Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Wybór pilarki łańcuchowej (elektrycznej)

andrzej lukaszewicz 25 Jun 2014 23:48 5736 5
Bosch
  • #1
    andrzej lukaszewicz
    Level 40  
    Witam,
    Stoję przed wyborem: jaka piłę elektryczną kupić ( spalinowa odpada ze względu na rzadkie używanie i znacznie mniejszą obsługowość w stosunku do elektrycznej ).
    Zastosowanie stacjonarne w pobliżu, dostępny prąd. Do cięcia1-2 razy w roku klocki ze średniej twardości drewna , średnice max 30cm, góra 3-4m3 drewna/rok.
    Wybrałem w średniej klasie cenowej 250-400zł nastepujące modele: ( kolejność przypadkowa)
    NAC GY 9304 2,2kW,
    Makita UC 4020A 1,8kW
    OLEO MAC GS200E 2kW
    EINHELL RG-EC 2240 2,2kW
    EINHELL GH-EC 2040 2 kW
    Prosiłbym o opinie osób, które posiadają taki lub podobny z wymienionych sprzęt lub ew. inne propozycje.
    Pozdrawiam,
    Andrzej
  • Bosch
  • #2
    lpi
    Level 11  
    Witam

    Do prac przydomowych czy cięcia drewna na opał z czystym sumieniem mogę polecić każdą makitę i dolmara (ta sama firma) ale z podłużnym silnikiem, bo właśnie te modele posiadają bęben ze sprzęgłem. Wygodna i poręczna w pracy szczególnie do okrzesywania przewróconych już drzew.

    Zalety talkie że nie musimy ciągle szarpać rozrusznikiem, w każdej chwili wyłączamy / włączamy. W przypadku krótkiej przerwy spalinówkę ani odłożyć pracującą na wolnym biegu ani zgasić.

    Mnie osobiście pasują starsze modele np Dolmar ES-172. Pokrywa łańcucha jest płaska i prosta w montażu. Zamiast śruby mocującej prowadnicę daję motylek, dzięki temu odkręcamy błyskawicznie i bez klucza.

    Niestety następne modele tych pilarek mają grubszą boczną pokrywę i mało komfortową klapką zamiast śruby.

    O ile nie tniemy większych kawałków proponuję założyć krótszą prowadnicę do 30cm.
    Łańcuch pełne dłuto i prowadnicę polecam od małego stihl-a (będzie pasowało).
    Pełne dłuto aby zapewnić szybkość i komfort cięcia przy mniejszej niż w spalinówkach mocy. Większe kawałki np 30cm średnicy może nie jest demonem szybkości ale daję spokojnie radę.

    Dodam jeszcze że silnik nawet przy niemal ciągłej pracy nie nagrzewa się zbytnio.

    Śmiało można brać używkę za 200-300 zł.

    Pozdrawiam pilarzy amatorów.
  • Bosch
  • #3
    andrzej lukaszewicz
    Level 40  
    Kupiłem w końcu EINHELL RG-EC 2240 2,2kW .
    Bardzo mocna piła i co ważne szybka (15m/s). Wymaga dobrego przedłużacza min. 1,5mm2 na kilkunastu metrach. Jedyna wada jaka zauważyłem, to słabe smarowanie, coś nie działa jak powinno i chyba z tego powodu oddam do serwisu. Smarowałem ręcznie pędzelkiem by nie zarżnąc łańcucha i prowadnicy, co nie było zbyt wygodne - przecięte 3m3 drewna brzozowego, grubość 10-20 cm.

    Temat do zamknięcia, nie widzę ikony "zamknij temat"
  • #5
    andrzej lukaszewicz
    Level 40  
    Po dwóch latach sporadycznej eksploatacji potwierdzam, że to bardzo mocny sprzęt. Ostatniej jesieni pocięte kilka m3 grubej dębiny ( od ziemi nawet powyżej 50cm średnicy). Ostatnio wycięte i pocięte 2 spore świerki (30cm) orzech podobnych gabarytów w pniu. Piła tnie bardzo wydajnie- bardzo duża prędkośc łańcucha i nie "przysiada" pod obciążeniem na przedłużaczu 3x1,5mm2 długości 25m.
    Wymieniłem oryginalny łańcuch na nowy stihl'a na "metry", bo oryginalny ma za drobne zęby. Pilarka wprost pochłania miękkie i średnio twardsze drewno. Na twardym oczywiście trudniej i trzeba cześciej ostrzyc łańcuch, ale i tak tnie wydajnie i sprawnie.
    Ze smarowaniem był banalny problem- wypięty i zagięty wężyk od zbiornika.
    Poza tym pilarka tnie bardzo dobrze i mam wrażenie , że lepiej od popularnych spalinowych małej i średniej mocy z którymi miałem (sporadyczny) kontakt. Za to dużo ciszej i taniej w eksploatacji - tylko olej do łańcucha i prąd za grosze. Uważam, że do zastosowań amatorskich i stacjonarnych to bardzo dobre urządzenie. Bez szarpania, smrodu, nalewania paliwa, oleju itd. Miałem niedawno porównanie z makitą 1800W - urządzenia nie porównywalne, makita dużo słabsza i wolniejsza, choć lżejsza.
  • #6
    retrofood
    VIP Meritorious for electroda.pl
    Znam i takie i takie. Sam używam Stihla, ma już 12 lat (spalinowy) i uważam go za bezpieczniejszy i wygodniejszy od piły elektrycznej. Fakt, że potrzebuję też czasem do lasu, ale nie to przesądza o wyborze.
    Nieprawdą jest, że piły spalinowej nie można odstawić na chwilę z pracującym silnikiem, czy jej zgasić. Moja pali od pierwszego pociągnięcia, a dalsze sprawy są wyłącznie kwestią właściwej regulacji sprzęgła, hamulca, czyszczenia i przeglądów. Roczny zakres eksploatacji to co najmniej 10 m3 drewna. Wycięcie w lesie (mam swój las) i pocięcie na drobno już na działce. Poza tym zwykłe prace wokół domu.
    Ale kwestia gustu, jak i co kto lubi. Najważniejsza i tak jest kwestia ostrzenia łańcucha. Ja mam wokół siebie 3 zakłady przeróbki drewna, więc korzystam z ich automatów do tych spraw, sam nie dawałem rady zrobić tego dobrze.