Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Problem - z wentylacją instalacji odpływowej do szamba

Piasek80 27 Cze 2014 11:33 11664 12
  • #1 27 Cze 2014 11:33
    Piasek80
    Poziom 28  

    Witam
    Mam problem z wentylacją instalacji odpływowej w domku letniskowym.
    Sami "fachowcy" budowali, jedna ekipa lepsza od drugiej, same rozumy, najlepiej im szło krytykowanie poprzedników ale jakoś zakończyłem budowę i w zasadzie mogę zamieszkać. No i tutaj pojawia się problem:
    każdorazowe spuszczenie wody w którymkolwiek z urządzeń sanitarnych powoduje że do pomieszczenia przedostaje się smród z kanalizy... Pomimo pełnego zasyfonowania każdego z urządzeń i tak wydostaje się smród
    Oczywiście żaden "baran" nie wpadł na pomysł aby gdzieś na końcu układu położyć rurę odpowietrzającą i wyprowadzić na zewnątrz.
    Zrobiłem odpowietrzenie szamba ale niewiele to pomogło, nadal śmierdzi przy każdym spuszczeniu wody w którymkolwiek z urządzeń sanitarnych.
    U rodziców w starym domu, budowanym w latach `80tych też nie ma żadnego odpowietrzenia instalacji sanitarnej pomimo posiadania pionów kanalizacyjnych - 2 kondygnacje. Ale: przy wylocie z domu jest studzienka rewizyjna i z niej podpięte jest rura fi100 odpowietrzenie do rynny spadowej która wyciąga wszystko ok 9m do góry na dach. Odkąd pamiętam nigdy nie było problemu aby kiedykolwiek śmierdziało kanalizą w domu a przez wiele lat korzystaliśmy z szamba, od jakichś 10ciu są podpięci do kanalizacji ściekowej.
    I tak sobie wymyśliłem czy podobne rozwiązanie nie zdałoby egzaminu u mnie - poniżej na załączonym szkicu poglądowym przedstawiłem jak to pi x oko wygląda i gdzie bym chciał owo odpowietrzenie zamontować.
    Pytanie do Was - czy przyniesie to zamierzony efekt ??
    Bo jeżeli nie - pozostaje jedynie wpięcie się w ostatni punkt czyli rurę odpływową z sedesu i tam wykonanie odpowietrzenia przez ścianę na zewnątrz co niestety wiąże się z koczowniczością wywalania dziury w murze, przez płytki, mur i 15cm warstwę styropianu. Samo wykonanie jest bardzo uciążliwe bo miejsca ledwo, ledwo i na dodatek żadnej gwarancji że przyniesie to oczekiwany efekt.
    Poradźcie coś...

    0 12
  • #2 27 Cze 2014 13:56
    jack63
    Poziom 42  

    Czy występuje efekt wyciagania wody z syfonów po normalnym użyciu danego odbioru, kibelka (tu może być najwidoczniejszy) umywalki, prysznica itd. ???
    Czy odpływ z kominka ma syfon i czy jest on zalany?
    podejrzewam że tam ulatniaja sie smrody.
    Z Twojego rysunku wynika że instalacja nie ma napowietrzania.
    Nie chodzi o OPOWIETRZENIE tylko NAPOWIETRZENIE.
    Woda wlana szybko w rurę, np. spuszczenie wody w klozecie, gdy zapełni cały przekrój rury działa jak tłok i zasysa powietrze. Efektem jest wyciąganie wody z syfonów a tylko one zapobiegają wydostawaniu się smrodu z instalacji. Z resztą płynąca woda (tłok) przemieszcza się w instalacji i może zaciągać powietrze ze strefy za sobą i wtłaczać smrody będące przed sobą. Zalezy w którym miejscu jest i co jest w pobliżu (jak odbiór).
    Najgorsze sa odcinki poziome rur o dużej średnicy.
    Prawidłowe napowietrzenie prowadzi do "rozszcelnienia tego "tłoka" czy rozerwania strugi. Przestaje wypełniać cały przekrój i jeszcze szybciej sie napowietrza a "efekt tłoka" przestaje istnieć.
    Powinno się napowietrzać układ przed długimi odcinkami poziomymi (prawie).
    W twoim wypadku nie ma takiej możliwości, więc PRZED syfonem np. umywalki zamontuj kawałek rury pionowej i zawór napowietrzający. Niech nawet ciągnie powietrze z pomieszczenia. Może się okazac że trzeba zamontować dwa lub więcej takich napowietrzaczy.
    Problemem może być zlewozmywak. tam moga być wypychane smrody tłokiem wodnym gdy spłukujecie kibelek.
    Ogólnie musisz sprawdzić co sie dzieje? Gdzie coś zasysa (bulgotanie w syfonie i jego osuszenie) a gdzie coś wypycha (smród wypychany przez syfon).
    Może byc tak ze najpierw syfon zostaje opróżniony a potem przez niego wypycha smrody lub tylko leciutko wionie.
    Dodatkowa rura przy szambie jest wg. mie niepotrzebna bo nic nie wnosi do sprawy poza kosztami i robotą.
    Sprawdź tez wentylację. Czy masz nawiewniki? To bardzo ważne bo jak wentylacja "chce zaciągnąć powietrze a nie ma skąd (szczelne okna i drzwi i nie ma nawiewników)) to zaciąga sobie z kanalizacji!!! Przy palniu w kominku bez dopływu powietrza zewnętrznego ten efekt będzie jeszcze większy i bardziej groźny, bo dość że będzie smierdzialo to bedzie mało tlenu do oddychania i przede wszystkim do spalania. Dalej sobie dośpiewaj.
    Dochodą też efekty "oszczędności" czyli za małej średnicy poziome rury (rura) zbiorcze. Powinny mieć większą średnicę niż rura największego odpływu aby szanse na zapełnienie całkowite ich przekroju i pojawienia się efektu tłoka były małe. Nie podałeś średnic rur więc nie wiadomo co masz.

