Witam,
chciałbym napędzić 2 pary różnych zestawów głośnikowych (AE Evo3 + Tannoy V1)z 2 wzmacniaczy (prawdopodobnie Gainclone), sterowanych optycznie DAC-iem (lub dwoma, z optycznym splitterem).
Czy takie połączenie ma sens? Chciałbym uniknąć łączenia galwanicznego wejść wzmacniaczy, ale boję się, że sygnał może być przesunięty w fazie i dźwięk będzie podły. Jeśli już łączyć galwanicznie - to rozumiem, że przez jakiś bufor na wzmacniaczu operacyjnym?
Obecnie głośniki mam podłączone do Denona RCD-M39DAB (Tannoy) analogowo i CA Azur 340R (AE) przez TOSLINK - dźwięk idzie z karty Xonar DG - brzmi to ...ciekawie. Spróbuję jeszcze w ramach eksperymentu połączyć Denona z CA przez TOSLINK( ale docelowo myślę o Gainclonach)
Czy przesuwanie głośników względem siebie będzie coś dawało?
Pomieszczenie jest wielkości 3x7m.
chciałbym napędzić 2 pary różnych zestawów głośnikowych (AE Evo3 + Tannoy V1)z 2 wzmacniaczy (prawdopodobnie Gainclone), sterowanych optycznie DAC-iem (lub dwoma, z optycznym splitterem).
Czy takie połączenie ma sens? Chciałbym uniknąć łączenia galwanicznego wejść wzmacniaczy, ale boję się, że sygnał może być przesunięty w fazie i dźwięk będzie podły. Jeśli już łączyć galwanicznie - to rozumiem, że przez jakiś bufor na wzmacniaczu operacyjnym?
Obecnie głośniki mam podłączone do Denona RCD-M39DAB (Tannoy) analogowo i CA Azur 340R (AE) przez TOSLINK - dźwięk idzie z karty Xonar DG - brzmi to ...ciekawie. Spróbuję jeszcze w ramach eksperymentu połączyć Denona z CA przez TOSLINK( ale docelowo myślę o Gainclonach)
Czy przesuwanie głośników względem siebie będzie coś dawało?
Pomieszczenie jest wielkości 3x7m.