Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Toshiba SATELLITE L870-114 - cena naprawy

damian0214 10 Jul 2014 00:24 1833 10
  • #1
    damian0214
    Level 2  
    Została wymieniona ponoć płyta główna, mostek południowy i północny i procesor i5.
    Cena za ta usługę to 1600 zł. Proszę o pomoc w wycenie takiej przyjemności i czy jest to możliwe żeby tyle rzeczy naraz poszło? Fachowiec twierdzi że laptop był zalany gdzie to nie prawda.
  • #2
    KOCUREK1970
    Network and Internet specialist
    damian0214 wrote:
    Proszę o pomoc w wycenie takiej przyjemności

    I na forum się kolega o to pyta?.
    Poszukać serwisu, który się takimi sprawami zajmuje i to im zadać takie pytanie.
    damian0214 wrote:
    Cena za ta usługę to 1600 zł.

    Jest to laptop, więc wszystko zintegrowane, więc jestem w stanie uwierzyć, że to faktycznie takie koszty.
    damian0214 wrote:
    Fachowiec twierdzi że laptop był zalany gdzie to nie prawda.

    Skoro się z tym nie zgadzasz, to JEMU to zgłoś.
  • Helpful post
    #3
    sPeRaCz.PL
    Level 42  
    damian0214 wrote:
    Została wymieniona ponoć płyta główna, mostek południowy i północny i procesor i5.


    Nie dość, że "fachurka" wymienił płytę, to jeszcze mostki na niej ? Nie bardzo rozumiem w jaki celu. Albo sprawna płyta główna, albo wymiana mostków. Coś tu "śmierdzi".
  • #4
    damian0214
    Level 2  
    Dzięki za podpowiedź. Nie znam się na tym i dlatego piszę tutaj, żeby wiedzieć coś więcej.
    Żeby zgłosić jemu że się z tym nie zgadzam muszę mieć jakieś podstawy, że gościu próbije mnie naciągnąć, bo nie wieże że tyle rzeczy poszło naraz.
  • #5
    sPeRaCz.PL
    Level 42  
    Ja rozumuję w taki sposób:

    Została zakupiona nowa / sprawna płyta główna. Więc po co dokonano na niej wymiany mostków ? Na jakiej podstawie "fachowiec" stwierdził, że i procesor jest uszkodzony ?
  • #6
    damian0214
    Level 2  
    Nie wiem na jakiej podstawie to stwierdził. A jest to możliwe, że przy popsutych tych częściach, laptop przy włączeniu zaświecały się kontrolki i klawiatura tylko monitor był czarny?
  • #7
    KOCUREK1970
    Network and Internet specialist
    damian0214
    To idź do faceta i zgłoś mu reklamację, zadając pytanie:
    sPeRaCz.PL wrote:
    Została zakupiona nowa / sprawna płyta główna. Więc po co dokonano na niej wymiany mostków ? Na jakiej podstawie "fachowiec" stwierdził, że i procesor jest uszkodzony ?

    I żądaj odpowiedzi na piśmie.

    Mogło być tak, że na starej płycie wymienił mostki, ale, że to nic nie dało, to zakupił nową płytę.
    Ale to tylko moje gdybania, jak i wersja wydarzeń ukazana nam ze strony poszkodowanego!.
    Nic kompletnie nie wiemy, co zostało powiedziane z drugiej strony!.
    Więc znamy tylko połowę prawdy, więc nie wysuwajmy oszczerczych wniosków o nieuczciwości serwisu - bo to "pachnie" pomówieniem...!..
    Prawda jest taka, że każdy winowajca próbuje się potem wybielać.
    A serwis wychodzi z założenia, że za głupotę się płaci....

