Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Technik Elektryk - Faber CK
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Gdzie mam się nauczyć elektryki ?

Zdzisiek93 12 Lip 2014 17:37 9939 44
  • #1 12 Lip 2014 17:37
    Zdzisiek93
    Poziom 9  

    Nie wiem czy właściwy dział, jak coś to proszę przenieść.
    Dopiero skończyłem technikum elektryczne, matura zdana, egzamin zawodowy zdany na 70%. Jestem w trakcie robienia uprawnień SEP.
    W szkole mnie nic nie nauczono zrobić, jedynie co to na miesięcznych praktykach sie czegoś nauczyłem.
    Chciałbym zacząć pracę w zawodzie elektryka, ale nigdzie nie potrzebują osoby do przyuczenia, wszędzie są ogłoszenia przyjmę doświadczonych itd.
    Szukałem ogłoszeń, rozmawiałem, ale wszędzie mi odmawiano.
    Gdzie do cholery mam się tego fachu nauczyć?
    Nie rozumiem elektryków z długim stażem którzy bardzo niechętnie podchodzą do przekazywania wiedzy młodym, niedługo pójdziecie na emerytury, albo pochorujecie sie i robotę będą musieli robić młodzi, często bez doświadczenia, bo szkoła nie przygotowuje do zawodu, z internetu czy książek nie da się wszystkiego dowiedzieć.
    Co pracodawcom przeszkadza w młodej osobie która często nie chce pieniędzy, bądź jedynie staż z urzędu pracy ?? Nie wszyscy mają ojca czy wujka elektryka i nie każdy chce iść na studia.

    0 29
  • Technik Elektryk - Faber CK
  • #2 12 Lip 2014 18:20
    bartekfigura
    Poziom 26  

    Po pierwsze to nie ma "uprawnień SEP" jest: "Świadectwo kwalifikacji" Nie wierzę, że w szkole nic kompletnie nie nauczyli. Na pewno jeśli byłeś pilnym uczniem masz solidne podstawy teoretyczne brak Ci jedynie praktyki. Myślę, że powinieneś na początek poszukać pracy w charakterze pomocnika elektryka, a nie samodzielnego elektryka. Zdobędziesz trochę doświadczenia i wtedy można iść dalej. A dlaczego nie chcesz iść na studia?

    0
  • #3 12 Lip 2014 18:40
    Zdzisiek93
    Poziom 9  

    To co proste czynności to potrafię zrobić,połączyć gniazdka,włączniki,przeciągnąć kable,połączyć przewody w puszce,czy wykuć bruzdy.Co z tego,że miałem same 4 z zawodowych skoro nic z tego nie pamiętam.
    Szukam właśnie wszędzie pracy jako pomocnik elektryka,ale nigdzie nie potrzebują.

    Mówi się ogólnie na te uprawnienia SEP,wiem,że nie tylko tam je wydają.
    Bo nie potrzebuję na studiach uczyć sie wyższej matematyki czy fizyki,skoro to mi nie będzie potrzebne w elektryce,tam mnie nadal nie nauczą praktyki,a jedynie zrobią większy mętlik w głowie,wystarczy poczytać opinie świeżo upieczonych inżynierów.Oni tak samo nie mogą znaleźć pracy,bo wszędzie chcą kogoś kto coś umie,a nie tego co ma odpowiedni papierek.Mi wystarczy dyplom technika elektryka,uprawnienia elektryczne,no i solidne doświadczenia.Po studiach,nie dość,że nadal bym nic nie umiał to jeszcze miałbym na to papier.No może z tym "nic" przesadzam,ale nie są to umiejętności które przydają się w podstawowych czynnościach instalacyjnych,a raczej masa samej teorii z której nic nie wynika.
    Chętnie robiłbym nawet za darmo na początek gdyby mnie ktokolwiek chciał czegoś nauczyć.

    0
  • #4 12 Lip 2014 18:45
    JWitek
    Poziom 23  

    Zdzisiek93 napisał:

    Gdzie do cholery mam się tego fachu nauczyć?

    Na budowie, z łapanki. Małe firmy ("ósmy" podwykonawca). Może pochodź po budowach w okolicy...

    A że starzy nie chcą się dzielić wiedzą to fakt. I żałość, że z rzeczy podstawowych robią wiedzę tajemną...

    PS. Ale nie neguj znaczenia teorii. Ona się bardzo przydaje, gdy brakuje doświadczenia:)

    0
  • #5 12 Lip 2014 18:49
    Krzysztof Reszka
    Moderator Elektrotechnika

    Zdzisiek93 napisał:
    Chciałbym zacząć pracę w zawodzie elektryka, ale nigdzie nie potrzebują osoby do przyuczenia, wszędzie są ogłoszenia przyjmę doświadczonych itd.
    Szukałem ogłoszeń, rozmawiałem, ale wszędzie mi odmawiano

    Napisz na forum z jakiej miejscowości jesteś, może który kolega będzie zainteresowany lub będzie wiedział gdzie przyjmują młodych elektryków.

