Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Gdzie kupić nadprzewodnik?

01 Lip 2014 10:52 6048 28
  • Poziom 36  
    Chcę kupić kawałek nadprzewodnika wysokotemperaturowego, taki do eksperymentu z lewitującym magnesem. Czy ktoś wie gdzie to można dostać w najkorzystniejszej cenie?
    Darmowe szkolenie: Ethernet w przemyśle dziś i jutro. Zarejestruj się za darmo.
  • Poziom 43  
    Nazwa "nadprzewodnik wysokotemperaturowy" jest nieco myląca, nie oznacza że zachowuje nadprzewodnictwo w temperaturze otoczenia. Poza nadprzewodnikiem wysokotemperaturowym będzie koledze potrzebna dobra zamrażarka do - 150°C :D
  • Poziom 36  
    Wiem przecież :P Mam ciekły azot i hel ;) Chcę się pobawić i zbudować taki pociąg, ale nie chcę wydać za dużo kasy :P

    Gdzie kupić nadprzewodnik?

    Znalazłem jakąś stronę firmy która sprzedaje takie nadprzewodniki YCBO enhanced flux-pinning po $40 za krążek ale ta strona jest stara i firma się nie odzywa.
  • Poziom 43  
    Bez nadprzewodnika też zbudujesz a jak będziesz polewał tor ciekłym azotem to przekształci się w tor bobslejowy. :D
  • Poziom 36  
    Jak zbuduję to bez nadprzewodnika? To nie tor się chłodzi tylko pociąg. Tor jest z magnesów a pociąg jest ze styropianu do którego wkłada się schłodzony nadprzewodnik.
  • Specjalista elektronik
    $40 za krążek to by było tanio - właśnie spotkałem znajomego, który zbudował taką kolejkę (a raczej kierował grupą ludzi, którzy ją zbudowali) - mówił mi, że te krążki były po 1500zł, ale nie pamięta, czy netto, czy brutto - a ja nie jestem pewien, czy to była cena za krążek, czy za trzy krążki (bo tyle ich potrzeba). Podał mi nazwisko kolegi, który organizował zakupy - spróbowałem się z nim skontaktować, ale akurat go teraz nie ma.

    No, kolega się znalazł i podał mi konkretne informacje: firma Can Superconductors, kupiliśmy u nich dyski o średnicy 28mm w cenie 290 Euro za sztukę. Najmniejsze dyski do lewitacji, jakie u nich widzę, są po 70 Euro.
  • Poziom 36  
    Wielkie dzięki za odzew i linka! Cena pewnie wynika z rodzaju i jakości materiału oraz wielkości. Jak do tej pory nic nie zrobiłem w sprawie pociągu, jak to zwykle bywa fajne pomysły dalej przychodzą jak za dawnych lat ale ich realizacja umieszczona zostaje na końcu listy rzeczy do zrobienia, gdzie wyższy priorytet ma praca :P Ale mam nadzieję, że w końcu kiedyś zrobię sobie taki pociąg... może jako prezent na święta? :D Na razie utknąłem na etapie kupowania śmietany i robienia lodów za pomocą ciekłego azotu :)
  • Specjalista elektronik
    Z tego, co widzę: dysk fi=28mm, h=10m kosztuje 290 Euro; dysk fi=14mm, h=6mm kosztuje 70 Euro. Czyli za 1/4 ceny kupuje się ponad 6 razy mniej materiału. To może lepiej kupić jeden duży dysk i pociąć?

    Trzeba by policzyć, jak zależy siła, jaką da nadprzewodnik przy przesuwaniu, od jego rozmiarów i kształtu - to pewnie będzie podobny wzór, jak na energię w polu magnesu trwałego o "nieskończonej" koercji.
  • Poziom 22  
    _jta_ napisał:
    Z tego, co widzę: dysk fi=28mm, h=10m kosztuje 290 Euro; dysk fi=14mm, h=6mm kosztuje 70 Euro. Czyli za 1/4 ceny kupuje się ponad 6 razy mniej materiału. To może lepiej kupić jeden duży dysk i pociąć?


    Trzeba sprawdzić, czy to nie są jakieś spieki, albo coś nietypowego, i czy przeżyje cięcie na pile diamentowej.
  • spec od auto-elektro
    A moze samemu zrobić
    PS. Z cieklego azotu fajne drinki sie robi
  • Poziom 36  
    nasty_photon napisał:
    Trzeba sprawdzić, czy to nie są jakieś spieki, albo coś nietypowego, i czy przeżyje cięcie na pile diamentowej.
    To jedna sprawa, bo pewnie to jakaś ceramika, ale inna kwestia to skąd wziąć piłę diamentową :P

    Jacek79 napisał:
    A moze samemu zrobić
    PS. Z cieklego azotu fajne drinki sie robi
    Co samemu zrobić? Drinki fajne się robi, tak fajne że jakoś rok temu w UK jakaś dziewczyna miała usunięty żołądek po takim drinku ;)
  • Poziom 22  
    c4r0 napisał:
    nasty_photon napisał:
    Trzeba sprawdzić, czy to nie są jakieś spieki, albo coś nietypowego, i czy przeżyje cięcie na pile diamentowej.
    To jedna sprawa, bo pewnie to jakaś ceramika, ale inna kwestia to skąd wziąć piłę diamentową :P


