Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Jaki piec gazowy do domu lat 70/80?

08 Lip 2014 13:13 1980 5
  • Poziom 15  
    Witam.
    Mam pytanie odnośnie pieców gazowych.
    Przeglądałem różne oferty i zamiast mieć jasność to mam większy mętlik...
    Dom to koniec lat 70-siatych początek 80-siątych, taki typowy klocek na 120-140m2.
    Instalacja CO jest oryginalna z tamtych lat, czyli grzejniki żeliwne (?) żeberka.
    Na strychu zbiornik wyrównawczy a raczej już jego brak, bop ponoć nie ma tam już dna w tym zbiorniku.
    Obecnie jest w tej instalacji piec węglowy oraz gazowy, węglowy z 1975 roku gazowy z 1983. Ze 15 może więcej lat temu została założona pompa, gdyż był problem z ogrzewaniem, zresztą ta pompa totalnie nic nie daje. By grzejniki były choć trochę gorące (tak by zdecydowanie odczuć to ręką ale się nie sparzyć, na piecu musiała być temp. 80+ stopni) minimalna temp. nastawiana to 40 ale przy tej temp. grzejniki nawet nie są letnie.
    I tu mam pytanie, jaki piec, czym się kierować, ile może kosztować założenie nowego zbiornika wyrównawczego i ewentualnie czyszczenie całej instalacji.
    W piwnicy, w tak zwanej kotłowni miejsca jest dość sporo, więc piec może stać nie musi być podwieszony, nie interesują mnie bajery typu super wyświetlacze itp.
    Ważne by działał i by w domu temperatura w zimie nie była niższa niż 18 st. (obecnie było średnio 14).
    Nie mam orientacji w tym rynku. Być może ktoś miał doświadczenia w podobnej sprawie i może coś polecić, zwrócić uwagę na jakieś szczegóły itp.
    ps. dodam, że dom nie był ocieplany, okna są oryginalne drewniane podwójne.
    Jednak na razie wymiana okien czy ocieplenie nie wchodzi w grę.
    Dzięki za wszelkie sugestie.
  • Poziom 35  
    Jeśli przy temperaturze na piecu 80 stopni ledwie się czuje ciepłe grzejniki ręką (nie czuje się dużego gorąca) a przy 40 stopni nie są nawet letnie, to prawdopodobnie coś jest źle z obiegiem wody grzewczej. Przy temperaturze 80 stopni na zasilaniu grzejnik by naprawdę parzył. Może są zupełnie zapchane gałązki doprowadzające wodę do grzejników (lub powrotne) albo też zamulone kryzy. Niska temperatura zimą w domu prawdopodobnie jest spowodowana zanieczyszczeniem instalacji grzewczej. A propos, to spotkałem się z czymś takim w jednym budynku UJ, kiedy to przed remontem były niedrożne grzejniki i przepływ był tak mały, że woda od razu stygła i grzejniki "ruszały" dopiero przy temperaturze na węźle blisko 90 stopni (ale wtedy parzyły). To już historia (w tym budynku wszystkie rury zostały wymienione). Tak więc stawiam na zamulenie kryz i zarośnięcie kamieniem gałązek.
  • Poziom 15  
    A jakie są szanse na wyczyszczenie tego układu? Czy zostaje tylko wymiana?
    Dzieki
  • Poziom 20  
    Witam,
    Mieszkam w identycznym wiekowo "klocku", użytkuję opisany układ grzewczy ( z dwoma kotłami, żeberkami lecz ze sprawnym naczyniem wyrównawczym) w również nie ocieplanym budynku, tylko wymienione okna i kocioł węglowy nowy od 2005r.
    Mnie zastanawia fakt, że przy aktualnym stanie domu próbujesz wejść w wymianę kotła gazowego, nawet gdy uzyskasz prawidłowy obieg wody grzewczej to jest ciągle samobój finansowy.
    Czy nagrzewanie i obieg zachowują się jednakowo niezależnie od tego w którym kotle grzejesz, naczynie to zapewne kilkaset zł lub zaprzyjaźniony spawacz i kilka godzin roboty.
    Czy często wymieniałeś wodę w instalacji, czy tylko uzupełniałeś, jak jest rozwiązane połączenie kotłów, zawory, pompa.
    Rozumiem, że głównie używasz kotła gazowego, dlatego czujnik który jest zlokalizowany w kotle nagrzewa się szybko i wyłącza palniki, ale woda z jakiejś przyczyny ma problem z wydostania się z wymiennika kotła.
    Ta instalacje wykonane na 2" rurach wykonane w kilkunastu domach na moim osiedlu pracują do dzisiaj bez większych powikłań.
    Może jakieś zdjęcia,
  • Poziom 15  
    tob53 napisał:

