Witam,
Mam problem z zasilaniem w instalacji gazowej. Przez własną głupotę zalałem sterownik odpowiadający za działanie instalacji gazowej. Po zalaniu (jeszcze byłem tego nieświadomy) przez kilka godzin samochód jeździł. Rano odpaliłem samochód i już nie świeciły się żadne kontrolki z gazu. Sprawdziłem bezpieczniki. Spalony był 30A. Wymieniłem i nie "obudziła" się instalacja. Na kablach z instalacji nie widać żeby któryś był spalony/przepalony. Po rozebraniu sterownika wylało się dość sporo wody. Po tym wnioskuję, że to sterownik. Wrzucam zdjęcia sterownika. Może ktoś pomoże, albo ma niedrogo używkę do opchnięcia. Nowy sterownik to koszt ok. 900 zł + 250 zł montaż i ustawienie. Taką kwotę usłyszałem w 3 serwisach, a to przewyższa mój budżet.
Mam problem z zasilaniem w instalacji gazowej. Przez własną głupotę zalałem sterownik odpowiadający za działanie instalacji gazowej. Po zalaniu (jeszcze byłem tego nieświadomy) przez kilka godzin samochód jeździł. Rano odpaliłem samochód i już nie świeciły się żadne kontrolki z gazu. Sprawdziłem bezpieczniki. Spalony był 30A. Wymieniłem i nie "obudziła" się instalacja. Na kablach z instalacji nie widać żeby któryś był spalony/przepalony. Po rozebraniu sterownika wylało się dość sporo wody. Po tym wnioskuję, że to sterownik. Wrzucam zdjęcia sterownika. Może ktoś pomoże, albo ma niedrogo używkę do opchnięcia. Nowy sterownik to koszt ok. 900 zł + 250 zł montaż i ustawienie. Taką kwotę usłyszałem w 3 serwisach, a to przewyższa mój budżet.