Witam.
Od jakiegoś czasu czuję, że moje Volvo zupełnie straciło moc przy obrotach gdzie turbina powinna już dmuchać pełną parą. Sprawdziłem zawór LDA, gdyż to on, gdy "klęknie" sprawia, że sporo koni zdycha oraz przyjrzałem się działaniu sztangi aktuatora turbiny w czasie jazdy (zamontowałem kamerkę nad turbiną) i zauważyłem, że sztanga w ogóle nie pracuje, a starałem się utrzymywać obroty w zakresie 2000-3000rpm. i nie jechać wolniej niż 90km/h tam gdzie było to dozwolone.
Klapka, którą otwiera sztanga otwiera się bez problemu (sprawdzone po zdjęciu sztangi).
Dodam również, że rury idące do IC są miękkie, gdy robię przygazówkę, a po wyczepieniu dolnej rury z IC, wycieka z niej olej (niewiele ale jest)
Czy po tym co napisałem wynika jasno, że moją turbinę czeka tylko i wyłącznie regeneracja, czy wystarczy się zająć niesprawnym aktuatorem?
Czekam na odpowiedzi, pozdrawiam.
Od jakiegoś czasu czuję, że moje Volvo zupełnie straciło moc przy obrotach gdzie turbina powinna już dmuchać pełną parą. Sprawdziłem zawór LDA, gdyż to on, gdy "klęknie" sprawia, że sporo koni zdycha oraz przyjrzałem się działaniu sztangi aktuatora turbiny w czasie jazdy (zamontowałem kamerkę nad turbiną) i zauważyłem, że sztanga w ogóle nie pracuje, a starałem się utrzymywać obroty w zakresie 2000-3000rpm. i nie jechać wolniej niż 90km/h tam gdzie było to dozwolone.
Klapka, którą otwiera sztanga otwiera się bez problemu (sprawdzone po zdjęciu sztangi).
Dodam również, że rury idące do IC są miękkie, gdy robię przygazówkę, a po wyczepieniu dolnej rury z IC, wycieka z niej olej (niewiele ale jest)
Czy po tym co napisałem wynika jasno, że moją turbinę czeka tylko i wyłącznie regeneracja, czy wystarczy się zająć niesprawnym aktuatorem?
Czekam na odpowiedzi, pozdrawiam.