Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
FotowoltaikaFotowoltaika
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Domek nad stawem i turbina wiatrowa

11 Lip 2014 12:50 2670 9
  • Poziom 9  
    Witam

    Z zawodu jestem mechanikiem. Drobne naprawy elektryczne jak większość ludzi jestem w stanie sam zrobić. Posiadam nad stawem mały domek letniskowy bez prądu. Domek odkupiony w całości w Niemczech przetransportowany do mnie. Oryginalna instalacja w domku to 12V i 230V. Są prowadzone 2 linie 12 i 230 tak że w każdym pomieszczeniu są 2-3 gniazdka podwójne gdzie w jednym jest 12V a w drugim 230V.
    Z tyłu znajduje się przyłącze z 4 Akumulatorami kwasowymi 12V 60Ah typowe samochodowe. Wcześniej Niemiec miał jakieś 12 z kombajnu ok 100Ah. Akumulatory schowane w prawie coś na zasadzie termosu styropianowego o grubości prawie 1 metra. Wiec przed zimnem schowane. Oczywiście jest wentylacja która pobiera z domku ciepło a następnie przez domek wywiewa na zewnątrz. Wygląda to tak że ciepło pobrane z domku chłodzi pomieszczenie z akumulatorami następnie przez wentylator i pcha do przewodami wentylacji do domku gdzie rura zakończona jest dwoma coś jak wymiennik ciepła i wypychana na zewnątrz budynku. Wygląda to tak aby zima nie łapało zimnego powietrza to ogrzewa się ewentualnie w budynku. .

    Wszytko działa poprawnie cala instalacja w domu lodówka i tv czy tez radio. Ne mam zastrzeżeń. Co do sieci 230V to jest przetwornica podłączona bezpośrednio pod akumulator zabezpieczona 40A bezpiecznikiem. Nalepka do połowy zdarta tyle co widać to Full Sine Typ 1200W Type: TYC12V/230Sine OMEga. Do przetwornicy na wyjściu podłączony zwykły bezpiecznik es 16A a następnie ręczny przełącznik zasilania dający możliwość podłączania agregatu bądź zasilania z sieci energetycznej. Z przełącznika zasilania kolejny bezpiecznik ale już w budynku S10A.


    Budynek sprawdzony przez elektryka wentylacja przez kominiarza bo obaj chcieli zobaczyć z ciekawości za za parę groszy mam pewność że jest oki.

    Obecnie stosuje agregat prądotwórczy jak tam jestem. Ale wczoraj przyszła do mnie zakupiona z gazety turbina za 450 zł Istra Breeze i-500 chcę ją podłączyć pod domek letniskowy do ładowania akumulatorów 12V które się tam znajdują.

    Niestety nie ma regulatora z turbiny wychodzą 3 przewody. Z tego co wyczytałem na forum muszę kopic most prostowniczy 3 fazowy ok 40 - 50A Obecnie dostałem od sąsiada taki most ale 25A. Tylko co dalej?

    Moje pytanie takie

    1) czy mogę podłączyć bezpośrednio turbinę przez most prostowniczy do akumulatorów i jak doże ryzyko że je przeładuje czy nie ryzykować i kupić jakiś regulator.

    2 Jak sprawdzić turbinę czy jest w pełni sprawna. Ile daje Amper i tak dalej. Jak ogóle się sprawdza takie turbiny. ? Bo jedyne co zrobiłem to pod 2 fazy bez mostu podłączyłem halogen z samochodu i wiertarką kręciłem żarówka świeciła dość mocno ale wiertarka też nie miała łatwo. Było czuć spory opór. żarówka to 12V 55W.

    Proszę o pomoc ponieważ w tej dziedzinie jestem całkowicie obcy. A potrzebuje jakieś rozwiązanie na ładowanie aku .

    Pociągniecie prądu do domku odpada. To prawie 650 metrów i zdobywanie pozwoleń przez inne działki .

    Dziekuje
  • FotowoltaikaFotowoltaika
  • Poziom 28  
    Twój generator to ISTA, nie Istria, miałem problem ze znalezieniem takiego.
    Jaką wersję masz? Bo są wersje na 12 i 24V.
    Potrzebujesz mostka prostowniczego trójfazowego - 25A + chłodzenie powinien wystarczyć - nominalny prąd na fazę ok. 14A przy 12V. Do tego kontroler ładowania 12V przynajmniej 50A.
  • Poziom 9  
    Cześć
    Niestety nie mam ani instrukcji ani konkretnych danych na temat tej turbiny. Opieram się na tym co umieścił sprzedawca. Z jego danych umieszczonych w ofercie wynikało, że turbina jest na 12V i moc ok 450W.

    Obecnie tak jak wspomniałem posiadam mostek trójfazowy 25A i jest doczepiony do niego bardzo duży radiator bo tylko taki znalazłem. Wiec o chłodzenie samego mostka się nie martwię. Do tego dodałem dziś ręczny hamulec w postaci wyłącznika nadprądowego 3P B 40A. Zwieram nim wszystkie 3 fazy przez przełącznice bezpiecznika. Nie chcę aby turbina chodziła na "pusto" bez akumulatorów lub gdy jest burza. Nie wiem jak ochronić ja nawet przed burzą i czy nie lepiej będzie zrobić składany maszt. Na razie Turbina jest na wysokości 4,20 do kapturka turbiny. Otwarta przestrzeń.