    Przecież serwis wydaje dokument przyjęcia na stan do naprawy, tam musi być przez Ciebie opisana usterka, potem serwis ją potwierdza, lub nie!?, przedstawia też inne uszkodzenia, jeśli są, i wycenia, Ty akceptujesz i naprawiają, albo nie akceptujesz i do naprawy nie dochodzi - tyle.
    sPeRaCz.PL wrote:
    Coś tu "śmierdzi".

    Też tak uważam, ALE ten zapach czuję z obydwu stron.

    Do autora,
    Dopóki nie znamy wersji serwisu, to Twoja wersja jest tak wiarygodna, jak uczciwość polityków w naszym interesie.
  • #8
    Dj Haker
    Level 35  
    damian0214 wrote:
    A jest to możliwe, że przy popsutych tych częściach, laptop przy włączeniu zaświecały się kontrolki i klawiatura tylko monitor był czarny?

    To objaw uszkodzonej płyty głównej ( mostku, układu graficznego czy coś w ten deseń ). Nie sądzę aby procesor był temu winny. Mostki są na płycie więc jak wkłada nową płytę to żadnych mostków nie wymienia.

    Równie dobrze taki objaw może zafundować pamięć RAM, która uległa uszkodzeniu / poluzowała się w gnieździe przez co utraciła kontakt z płytą.

    Jeśli było tak jak koledzy wyżej pisali: tj wymieniał w ciemno mostki a jak nie pomogło to wymienił całą płytę to jego problem. Ty powinieneś zapłacić za ostateczną naprawę ( wymianę płyty ) a nie jego gdybanie ( mostki ).

    Rzadko się zdarza a jeszcze w laptopach, że jak pada płyta to też procesor. W ogóle rzadko padają procesory.

    Zorientował się w Twojej niewiedzy i naciągnął na koszty.
    Może jesteś w stanie samodzielnie zdjąć spodnią klapkę od pamięci i sprawdzić czy płyta główna jest zakurzona czy wygląda na fabrycznie nową ?

    Druga opcja to, że mogłeś coś źle usłyszeć.

    Trzecia opcja: czy laptop nie był jeszcze na gwarancji ?
  • #9
    damian0214
    Level 2  
    Laptop był już po gwarancji nie było by sprawy, gdzie była umowa, że jeśli kosz naprawy przekroczy 300zł to zadzwoni i powie o tym.
    A tu dzwoni, że laptop gotowy jadę po odbiór a on mi z taką kwotą wyskakuje.
    mówię mu że nie mam takiej kwoty to telefonicznie powiedział pracownikowi że mam spisać umowę, że zostawiam laptopa za koszty naprawy. Oki wielkie dzięki za pomoc już mniej więcej wiem o co chodzi. Temat uważam za zamknięty. Jeszcze raz dzięki za pomoc.
  • #10
    Dj Haker
    Level 35  
    Ja osobiście jestem ciekawy rozwiązania tematu, to będzie duża nauka na przyszłość.
    Nie zamykaj go proszę i daj znać jak się sprawa zakończyła.
  • #11
    KOCUREK1970
    Network and Internet specialist
    damian0214 wrote:
    A tu dzwoni, że laptop gotowy jadę po odbiór a on mi z taką kwotą wyskakuje

    To trzeba mu było "delikatnie" przypomnieć Wasze ustalenia:
    damian0214 wrote:
    że jeśli kosz naprawy przekroczy 300zł to zadzwoni i powie o tym


    Trzeba było zapłacić te 300 zł za pokwitowaniem, i żądać oddania sprzętu, bo to on złamał warunki Waszej umowy, a, jak nie chciał to policja i oskarżyć go o przywłaszczenie mienia znacznej wartości na Twoją szkodę, a, jeśli coś mu dalej nie pasowało, to niech do sądu z tym idzie - tyle.
    Teraz, jak już zapłaciłeś, to tylko sądownie możesz się od niego domagać zwrotu części kasy, za nieuzasadnioną naprawę i niewywiązanie się z umowy.
    Ale sam tego przed sądem "nie pociągniesz".