Dzień dobry,
Od pewnego czasu mam duży problem z moim matizem (2000).
Kilka razy zdarzyło się, że w czasie jazdy auto zaczęło zwalniać, po czym wyłączał się silnik. Bywało, że podczas opisanej sytuacji szarpnęło i wyświetlił się check.
Niestety, silnik nie chce od razu zaskoczyć. Za każdym razem musiałam odczekać kilka minut...
Zauważyłam, że problem najczęściej pojawia się kiedy ruszam ponownie po kilku minutach postoju.
Byłam z tym u mechanika, ale już mi głupio...
Panowie śmieją się, że auto nie chce mi się zepsuć i że u nich nic się z nim nie dzieje - a zostawiają włączony silnik i jeździli też nim.
Po podłączeniu do komputera wyskoczył błąd - czujnik ciepła (?). Jednak w związku z tym, że silnik chodził kilkadziesiąt minut i nic się nie działo Panowie nie byli pewnie czy to o tą usterkę chodzi.
Miałam się zgłosić jeśli problem się pojawi. Pojawił się dwa dni temu. Przed chwilą dostałam telefon, że po ponownym podłączeniu do kompa nie widzą żadnego błędu i że lepiej nie wymieniać tego czujnika, bo szkoda kasy.
Co mam zrobić? Potrzebuję samochód na co dzień, a każda jazda jest dla mnie wielki stresem. Nigdy nie wiem kiedy mi się wyłączy.. a ostatnio zrobił to na najbardziej ruchliwej drodze w moim mieście.
Jakieś sugestie...?
Od pewnego czasu mam duży problem z moim matizem (2000).
Kilka razy zdarzyło się, że w czasie jazdy auto zaczęło zwalniać, po czym wyłączał się silnik. Bywało, że podczas opisanej sytuacji szarpnęło i wyświetlił się check.
Niestety, silnik nie chce od razu zaskoczyć. Za każdym razem musiałam odczekać kilka minut...
Zauważyłam, że problem najczęściej pojawia się kiedy ruszam ponownie po kilku minutach postoju.
Byłam z tym u mechanika, ale już mi głupio...
Panowie śmieją się, że auto nie chce mi się zepsuć i że u nich nic się z nim nie dzieje - a zostawiają włączony silnik i jeździli też nim.
Po podłączeniu do komputera wyskoczył błąd - czujnik ciepła (?). Jednak w związku z tym, że silnik chodził kilkadziesiąt minut i nic się nie działo Panowie nie byli pewnie czy to o tą usterkę chodzi.
Miałam się zgłosić jeśli problem się pojawi. Pojawił się dwa dni temu. Przed chwilą dostałam telefon, że po ponownym podłączeniu do kompa nie widzą żadnego błędu i że lepiej nie wymieniać tego czujnika, bo szkoda kasy.
Co mam zrobić? Potrzebuję samochód na co dzień, a każda jazda jest dla mnie wielki stresem. Nigdy nie wiem kiedy mi się wyłączy.. a ostatnio zrobił to na najbardziej ruchliwej drodze w moim mieście.
Jakieś sugestie...?