    Mnie zastanawia fakt, że przy aktualnym stanie domu próbujesz wejść w wymianę kotła gazowego, nawet gdy uzyskasz prawidłowy obieg wody grzewczej to jest ciągle samobój finansowy.


    Po prostu nie mam wyboru. A mogę dostać dofinansowanie z ochrony środowiska.
    W tym domu nie przebywam, a zimą muszę grzać by sam budynek nie ulegał niszczeniu. Piec gazowy -tak sądzę- zapewni mi w miarę automatyczne utrzymanie odpowiedniej temp. w zimie by rury nie pozamarzały, ewentualnie jak ja bym był zimową porą to miło by było nie siedzieć w domu w kożuchu:)
    Dlatego piec gazowy.
    Dokładnie mam dwa piece i dwie rury. Piec gazowy jest dołączony do węglowego równoległym połączeniem z zaworami, tak, że można odciąć piec węglowy lub gazowy. Pompa jest w obiegu pieca gazowego.

    Cytat:

    Czy nagrzewanie i obieg zachowują się jednakowo niezależnie od tego w którym kotle grzejesz, naczynie to zapewne kilkaset zł lub zaprzyjaźniony spawacz i kilka godzin roboty.


    Raczej naczynie, co prawda ja go nie widziałem, ale - osoba to oglądająca powiedziała, że naczynia praktycznie nie ma...

    Cytat:

    Czy często wymieniałeś wodę w instalacji, czy tylko uzupełniałeś, jak jest rozwiązane połączenie kotłów, zawory, pompa.


    Tylko była uzupełniana, jest to wygodne, bo zamontowano bezpośrednio do obiegu dostęp z wody bieżącej.
    Kocioł gazowy jest "dostawiony równolegle" do węglowego, przy każdym z pieców są zawory. Pompa jest przy piecu gazowym - wygląda to mniej więcej tak:


    Jaki piec gazowy do domu lat 70/80?



    Edytuj

    Z - to zawór, przy czym, jak zawór zakręcę, to za zaworem, mimo pracującej pompy jest zimno, otwarty zawór idzie woda ciepła.
    Pompa dostawiona znacznie później niż piec by własnie poprawić sprawność całości, jednak to nigdy nie działało...

    Cytat:


    Rozumiem, że głównie używasz kotła gazowego, dlatego czujnik który jest zlokalizowany w kotle nagrzewa się szybko i wyłącza palniki, ale woda z jakiejś przyczyny ma problem z wydostania się z wymiennika kotła.
    Ta instalacje wykonane na 2" rurach wykonane w kilkunastu domach na moim osiedlu pracują do dzisiaj bez większych powikłań.
    Może jakieś zdjęcia,


    Zdjęcia mogę dostarczyć za jakiś czas, bo mnie fizycznie tam nie ma.
    Tak, używany był kocioł gazowy, bardzo starego typu.
    Czy do nowego kotła gazowego muszę przerabiać całą instalację?

    Dzięki.
  • Poziom 20  
    Trudno się skupić patrząc na to manto spuszczane Brazylii, mam nadzieję, iż jednak źle pamiętasz połączenie i rysunek nie odpowiada rzeczywistości, nie jestem instalatorem ale coś mi się on nie podoba.
    Żeby jednak nie popaść w jakieś dziwne opisy przyczyn Twoich problemów poczekam na zdjęcia, prawidłowo wykonana instalacja musi działać, na grawitacji, bez wspomagania pompą,.
    Pozdrawiam