    1
  • #3 27 Cze 2014 14:27
    Piasek80
    Poziom 28  

    jack63 napisał:
    Czy występuje efekt wyciagania wody z syfonów po normalnym użyciu danego odbioru, kibelka (tu może być najwidoczniejszy) umywalki, prysznica itd. ???

    wiem o czym mówisz - niestety nie. W kibelku leci sobie bo leci, nic się nie cofa ale nie ma żadnego zjawiska jakby jakaś pompa zasysała wodę z niego. Prysznic czy zlewozmywak to samo. Nieraz spotkałem się ze zjawiskiem aż takiego bulgotania w syfonach, gdzie słychać że to wszystko wciąga a u mnie nic podobnego nie występuje - ot woda bezproblemowo odchodzi i tyle.
    jack63 napisał:
    Czy odpływ z kominka ma syfon i czy jest on zalany?

    teraz mnie zastrzel - nie wiem. Wszystko już zabudowane ale z kominka nic nie śmierdzi. Smród pojawia się zawsze w miejscu spuszczenia wody. Spuszczam w kuchni - śmierdzi ze zlewozmywaka, pod prysznicem - śmierdzi w kabinie i łazience, w kibelku - podobnie w łazience.
    jack63 napisał:
    Nie chodzi o OPOWIETRZENIE tylko NAPOWIETRZENIE.

    wiem o czym mówisz. Rodzice zaadaptowali poddasze na użytkowe i tam pion głównej rury odpływowej zakończony jest właśnie takim grzybkiem napowietrzającym ten pion.
    Tylko tam wszystko zbiera się do jednej rury, chyba fi150 i tylko ta rura ma ten napowietrz acz.
    jack63 napisał:
    W twoim wypadku nie ma takiej możliwości, więc PRZED syfonem np. umywalki zamontuj kawałek rury pionowej i zawór napowietrzający. Niech nawet ciągnie powietrze z pomieszczenia. Może się okazac że trzeba zamontować dwa lub więcej takich napowietrzaczy.

    czyli przed każdym z syfonów ?? Skomplikowane to ale... jakoś wykonalne z tym ze tylko przy zlewozmywaku i umywalce. Pod prysznicem nie da się bo nie ma gdzie. A może jeden tylko w łazience np wystarczy na wszystkie łazienkowe urządzenia sanitarne ?? Jeden przy umywalce ??
    jack63 napisał:
    Może byc tak ze najpierw syfon zostaje opróżniony a potem przez niego wypycha smrody lub tylko leciutko wionie.

    no coś takiego występuje... Po wykonaniu wentylacji szamba zjawisko jakby zmalało... już nie wali jak z obory ale nadal czuć smrodek. Przeciez te eko-szamba to niemal hermetyczne zbiorniki !!
    jack63 napisał:
    Sprawdź tez wentylację. Czy masz nawiewniki? To bardzo ważne bo jak wentylacja "chce zaciągnąć powietrze a nie ma skąd (szczelne okna i drzwi i nie ma nawiewników)) to zaciąga sobie z kanalizacji!!!

