIOSie jak wcześniej, tylko podczas ładowania Windowsa wyskoczył komunikat o wykrytym dysku, który wymaga przeprowadzenia testu sprawdzającego. (Nie potrafię określić czy dźwięki głowicy w trakcie testu były prawidłowe, ale z grubsza były "normalne".

    Po tym teście załadował się pulpit i wyskoczył komunikat o potrzebie ponownego uruchomienia systemu. Potwierdziłem, no ale niestety po resecie, w trakcie ładowania Windowsa, dysk zaczął wydawać już mniej naturalne dźwięki. Ostatecznie Windows się nie załadował i potrzebny był twardy reset.

    W tej chwili znowu dysk po podłączeniu zasilania wydaje stuki tak jak w linku poczym 20 sekund później przestaje. "

  • VIP Zasłużony dla elektroda
    Testerrr napisał:
    Wydaje mi sie, ze każdy uzytkownik o trzycyfrowym iq zdaje sobie sprawe jakie jest ryzyko i przypominanie o tym jest moim zdaniem forma intelektualnej obrazy.

    Wydawać by się mogło że tak jest.
    Jednakże praktyka z serwisu potwierdza zupełnie coś innego. To wcale nie żart.
    Zdesperowany "informatyk" po przełożeniu talerzy z innego dysku przyniósł cztery nośniki i nie wiedział nawet w którym jest ten jego oryginalny. Nie mówiąc o tym że z talerzy można było zrobić pełną daktyloskopię chyba wszystkich jego palców.

    Pozostawiam ten tekst bez komentarza.