Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

NAC - Kosa spalinowa - zatarcie silnika

02 Lip 2014 22:35 11127 13
  • Poziom 9  
    Około miesiąc temu zakupiłem w sklepie internetowym kosę spalinową NAC WLBC520B-2ZXX, którą używałem dwa razy. Pierwszy raz na samym początku zakupu kosząc z przerwami trawę na łące (łącznie może 2 godziny z przerwami) i teraz dosłownie 30 minut. Po około 20 minutach pracy zrobiłem przerwę 30 minutową, a potem znów zacząłem kosić trawę. Dosłownie po 10 minutach coś lekko zabrzęczało w silniku (tak jakby tektura tam wpadła i się posypała), więc zgasiłem silnik. Używając kosy pamiętałem o tym, że silnik jest nowy więc należy go dotrzeć, także kosa nie była używana na maxa z pełnymi obrotami. Nie wiem, co się stało, ale nie mogę w ogóle pociągnąć linką do rozpalania silnika. Wałem korbowym da się kręcić, ale nie można pociągnąć sznurkiem do rozpalania. Coś jakby stawia opór w środku.
    Zastanawiam się czy silnik się zatarł czy coś innego mogło się uszkodzić. Tylko co kosa była używana dosłownie 2.5 godziny łącznie więc nie była mocno eksploatowana.

    Jak zrobię przegląd to dam radę sam to naprawić czy jednak będzie ciężko, kosztownie, a że kosa jest na gwarancji to oddać ją do serwisu? Jeśli okazałoby się, że zatarciu uległ silnik to czy będzie to podlegać gwarancji serwisowej czy tez jednak zatarcia silnika nie podlegają naprawom gwarancyjnym?


    Dodam, że mieszanka paliwowa była wykonana we właściwych proporcjach tak jak zaleca instrukcja ponadto i olej był specjalnego przeznaczenia do takich urządzeń.

    Kosa kupiona za jakieś 350 zł. Mam kosiarkę elektrycznąą ASGATEC kupioną z 8 lat temu za 130 zł w markecie służy mi do dziś, także nie podchodzę do tego, ze co tanie to słabe, ale w przypadku kosy NAC nie było mi dane długo nią popracować więc zastanawiam się co się posypało i jak to naprawić samemu czy walić do serwisu.
  • Poziom 27  
    Jak pokręciłeś wałem jak szarpanka nie działa i nie rozbierałeś? Oddaj na gwarancję, a tam usłyszysz, że kosa nie jest do prac profesjonalnych (długotrwałych)... Zdejmij szarpankę i zobacz co się stało.
  • Poziom 43  
    rodecro napisał:
    Dodam, że mieszanka paliwowa była wykonana we właściwych proporcjach tak jak zaleca instrukcja

    Czyli buteleczka oleju na 2,5 l benzyny?
  • Poziom 9  
    Na razie to mi kazali oddać do sklepu albo do serwisu, ale kupowałem w agito i karty gwarancyjnej mi nie wypisali ani nie podbili.
    Pewnie trzeba będzie odesłać do nich papier do wypisania.

    Mieszanka paliwowa 25:1 = 2,5 litrów benzyny i 100ml oleju tyle ile zaleca instrukcja.

    Na razie nie rozbierałem bo jak zobaczą, że jest rozkręcana to wtedy mogą się czepiać więc oddaję do reklamacji nieruszaną w serwisie najbliższym jaki mam pod ręką Skarżysko Kamienna Plantago jak widzę po stronie to jakiś sklep.

    Także chyba wybiorę najpierw serwis bo to najwygodniejsza forma naprawy
  • Poziom 9  
    Mam taką samą kose jak ty i ten sam problem i mnie wystarczyło zdjąć szarpak i przekręcić kilka razy wałem (ciężko się kręciło) żeby tłok się poruszył później coś przeskoczyło i już lekko wał szedł potem złożyłem wszystko i gra ;)
  • Poziom 9  
    A możesz powiedzieć więcej co należy odkręcać aby go zdjąć jeszcze tego nie lukałem więc chciałbym szybko i sprawnie tam majstrować.

