Witam .
Jestem powiedzmy szczęśliwym posiadaczem vw corrado z silnikiem g60 , a powiedzmy że to dlatego że to ślinik do którego trzeba mieć cierpliwość , mam obecnie usterkę tego typu iż rano przestał mi odpalać na tak zwany dyk , albo odpala za drugim podejściem albo trzeba chwile pokręcić , czasem złapie i zgaśnie i za drugim razem już odpali i chodzi normalnie , a gdy się nim rusza to strasznie ciężko mu się jedzie dopiero jak się ślinik nieco zagrzeje jedzie i odpala normalnie , pierwsze moje przepuszczenie to że być może rozrząd bo ostatnio sprawdzałem inny aparat zapłonowy i po wsadzeniu nowego miał problemy z jazdą cały czas strasznie ciężko było mu sie zbierać stracił całkiem moc działał jak maluch , więc wróciłem do starego aparatu no i teraz pojawił się ten problem , zawsze ustawiałem wał na 0 i paluch aparatu na kreskę , potem pomyślałem że to świece ale wymieniałem je jakiś czas temu . czy mogę liczyć na jakieś wasze sugestie ? może ktoś ma jakiś pomysł ?
Jestem powiedzmy szczęśliwym posiadaczem vw corrado z silnikiem g60 , a powiedzmy że to dlatego że to ślinik do którego trzeba mieć cierpliwość , mam obecnie usterkę tego typu iż rano przestał mi odpalać na tak zwany dyk , albo odpala za drugim podejściem albo trzeba chwile pokręcić , czasem złapie i zgaśnie i za drugim razem już odpali i chodzi normalnie , a gdy się nim rusza to strasznie ciężko mu się jedzie dopiero jak się ślinik nieco zagrzeje jedzie i odpala normalnie , pierwsze moje przepuszczenie to że być może rozrząd bo ostatnio sprawdzałem inny aparat zapłonowy i po wsadzeniu nowego miał problemy z jazdą cały czas strasznie ciężko było mu sie zbierać stracił całkiem moc działał jak maluch , więc wróciłem do starego aparatu no i teraz pojawił się ten problem , zawsze ustawiałem wał na 0 i paluch aparatu na kreskę , potem pomyślałem że to świece ale wymieniałem je jakiś czas temu . czy mogę liczyć na jakieś wasze sugestie ? może ktoś ma jakiś pomysł ?