    okna cały czas przynajmniej rozszczelnione jeżeli nie uchylone - tak jak teraz zazwyczaj okrągły dzień drzwi tarasowe otwarte na oścież. Wentylacja też jest w każdym pomieszczeniu - klasyczne otwory wybite przez ściany zewnętrzne.
    jack63 napisał:
    Przy palniu w kominku bez dopływu powietrza zewnętrznego ten efekt będzie jeszcze większy i bardziej groźny, bo dość że będzie smierdzialo to bedzie mało tlenu do oddychania i przede wszystkim do spalania. Dalej sobie dośpiewaj.

    kominek ma własny zasys powietrza rurą bezpośrednio z zewnątrz i doprowadzona do dmuchawy. Nie pobiera powietrza z pomieszczenia.
    jack63 napisał:
    Nie podałeś średnic rur więc nie wiadomo co masz.

    Główne rury odprowadzajace (z kibla pod całym domem i z domu do szamba ma fi 110
    Boczne odchodzące od zlewozmywaka i prysznica fi70 ?? jakoś tak.
    Umywalka, kominek i pralka fi 40.

    0
  • #4 30 Cze 2014 10:18
    jack63
    Poziom 42  

    Piasek80 napisał:
    W kibelku leci sobie bo leci, nic się nie cofa ale nie ma żadnego zjawiska jakby jakaś pompa zasysała wodę z niego. Prysznic czy zlewozmywak to samo. Nieraz spotkałem się ze zjawiskiem aż takiego bulgotania w syfonach, gdzie słychać że to wszystko wciąga a u mnie nic podobnego nie występuje - ot woda bezproblemowo odchodzi i tyle.

    Nie wiem jak to wygląda? Jednak w kibelku powinno być lekkie zaciąganie, bo jest to największy odbiór. Najwięcej wody jednorazowo i największa średnica. Można spróbować powiększyć ten efekt wlewając wodę do kibelka wiadrem. Zrób eksperyment. Przy wlaniu wiadra wody nawet w prawidłowej instalacji powinno trochę zaciągnąć ale nie powinno "wysuszyć" syfonu. Jeżeli nie, to znaczy, że są zbyt duże opory przepływu.
    Osobiście główną rurę pod domem zrobiłbym fi 160. U ciebie jest 110 i tego już nie zmienisz. :cry:
    Aby zrozumieć co się dzieje trzeba trochę po eksperymentować. Potrzebne są dodatkowe (oprócz Ciebie) osoby aby obserwować co się dzieje w kilu miejscach równocześnie gdy spuszczasz wodę w kibelku. To największy odbiór i to on powinien wywoływać największe efekty. Trzeba obserwować co się dzieje przy każdym z syfonów: Bulgotanie, zapach, poziom wody w syfonie. Podobnie przy samym szambie: Jak napływa do niego woda? Czy napływająca woda swobodnie wypycha z niego powietrze (smrody).
    Trzeba się niestety dostać do syfonu przy kominku. Pewnie jest suchy. Szanse że tam będzie smierdziało są nikłe, bo komin zabierze smród, ale po otwarciu drzwiczek kominka...
    Musisz zapewnić możliwość zalewania tego syfonu! Wiem, że jest to zabudowane, ale to błąd. Może w tej chwili (gdy nie palisz w kominku) jest to napowietrzanie i wentylacja kanalizacji. Normalnie jak wentylacja kanalizacji jest podłączona w poprawnym miejscu, to działa ona na dwie strony. Wyciąga smrody i napowietrza. Jednak musi to być komin czyli kilka metrów pionowej rury o sporym przekroju - min 110.
    Pomysł z podprowadzeniem wentylacji kanalizacji do rynny jest ciekawy. Ma jednak wady:
    1. Złe miejsce. Będzie działać (choć nie zawsze bo to wentylacja grawitacyjna i muszą być różnice temperatur!) tylko odprowadzenie smrodów z szamba. Smrody w reszcie instalacji będą "siedzieć" bo raz że reszta instalacji jest zatkana syfonami, a dwa że syfony są wyżej niż początek planowanej rury wentylacyjnej. Przecież nie zrobi się podciśnienie!
    2. Wychodzące tą wentylacją powietrze dość że śmierdzi to te smrody zawierają działające korozyjnie gazy. Np. siarkowodór. Jak masz blachę na dachu to licz się z szybszą jej korozją w okolicach wylotu tej rury.
    3. Nawet dołożenie zaworu napowietrzającego przy kibelku nie pomoże, bo ciąg grawitacyjny nie pokona oporów otwarcia zaworka napowietrzającego.
    Najlepszym miejscem byłoby dołączenie rury wentylacyjnej przy kibelku, ale pewnie to w obecnej chwili nie jest możliwe. :cry:




