Witajcie,
pacjent Alfa 156 2.5 V6 1999 rok.
Alternator jest po regeneracji właściwie kompletnej - nowy stojan, łozyska, plastiki, szczotkotrzymacz ze szczotkami i regulator. Rozrusznik również po regeneracji, wszystkie połączenia prądowe przewodzą poprawnie. Masa na karoserii i na silniku jest poprawna.
Problem z ładowaniem na wolnych obrotach - bez odbiorników 14,1V, na światłach + wentylator w kabinie na pozycję 2 + radio 13,9. Z włączoną klimatyzacją właściwie bez zmian.
Kiedy uruchomią się wentylatory chłodnicy (2 SZT) napięcie nurkuje do 11,9 po czym po rozkręceniu wiatraków skacze między 12,2-12,5V. Kiedy wentylatory się wyłączą wraca do poziomu 13,9 - 14,1V.
Dodanie gazu (wolne obroty w tym silniku to ~650-700) do poziomu 1000 i więcej obrotów powoduje powrót napięcia nawet na włączonych wentylatorach do poziomu 14-14,1V.
Jakieś pomysły? Zużyty pasek wielorowkowy? Napinacz? Alternatorowi ewidentnie brakuje prędkości obrotowej, chcę uniknąć szukania po omacku - jeśli to możliwe.
pacjent Alfa 156 2.5 V6 1999 rok.
Alternator jest po regeneracji właściwie kompletnej - nowy stojan, łozyska, plastiki, szczotkotrzymacz ze szczotkami i regulator. Rozrusznik również po regeneracji, wszystkie połączenia prądowe przewodzą poprawnie. Masa na karoserii i na silniku jest poprawna.
Problem z ładowaniem na wolnych obrotach - bez odbiorników 14,1V, na światłach + wentylator w kabinie na pozycję 2 + radio 13,9. Z włączoną klimatyzacją właściwie bez zmian.
Kiedy uruchomią się wentylatory chłodnicy (2 SZT) napięcie nurkuje do 11,9 po czym po rozkręceniu wiatraków skacze między 12,2-12,5V. Kiedy wentylatory się wyłączą wraca do poziomu 13,9 - 14,1V.
Dodanie gazu (wolne obroty w tym silniku to ~650-700) do poziomu 1000 i więcej obrotów powoduje powrót napięcia nawet na włączonych wentylatorach do poziomu 14-14,1V.
Jakieś pomysły? Zużyty pasek wielorowkowy? Napinacz? Alternatorowi ewidentnie brakuje prędkości obrotowej, chcę uniknąć szukania po omacku - jeśli to możliwe.