    Druga sprawa u mnie wał się kręci, zdjąłem część przedłużenia na wale została ta od silnik tylko i tam kręci się spokojnie wał tylko tym szarpakiem nie da rady pociągnąć. A jak padła mi kosa to gdzieś w okolicy silnika coś zazgrzytało jakby coś tam wpadło, obracam głowę, a tam rwie i jakby tektura się sypie więc zgasiłem i już więcej nie dało rady jej odpalić bo szarpak zablokowany.

    Teraz czekan na naklejkę z pieczątką od agito.pl bo musze mieć wszystko podbite dokumenty, a tego sklep nie zrobił.
    Także na razie nie rozkręcałem sam bowiem nie chciałem, aby ktoś się doczepił skoro mam gwarancję i chcę ją na gwarancji serwisować.
    Ale jak piszesz, ze coś podobnego miałeś to spróbować mógłbym
  • Poziom 9  
    U mnie też tak jak mówisz było z tą tektura ;) żeby zdjąć szarpak odkręcasz 4 śrubki które go trzymają ( z tyłu silnika ) i tam masz takie koło poprzez które szarpak obraca tłokiem u mnie wystarczyło właśnie obrócić tym kołem ok jeden raz dodam że ciężko szło ale dorwałem kawałek pręta zaparłem o te wypustki i po około połowie obrotu coś jakby puściło i l już to ''koło'' szło lekko wiec wszystko złożyłem i gra :D Powodzenia Ps. Jaki lejesz olej czerwony czy zielony?
  • Poziom 9  
    To jak tak piszesz to jutro albo w sobotę wezmę oblukam to od środka.

    Olej był taki jaki zalecają, akurat ojczulek kupował, ale to był ten czerwony, a co zielony lepszy?
  • Poziom 18  
    Witam.
    Może piszę nie na temat,ale zatarcie zatarciu nie równe.
    Zatarła mi się pilarka Stihl MS 440.Rozebrałem ją,co się okazało ? Tłok na sworzniu
    pracuje na łożysku igiełkowym.Łożysko jest z każdej strony chronione podkładką
    dystansową.Jest to może też ograniczanie luzu żeby korbowód za bardzo nie
    pływał.Jedna z tych podkładek się rozleciała i -zablokowała- silnik.Smarowanie było
    prawidłowe.
    Pozdrawiam.Andrzej.
  • Poziom 9  
    Nie w zasadzie nie wiem który lepszy ale ja nie mogłem doczytać w instrukcji jaki się leje i dlatego pytam ;)
  • Poziom 30  
    budzyk1234 napisał:
    dodam że ciężko szło ale dorwałem kawałek pręta zaparłem o te wypustki i po około połowie obrotu coś jakby puściło i l już to ''koło'' szło lekko wiec wszystko złożyłem i gra


    Wspaniały sposób naprawy.
  • Poziom 9  
    Bartosz co się dziwisz czasami trzeba iść na żywioł i się nie cyckać.

    Także zrobiłem tak jak kolega napisał, też zdjąłem ten szarpak, i w końcu udało mi się pokręcić tym kółkiem o którym jest tu mowa. Sęk w tym, że kręcę i coś jakby tam brzęczy, jakby jakaś blaszka była tam w środku luźna, dodatkowo coś mi tam jeszcze zawadza stawia opór i to dość mocny. Nie sprawdzałem tego dokładnie bo wziąłem się dopiero teraz za to, ale muszę chyba rozebrać cały ten silnik, aby zobaczyć co dokładnie wadzi. Innej opcji nie ma bo jednak coś tam brzęczy więc trzeba to rozbierać. Może zrobiłbym to sam tylko czy części dostanę i czy nie będzie rozkładania masy rzeczy, bo potem może być problem ze złożeniem jak sprężynka jakaś wyleci, coś tam wypadnie, także tego się obawiam, że się będę grzebał z tym cały tydzień może.
    Jak rozkręcę to i pewnie gwarancję szlak trafi, także albo to zrobię albo zrobię sobie większy problem.
  • Poziom 9  
    Sorry że tak późno ale ja bym nie ryzykował rozkręcania silnika bo za bardzo się na tym nie znam. Na twoim miejscu oddał bym na gwarancje ;)
  • Poziom 1  
    Witam. Mam to samo z tą kosa spalinowa tylko ja chyba za mało oleju na lalem i w czasie pracy zgasla. Mam pytanie do was co było przyczyna waszych kos?