    W domu posiadam zwykły multimetr wiec za wiele raczej nim nie sprawdzę. Dziś turbinę podłączyłem pod zwykły aku 12V 35Ah ale istna lipa. Ledwo 0,5- 2 ampery - ( mulimetr ustawiony na 10A ) gdy odłączyłem od akumulatora turbina się rozpędza. Podłączam rozpędzoną turbinę do aku i czasem na Mierniku widzę 3-4 A ale przez chwilkę 1-2 sekundy potem spadek do max 1A. Zastanawiam się czy turbina nie jest uszkodzona.
  • FotowoltaikaFotowoltaika
  • FotowoltaikaFotowoltaika
  • Poziom 14  
    Przepraszam za wtrącenie ale czemu powyżej około 15m/s moc spada tak gwałtownie, czym to jest spowodowane?
  • Poziom 9  
    Fakt 55km/h aby uzyskać ok 500W zaś dla 100W ok 22km. blisko 6-7 m/s. Nie porywa osiągnięciami jak widać. Do tego wysokość jaka jest u mnie też nie najlepsza. Sprawdziłem pogodę na 16 dni i wychodzi poryw 4m/s i raz czy dwa ok 6 m/s. Ale tu podają prędkość wiatru na wysokości 10 metrów.

    Jakiś taki nie pozorny ten regulator coś mocno chińszczyzną zaciąga . poszperałem i widzę że mają tez hybrydowy z możliwością podłączania palli słonecznych. gdybym zakupił 2x100W pod ten hybrydowy jakoś by zdało egzamin. Jest słońce brak wiatru i już się ładują akumulatory.

    W opisu jest , że zabezpieczenie przed burzą w postaci hamulca. Stawiam że jak wartość na aku będzie za wysoka to uruchomi się hamulec. Zapewne będzie to w chwili gdy prędkość będzie ok 16-17ms.

    Jak jednak zabezpieczyć całość to znaczy samą turbinę przed piorunem. Bo jak bym postawił maszt choć z 8 metrów jest burza ,wiatr średni a hamulec się nie uruchamia bo za słabo wieje to chyba na otwartej przestrzeni taka pracująca turbina w czasie burzy to dobry ściągacz piorunów.

    A pro po akumulatorów. Jaka długo pożyją jeśli będzie praca ciągła naładowane i rozładowane i tak w koło. ? Bo to jednak zwykły kwasiak samochodowy.
  • Poziom 14  
    Z tego co czytałem u fotowoltaników, przy baterii akumulatorów bez balancera akumulatory zaczynały padać po ok 2 latach, pojedynczo. Panele mogłyby znacząco wpłynąć na ilość energii dostarczanej do akumulatorów.
  • Poziom 9  
    Z początku myślałem że gość daje 4 żelowe aku 12v 60Ah a tu okazało się , że dał zwykłe kwasiaki samochodowe, Ja natomiast zastanawiam się czy nie dać jeden akumulator 12V 200Ah Autoparta lub Jenoxa oczywiście też kwasiak na żelowy mnie nie stać.
  • Poziom 28  
    TIGIS napisał:
    Z tego co czytałem u fotowoltaników, przy baterii akumulatorów bez balancera akumulatory zaczynały padać po ok 2 latach

    Balansuje się akumulatory połączone szeregowo, tutaj kolega ma połączenie równoległe.
    Nie zmienia to faktu, że takie akumulatory przeżyją 500-1000 cykli - tym dłużej im mniej będą rozładowywane.
    Panele słoneczne i kontroler hybrydowy będzie dobrym rozwiązaniem. Musisz tylko zrobić bilans mocy, chyba, że bierzesz pod uwagę korzystanie czasem z agregatu.
    Maszt turbiny powinien być uziemiony, szczególnie jeśli jest najwyższym punktem w okolicy.
  • Poziom 9  
    Dziś za wiele nie zdziałam bo brak wiatru. Ale nad samym regulatorem jeszcze trochę myślałem . Fakt że osiągi turbiny nie powalają i aby to poprawić zawsze mogę dodać jeszcze ze 3 śmigła. Tylko obawiam się, że hamulec w postaci zwartych ze sobą faz nic nie da i skończy się jej spaleniem turbiny Plus taki że zamiast startować przy 3m/s i ładowaniu od 5m/s powinno isę poprawić i start być ok 2m/s i ładowanie przy 3m/s. Liczę że możne kolejne 3 śmigła zmniejsza zapotrzebowanie na wiatr o około 40%

    Druga opcja to zamiast inwestować w taki regulator jaki link wyżej możne lepiej kupić regulator z MPPT. Wydaje mi się że powinien bardziej wykorzystać moc z turbiny. Kłopot w tym, że takich regulatorów jakoś nie łatwo wyszukać albo chińszczyzną albo cena bije na
    głowę.

    Opcja 3 to praca turbiny jak teraz z mostem 3 fazowym a wyjścia podłączone pod zwykły regulator solarny MPPT 30A.

    Tak akumulatory są podłączone równolegle i do tego wszystkie są tej samej pojemności. Klemy przewody są w stanie idealnym A akumulatory są oddzielone od siebie bezpiecznikiem - w razie w zawsze wywali bezpiecznik.

    Zakładając że w ciągu jednego dnia rozładuje i naładuje aku 3 razy to taki akumulator w skali swego życia wytrzyma mi tylko rok.


    Bo 3 (ładowania i rozładowania dziennie) x 366 dni w roku =1098 cykli.
    To w najlepszym wypadku a jak aku maja ok 500-600 cykli to góra 6 miesięcy.