Witam
Zadeklarowałem przepisowo Timer1 jako PWM:
Config Timer1 = Pwm , Pwm = 8 , Compare A Pwm = Disconnect , Compare B Pwm = Clear Up , Prescale = 8
Obciążyłem wyjście również przepisowo rezystorem 4k7 (dalej jest baza tranzystora) i teraz czary: wszystko działa ale jak wpisuję do PWM1B = 0 (zero) to procek pobiera 150mA i się gotuje (ale działa). Wpisywanie coraz większych wartości skutkuje spadkiem prądu do kilku mA dla PWM1B = 255. Jest to prąd samego proca. Kiedy wyzeruję wsad lub zatrzymam pracę resetem to prąd jest minimalny. Atmega pracuje na wewnętrznym zegarze 1M.
Czy miał ktoś może do czynienia z takim przypadkiem i co z nim zrobić?
Pozdrawiam
PS.
Podjąłem jeszcze inne próby - zrobiłem PWM na piechotę używając Timer0 jako timera i obliczałem PWM w przerwaniach, efekt taki sam (dokładnie) - użyłem drugiej nogi OC1A i efekt znów taki sam.
Zadeklarowałem przepisowo Timer1 jako PWM:
Config Timer1 = Pwm , Pwm = 8 , Compare A Pwm = Disconnect , Compare B Pwm = Clear Up , Prescale = 8
Obciążyłem wyjście również przepisowo rezystorem 4k7 (dalej jest baza tranzystora) i teraz czary: wszystko działa ale jak wpisuję do PWM1B = 0 (zero) to procek pobiera 150mA i się gotuje (ale działa). Wpisywanie coraz większych wartości skutkuje spadkiem prądu do kilku mA dla PWM1B = 255. Jest to prąd samego proca. Kiedy wyzeruję wsad lub zatrzymam pracę resetem to prąd jest minimalny. Atmega pracuje na wewnętrznym zegarze 1M.
Czy miał ktoś może do czynienia z takim przypadkiem i co z nim zrobić?
Pozdrawiam
PS.
Podjąłem jeszcze inne próby - zrobiłem PWM na piechotę używając Timer0 jako timera i obliczałem PWM w przerwaniach, efekt taki sam (dokładnie) - użyłem drugiej nogi OC1A i efekt znów taki sam.