Witam,
na wstępie chciałbym zaznaczyć, że jestem bardzo początkujący, ale bardzo się staram
Od pewnego czasu borykam się z problemem braku ładowania.
Do tej pory udało się wymienić alternator (sam alternator regenerowany z wbudowanym regulatorem Magneti Marelli) i zmienić akumulator (z padniętego Kagera na Bosch 53Ah 450A).
Muszę tu też zaznaczyć, że staram się ten problem rozwiązać samemu, ale kilku rzeczy (być może elementarnych) nie rozumiem.
Tyle słowem wstępu.
Alternator wymieniłem dwa dni temu wieczorem, następnego dnia miałem kilka spraw do załatwienia, zrobiłem po mieście jakieś 50 km (20, 10 i 20 km) i podczas powrotu do domu akumulator zdechł wskazał 11.8V. Uruchomiony kablami rozruchowymi dojechał, akumulator szybko pod prostownik i już.
Dziś rano pojechałem jakieś 20 km (raczej poza miastem) i sprawdziłem multimetrem wskazania amperomierza.
Odpiąłem + z aku, w to miejsce szeregowo amperomierz.
Odczyty:
Kluczyk poza stacyjką 0.05A
Kluczyk w stacyjce (nieprzekręcony) 0.05A
Mój samochód ma instalację gazową i przełącznik trójpozycyjny:
1 - benzyna
0 - "nic"
2 - benz+LPG
Kluczyk w pozycji stand-by benz 3.7A
Kluczyk w pozycji stand-by "nic" 3.7A
Kluczyk w pozycji stand-by b+g 3,72A
Pojazd ma też chałupnicze odcięcie pompy paliwa - kontrolka silnika zapala się wówczas, gdy kluczyk mamy w pozycji stand-by i wciśniemy odpowiedni przycisk.
To wraz z uruchomionym gazem daje odczyt 4.7A
Czas na światła - kluczyk stand-by, b+g, kontrolka silnika + światła postojowe odczyt 13.2A
Słowo wyjaśnienia - gdy silnik nie pracuje w Polonezie nie możliwe jest uruchomienie świateł mijania - pomimo włączenia tych świateł świecą się postojowe. Przy powyższym pomiarze przełącznik był w pozycji świateł mijania.
I tu chciałem zapalić silnik i skończyła się zabawa, bo nawet nie zakręcił rozrusznikiem.
Czy mylę się sądząc, że sprzedano mi regenerowany alternator z trzaśniętym regulatorem? Na włączonym silniku słychać tykanie z okolic alternatora.
Wskazania voltomierza:
przy 1000 ob/min 12,6V i spada wraz ze wzrostem obrotów.
Czyli rozumiem, że alternator nie działa i pojazd pobiera jedynie z akumulatora.
Instalując alternator napotkałem na pewien problem:
w starym do regulatora dokręcona była część pokazana na załączonej fotografii łącząca regulator z plusem alternatora. Nie mam pojęcia co to może być ale dokręciłem do nowego.
Co do reszty przewodów idących z alternatora myślę, że wszystko podłączone jest poprawnie.
Czy tak duże różnice w natężeniu po włączeniu świateł mijania mogą wskazywać na usterkę przekaźnika?
Bezpieczniki sprawdziłem - w aucie brak radia i spaliła się zapalniczka. Sprawdziłem żarówki - wszystkie świecą (nie wiem jak z oświetleniem tablicy rej.) lampki w bagażniku nie stwierdza się, ogrzewanie tylnej szyby działa, światła przeciwmgielne przód, tył i awaryjne sprawne.
Przydługi post wyszedł, ale napisałem wszystko co wiem.
Bardzo proszę o pomoc.

na wstępie chciałbym zaznaczyć, że jestem bardzo początkujący, ale bardzo się staram
Od pewnego czasu borykam się z problemem braku ładowania.
Do tej pory udało się wymienić alternator (sam alternator regenerowany z wbudowanym regulatorem Magneti Marelli) i zmienić akumulator (z padniętego Kagera na Bosch 53Ah 450A).
Muszę tu też zaznaczyć, że staram się ten problem rozwiązać samemu, ale kilku rzeczy (być może elementarnych) nie rozumiem.
Tyle słowem wstępu.
Alternator wymieniłem dwa dni temu wieczorem, następnego dnia miałem kilka spraw do załatwienia, zrobiłem po mieście jakieś 50 km (20, 10 i 20 km) i podczas powrotu do domu akumulator zdechł wskazał 11.8V. Uruchomiony kablami rozruchowymi dojechał, akumulator szybko pod prostownik i już.
Dziś rano pojechałem jakieś 20 km (raczej poza miastem) i sprawdziłem multimetrem wskazania amperomierza.
Odpiąłem + z aku, w to miejsce szeregowo amperomierz.
Odczyty:
Kluczyk poza stacyjką 0.05A
Kluczyk w stacyjce (nieprzekręcony) 0.05A
Mój samochód ma instalację gazową i przełącznik trójpozycyjny:
1 - benzyna
0 - "nic"
2 - benz+LPG
Kluczyk w pozycji stand-by benz 3.7A
Kluczyk w pozycji stand-by "nic" 3.7A
Kluczyk w pozycji stand-by b+g 3,72A
Pojazd ma też chałupnicze odcięcie pompy paliwa - kontrolka silnika zapala się wówczas, gdy kluczyk mamy w pozycji stand-by i wciśniemy odpowiedni przycisk.
To wraz z uruchomionym gazem daje odczyt 4.7A
Czas na światła - kluczyk stand-by, b+g, kontrolka silnika + światła postojowe odczyt 13.2A
Słowo wyjaśnienia - gdy silnik nie pracuje w Polonezie nie możliwe jest uruchomienie świateł mijania - pomimo włączenia tych świateł świecą się postojowe. Przy powyższym pomiarze przełącznik był w pozycji świateł mijania.
I tu chciałem zapalić silnik i skończyła się zabawa, bo nawet nie zakręcił rozrusznikiem.
Czy mylę się sądząc, że sprzedano mi regenerowany alternator z trzaśniętym regulatorem? Na włączonym silniku słychać tykanie z okolic alternatora.
Wskazania voltomierza:
przy 1000 ob/min 12,6V i spada wraz ze wzrostem obrotów.
Czyli rozumiem, że alternator nie działa i pojazd pobiera jedynie z akumulatora.
Instalując alternator napotkałem na pewien problem:
w starym do regulatora dokręcona była część pokazana na załączonej fotografii łącząca regulator z plusem alternatora. Nie mam pojęcia co to może być ale dokręciłem do nowego.
Co do reszty przewodów idących z alternatora myślę, że wszystko podłączone jest poprawnie.
Czy tak duże różnice w natężeniu po włączeniu świateł mijania mogą wskazywać na usterkę przekaźnika?
Bezpieczniki sprawdziłem - w aucie brak radia i spaliła się zapalniczka. Sprawdziłem żarówki - wszystkie świecą (nie wiem jak z oświetleniem tablicy rej.) lampki w bagażniku nie stwierdza się, ogrzewanie tylnej szyby działa, światła przeciwmgielne przód, tył i awaryjne sprawne.
Przydługi post wyszedł, ale napisałem wszystko co wiem.
Bardzo proszę o pomoc.