Mam Opla Corsę C 90KM rocznik 2001 i problem opisany poniżej.
W obecnych warunkach ( temp. otoczenia pow. 20 stopni ) auto zapala poprawnie lecz na biegu jałowym przerywa. Podczas jazdy jest ok i dopiero po przejechaniu ok. 40 km silnik przerywa.
Gorzej jest w okresie zimowym np gdy temp. jest np. 0 - 10 stopni silnik zapali poprawnie lecz nie da się ruszyć ponieważ gaśnie jakby się zadławił. Trzeba go przez parę chwil "rozgrzać". Potem jest ok i dopiero po dłuższej jeździe tak jak wyżej trochę przerywa i szarpie.
Najgorzej jest gdy temperatura otoczenia jest poniżej zera, silnik zapala od razu lecz po sekundzie gaśnie i tak w kółko. Przy małym mrozie jest to kilka razy, zapalam gaśnie , zapalam gaśnie jak już pracuje to też trzeba go rozgrzać żeby w ogóle ruszyć z miejsca. Przy temp. np. - 20 stopni to już tragedia cykl zapalania i gaśnięcie to nawet 20 - 30 razy aż akumulator ledwo żyje.
Nie mam pojęcia co to może być, Dodam ze komputer nie pokazuje żadnego błędu.
W obecnych warunkach ( temp. otoczenia pow. 20 stopni ) auto zapala poprawnie lecz na biegu jałowym przerywa. Podczas jazdy jest ok i dopiero po przejechaniu ok. 40 km silnik przerywa.
Gorzej jest w okresie zimowym np gdy temp. jest np. 0 - 10 stopni silnik zapali poprawnie lecz nie da się ruszyć ponieważ gaśnie jakby się zadławił. Trzeba go przez parę chwil "rozgrzać". Potem jest ok i dopiero po dłuższej jeździe tak jak wyżej trochę przerywa i szarpie.
Najgorzej jest gdy temperatura otoczenia jest poniżej zera, silnik zapala od razu lecz po sekundzie gaśnie i tak w kółko. Przy małym mrozie jest to kilka razy, zapalam gaśnie , zapalam gaśnie jak już pracuje to też trzeba go rozgrzać żeby w ogóle ruszyć z miejsca. Przy temp. np. - 20 stopni to już tragedia cykl zapalania i gaśnięcie to nawet 20 - 30 razy aż akumulator ledwo żyje.
Nie mam pojęcia co to może być, Dodam ze komputer nie pokazuje żadnego błędu.