    Dziwi mnie bardzo pewna sprzeczność. Piszesz że spływająca woda nie opróżnia ani nie otwiera syfonów, a jednak śmierdzi gdy tylko z danego używanego odbioru. Przecież jak śmierdzi, to znaczy, że przy wlewaniu wody syfon się "rozszczelnia".
    Mój dom nie ma szamba, tylko odprowadzenie do kanalizacji ogólnospławnej. Nie ma rury wentylacyjnej, choć była w projekcie jako przedłużenie pionu (dwie kondygnacje). Nie chciałem dziurawić dachu i założyłem tylko napowietrzanie na strychu Wiem, że nie jest to zgodnie ze sztuką, ale nic nie śmierdzi! Mało tego otwarcie syfonu powoduje tylko ledwo-wyczuwalny smrodek.
    Jak juz się tak rozpisałem, :D to wyrażę wątpliwość odnośnie:
    Piasek80 napisał:
    Wentylacja też jest w każdym pomieszczeniu - klasyczne otwory wybite przez ściany zewnętrzne.

    Nie wiem co klasycznego jest w tych otworach? Dla mnie klasyczny jest komin wentylacyjny. Z doświadczenia wiem, że takie otwory mało dają, a z reguły nimi prędzej wchodzi a nie wychodzi powietrze.
    Zgodnie z przepisami , przy kominku powinien być ciąg wentylacyjny. Dodatkowo łazienka powinna mieć swoją wentylację. Można było oba ciągi wentylacyjne(min fi 150 lub 140x140 + odpowiednia wysokość!) "przytulić" do komina dymowego kominka i wyprowadzić ponad kalenicę (min 40cm!).
    Jednak najlepiej wykonana wentylacja grawitacyjna nie działa gdy wewnątrz domu jest temp. niższa niż na zewnątrz - lato. Także wydobywające się smrody będą się snuły po domu. :cry:
    Proponuję zacząć od próby dołożenia napowietrzania przy kibelku. Nie wiem jakie sa możliwości??? Ew. przy umywalce. To dużo gorsze miejsce ze wzgledu na działanie napowietrzania, ale pewnie łatwiejsze do realizacji.
    Nie chcę być złym prorokiem :cry: , ale nie wiadomo czy nie skończy się tym że będziesz musiał zrobić dziury w ścianie za kibelkiem i tam wyprowadzić wentylację kanalizacji nad dach. Może jest ma rynna? Taka wentylacja będzie też napowietrzać we właściwym miejscu instalację.
    Powodzenia.

    0
  • #5 30 Cze 2014 11:03
    Piasek80
    Poziom 28  

    Zrobiłem mały test z wiadrem w kibelku i o dziwo nie śmierdzi...
    Odkręcam kran - śmierdzi
    Wodę przyniosłem z kranu ogrodowego za domem
    No i się wyjaśniło...
    Legionella...
    Woda cuchnie zgniłymi jajami... każda bateria z mieszaczem więc za każdym razem przy "letniej" wodzi idzie zimna, czysta z rur i cuchnąca z bojlera...
    Fuck !!
    Tym samym wiadrem, ta samą wodą z kranu na zewnątrz zalewałem każdy z syfonów i nic. Zero smrodu. Czyli to nie problem wentylacji szamba a "szamba" jakie leci z instalacji c.w.u
    Pomoc - wiadomo, temperatura.
    Ustawiłem sterownik w tryb pracy LATO czyli grzanie tylko c.w.u i max nastawy, tj 80*C bo więcej sterownik nie pozwala. 2h zanim zgrzał zasobnik do 80*C i 2,5h tak trzymałem wodę w zasobniku...
    Niestety, może i ona jest już jałowa ale nadal cuchnie.
    Obawiam się że bez zaaplikowania chemii aby tam spustoszenie zrobiła nie pozbędę się tego ohydnego smrodu stęchłych jaj jakim obecnie cuchnie ciepła woda. Korzystam tylko z zimnej i nie ma tego problemu.
    Co tam można zaaplikować żeby wysterylizowało mi instalację w.u ??

