Mam problem z audi a6 1998r. 1.8 AJP 20V 125KM.
Auto po dłuższym postoju ciężko odpala, śmierdzi benzyną z wydechu, po np. 4 dniach praktycznie nie ma szans na odpał, czasem właściciel ciągał go linką aby zapalił ( teraz przepalane max co 2 dni bardzo nie sprawia kłopotów ). Na drugi dzień zapala, coś obroty zafalują i jest ok. już Po 10 sekundach zapala normalnie.
Podmieniona przepływka, ciśnienie paliwa ok, regulator na listwie działa ok, sonda wymieniona na drugą, czyszczona przepustnica, adaptacja, katalizatora już nie ma, podczas krecenia obroty silnik widzi, kompresja w normie choć na jednym garze troche licha, czujnik temp nowy oryginał.
Auto ma gazownie, ale bylo jeżdzone na zakreconej butli parę dni i nic to nie dało, gaz był regulowany na nowo pare dni temu, gaz ma 6 miesięcy.
Auto kupione ok 7 miesiecy temu, przed założeniem lpg był ten problem.
Jeżdzi dobrze, nie szarpie, ładnie przyspiesza, nie gaśnie.
Auto po dłuższym postoju ciężko odpala, śmierdzi benzyną z wydechu, po np. 4 dniach praktycznie nie ma szans na odpał, czasem właściciel ciągał go linką aby zapalił ( teraz przepalane max co 2 dni bardzo nie sprawia kłopotów ). Na drugi dzień zapala, coś obroty zafalują i jest ok. już Po 10 sekundach zapala normalnie.
Podmieniona przepływka, ciśnienie paliwa ok, regulator na listwie działa ok, sonda wymieniona na drugą, czyszczona przepustnica, adaptacja, katalizatora już nie ma, podczas krecenia obroty silnik widzi, kompresja w normie choć na jednym garze troche licha, czujnik temp nowy oryginał.
Auto ma gazownie, ale bylo jeżdzone na zakreconej butli parę dni i nic to nie dało, gaz był regulowany na nowo pare dni temu, gaz ma 6 miesięcy.
Auto kupione ok 7 miesiecy temu, przed założeniem lpg był ten problem.
Jeżdzi dobrze, nie szarpie, ładnie przyspiesza, nie gaśnie.