    Samemu zrobić - albo kupić. My mamy piłę zrobioną z silnika do wycieraczek od forda, w sam raz do cięcia luster laserowych. Najważniejsza jest tarcza diamentowa (cienka!), całe cięcie jest na mokro i na wolnych obrotach.
  • Poziom 36  
    Mam robić albo kupować piłę diamentową żeby pociąć raz jeden kawałek nadprzewodnika w imię zaoszczędzenia kilkudziesięciu euro na alternatywnym zakupie paru mniejszych kawałków? :|
  • Poziom 22  
    c4r0 napisał:
    Mam robić albo kupować piłę diamentową żeby pociąć raz jeden kawałek nadprzewodnika w imię zaoszczędzenia kilkudziesięciu euro na alternatywnym zakupie paru mniejszych kawałków? :|


    To już Twój wybór - pytałeś się, skąd wziąć piłę diamentową.
  • spec od auto-elektro
    c4r0 napisał:


    Jacek79 napisał:
    A moze samemu zrobić
    PS. Z cieklego azotu fajne drinki sie robi
    Co samemu zrobić? Drinki fajne się robi, tak fajne że jakoś rok temu w UK jakaś dziewczyna miała usunięty żołądek po takim drinku ;)


    bo trzeba pić przez słomke :) i nic się nie stanie, polecam też galaretki alkocholowe, pycha.

    a chodziło mi żeby samemu zrobić nadprzewodnik
  • Poziom 22  
    Jacek79 napisał:

    a chodziło mi żeby samemu zrobić nadprzewodnik


    Może poprzestań już na auto-elektro, w domu nie zrobisz nadprzewodnika :)
  • Specjalista elektronik
    Jak pierwszy raz usłyszałem o YBaCuO (to jest wzór chemiczny), to mówiono, że to się łatwo robi: bierze się składniki w odpowiedniej proporcji (tylko skąd wziąć Y, czyli itr?), podgrzewa do stopienia (oj, ale O, czyli tlen, to od razu jest w postaci gazowej), studzi, potem chłodzi ciekłym azotem, i już mamy nadprzewodnik. O ile mnie pamięć nie myli, było to poparte pokazem. Tylko że nadprzewodnik wyprodukowany przez firmę jest lepszej jakości i kolejka lepiej trzyma się toru.
  • spec od auto-elektro
    A rtęć nie jest tez nadprzewodnikiem?
  • Poziom 34  
    Jest, ale dla temperatur w okolicach 4K (3.95-4.15), może udałoby się wystudzić helem, ale wątpię...

    Już lepiej ołów (Tc=7.19K).

    Tylko weź go potem utrzymaj w tej temperaturze. :D
  • Poziom 36  
    Z helem nie ma opcji, on nie działa tak łatwo i przyjemnie jak azot. Robienie nadprzewodnika samemu to też chyba kiepski pomysł. Ołów, rtęć i inne tego typu sprawy nie będą dobre bo nie występuje tam flux pinning czyli pociąg będzie spadał na boki toru (podobnie jak gdyby chcieć użyć dwóch magnesów). Ten mniejszy kawałek za 70 Euro pewnie będzie w sam raz.

    _jta_ napisał:
    Poza tym potrzebne są 3 kawałki nadprzewodnika
    Dlaczego trzy? Jeden kawałek mający flux pinning powinien dobrze działać.
  • Specjalista elektronik
    U nas używamy trzech (bo najprostszy wielościan, czyli czworościan, ma podstawę trójkątną - z tego też powodu przy wspinaczce trzeba cały czas mieć trzy punkty podparcia) - "lokomotywa" wiezie zbiornik z ciekłym azotem, on (azot) trochę waży, potrzebna jest porządna stabilizacja.
  • Poziom 36  
    Dzięki, ale jest to dość ciężkostrawny zlepek publikacji. Mi bardziej przypadło do gustu to z załącznika :)
    Załączniki: Aby zobaczyć materiał na tym forum musisz być zalogowany
  • Poziom 36  
    No co Ty, przecież ta ich publikacja jest z 2004. Patrząc na wiki, pierwsze patenty dotyczące takich pociągów pojawiły się w latach '30-'40, a pierwszy załogowy pociąg wykorzystujący lewitację magnetyczną pokazali Chińczycy w 2000.
    http://en.wikipedia.org/wiki/Maglev
  • Poziom 36  
    No tak, dlatego zrobili go później ale pomysł powstał wcześniej, tak na wszelki wypadek gdyby ktoś odkrył takie nadprzewodniki :)
  • Specjalista elektronik
    Z tego, co widzę, Maglev lewituje na innej zasadzie - prądów wirowych wytwarzanych przez ruch magnesów/elektromagnesów; nadprzewodniki są tam używane (i to nie we wszystkich wersjach) na uzwojenia elektromagnesów, zastępujących silne magnesy stałe i dających silniejsze pole. Ale póki nie było nadprzewodników "wysokotemperaturowych", ani magnesów neodymowych (albo innych dających porównywalnie silne pole), nawet taka konstrukcja miała małe szanse powodzenia, przynajmniej pod względem ekonomicznym.