    -1
  • #6 30 Cze 2014 11:39
    saskia
    Poziom 38  

    Z legionella możesz mieć powtarzające się problemy jeśli już raz się namnożyła.
    Musisz zdemontować przyłącze boilera i go przepłukać.
    Poza tym radził bym zainstalować na przyłączu trójnik z zaworem przez który będziesz mógł wprowadzić np. podchloryn do instalacji.
    Właśnie z uwagi na to że jest to domek letniskowy, istnieje prawie pewność że problem legionelli bedzie wracal co sezon, po każdej dłuższej przerwie w używaniu wody.

    1
  • #7 30 Cze 2014 11:50
    Piasek80
    Poziom 28  

    Na zasilaniu instalacji wodnej do domku mam filtr siatkowy opłukiwany. Mogę go zdemontować, zaaplikować tam odpowiednią dawkę podchlorynu, zakręcić i otworzyć kran z ciepłą wodą dzięki czemu zaciągnie preparat do bojlera i wymorduje to dziadostwo.
    Musze popytać u mnie na hydroforni - może mi odleją ze 100ml a nawet mniej bo tyle tylko bym potrzebował.
    Wiem że w basenach też go powszechnie stosują do sterylizacji wody kąpielowej.

    1
  • #8 30 Cze 2014 12:21
    jerry1960
    Poziom 33  

    Przy dezynfekcji podchlorynem stosuj środki ochrony osobistej tj okulary raz maskę , byś się nie poparzył.

    0
  • #9 30 Cze 2014 12:24
    630176
    Użytkownik usunął konto  
  • #10 30 Cze 2014 12:27
    Piasek80
    Poziom 28  

    Problem powstał prawdopodobnie jesienią ub. roku kiedy to cała instalacja została złożona i uruchomiona. Zgrzali wodę, posprawdzali ciśnieniowo wszystko, odpowietrzyli etc i wygasili...
    Nikt nie wpadł na pomysł że skoro przez zimę nie będzie użytkowane bo jeszcze nie wykończone całkowicie żeby wodę z bojlera spuścić...

    0
  • #11 30 Cze 2014 15:49
    saskia
    Poziom 38  

    jerry1960 napisał:
    Przy dezynfekcji podchlorynem stosuj środki ochrony osobistej tj okulary raz maskę , byś się nie poparzył.


    Ważna uwaga, a zapomniałem dodać. :-(
    Trzeba by dodać że wypala też dziury w pochlapanym ubraniu, które wypadają po jakimś czasie.
    Po zastosowaniu podchlorynu, podgrzej wodę do 80° C i nie używaj jej, tylko spuść do kanalizacji, bo może się okazać że przedawkowałeś ilość podchlorynu i stężenie może być szkodliwe, a poza tym w pierwszej partii wody będzie trochę starego smrodu zmieszanego z silnym zapachem podchlorynu.

    0
  • #12 01 Lip 2014 09:00
    Piasek80
    Poziom 28  

    Dzięki za rady. Też poczytałem o tym podchlorynie i ... trochę to BARDZO niebezpieczne stosować bo to silnie drażniące i agresywne ale...
    Mam kumpla dentystę i dał mi preparat który oni stosują do sterylizacji. Jest to podchlorek tyle że w "bezpiecznym" stężeniu 5%.
    Nawet przy przedawkowaniu woda będzie po prostu śmierdzieć jak basenowa ale będzie jałowa i bezpieczna dla użytku poza piciem oczywiście. Także odchodzi konieczność spuszczenia potem całego zasobnika wody co u mnie tez jest bardzo problematyczne bo musiałbym 300L wody wypompować przez krany w szambo.

    On to od lat stosuje do basenu ogrodowego kilka razy w sezonie.

    0
  • #13 17 Sty 2018 17:39
    resiak82
    Poziom 7  

    Problem - z wentylacją instalacji odpływowej do szambaWitam serdecznie. Mam problem z nieprzyjemnym zapachem z kanalizy a konkretnie z kratki z pod prysznica. Czy może być to spowodowane tym, że nie mam wywiewki ponad komin. Instalator u mnie zrobił nie wiem dlaczego tak że w kominie w rewizji widze, że idzie rura 100 a u góry przy końcu komina już przekrój 50. Na tej rurze 50 nie ma wywiewki po prostu sama rura która się kończy równo z z otworem komina tak jak zaznaczyłem strzałką żółtą na foto (zdj pożyczone z internetu) Czy to może być przyczyną smrodu z kanalizy? Jeszcze co zauważyłem ciekawego w moim domku powiązany z kanalizą to to jak mam włączony okap w kuchni to wywiewa z kratki z pod prysznica na zewnątrz. Proszę o pomoc https://obrazki.elektroda.pl/3217741400_1516207135.jpg

    0
  Szukaj w 5mln produktów