    0
  • #6 12 Lip 2014 18:50
    fighter
    Poziom 21  

    Kolego kiedyś jak elektryk łączył w puszkach to sie nakrywał kurtką, żeby praktykant nie wiedział jak ma to być połączone hehe. To były czasy dopiero. Kolego, żeby się dobrze czegoś nauczyc musisz mieć szczeście bo doświadczonych dobrych elektryków bądz instalatorów którzy umią łaczyć wiedze, praktyke itd jest mało i będzie coraz mniej. Więc musisz mieć szczeście co do firmy w której miejmy nadzieje znajdziesz już zatrudnienie. Pracujac jako praktykant firma może cie zepsuć lub czegoś nauczyć jako praktykanta.
    A może warto iść na studia, choćby zaoczne

    0
  • #7 12 Lip 2014 18:54
    Zdzisiek93
    Poziom 9  

    Często to widzę tutaj nawet na forum,jak głównie starsi fachowcy traktują tych mniej doświadczonych,tylko,że oni też kiedyś byli w tej sytuacji i nie wszystko umieli,a po kilkudziesięciu latach każdy jest mądry.
    Teorii nie da sie zrozumieć samej w sobie,chyba,że ktoś ma bardzo dobrą wyobraźnię,na pewnym etapie uczenie sie teorii nic nie daje,bo wszystko po prostu gdzieś ucieka i się plącze.

    Człowiek się czuje jak ten żul,chodzić od budowy do budowy i łaskawie pytać,może mnie przyjmiecie za darmo na pomocnika?
    Chyba nie tak powinien cały ten system edukacji wyglądać,na urzędy pracy nawet nie ma co liczyć.Czasem żałuję,że nie poszedłem do zawodówki tylko do technikum.

    Dodano po 1 [minuty]:

    woj. łódzkie,głównie okolice Łodzi,Piotrkowa

    0
  • Technik Elektryk - Faber CK
  • #8 12 Lip 2014 19:06
    zdzisiek1979
    Poziom 37  

    Jeśli masz smykałkę i wiedze to nie jest źle. Odpowiadaj na ogłoszenia i tyle. Jedyne co ci trzeba to praktykę ale nie wiem co ważniejsze jak poradzić sobie z montażem uchwytu do koryta gdzie kołek nie chce się trzymać w ścianie czy jak prowadzić trasę. Z reguły jako nowy w firmie to będziesz miał wydawane polecenia bo starsi nie chcą stracić swojego statusu w oczach szefa. Tylko nie wymyślaj że pół elektrowni Bełchatów montowałeś.
    Zakładam że podstawy znasz czyli jak działa obwód oświetlenia itp.
    Zaś reszta przyjdzie sama z czasem.
    A jak co to zawsze można odejść czy być zwolnionym. Powiem ci tak wiele firm odwiedziłem i wiedza stałych ulubionych pracowników szefów pozostawia wiele do życzenia a czasem samego szefa.

    0
  • #9 12 Lip 2014 19:21
    2451251
    Użytkownik usunął konto  
  • #10 12 Lip 2014 19:58
    Zdzisiek93
    Poziom 9  

    Dziękuje za pozytywny odzew, myślałem,że za chwilę przyjdzie mod i zamknie temat bo mu się coś nie będzie podobało, a ludzie mnie tutaj zwyzywają, jak to często bywa tutaj w przypadku "nowych"
    Będę szukał,może ktoś życzliwy się znajdzie na tym świecie.
    Przy okazji możecie pisać kto gdzie zaczynał zaraz po skończeniu szkoły i ogólne wrażenia.

    0
  • #11 12 Lip 2014 20:08
    elpapiotr
    Specjalista elektryk

    Witam.

    W moich czasach łatwiej było dla elektryka, który skończył i zawodówkę, i technikum.
    Dlaczego ?
    Dlatego, że zawodówka (3-letnia, przyzakładowa) to praktycznie połowa czasu nauki spędzona na praktykach, w zakładzie.
    3 dni szkoła, 3 dni praca (płatna).
    Technikum (3-letnie) to już teoria i tylko mizerna, miesięczna praktyka na koniec roku szkolnego w I i II klasie.
    Ale absolwent tych dwóch już miał podstawy do pracy w zakładach. Pomijam fakt, że dawniej (40 lat temu) było łatwiej o pracę, jakakolwiek by nie była.

    0
  • #12 12 Lip 2014 20:25
    Zdzisiek93
    Poziom 9  

    fighter napisał:
    Kolego kiedyś jak elektryk łączył w puszkach to sie nakrywał kurtką, żeby praktykant nie wiedział jak ma to być połączone hehe


    Wydaje się to śmieszne,ale niestety takie rzeczy się dzieją w tym chorym kraju.
    Mnie natomiast zastanawiaj i irytuję jedna rzecz,mianowicie idąc do technikum miałem nadzieję,że nauczę się montować instalację elektryczne,wtedy nie miałem za bardzo pojęcia,myślałem,ze jak elektryk to tylko robi instalacje w mieszkaniu.Okazało sie,że nie miałem ani jednej lekcji (ani jednej sic!) jak połączyć włącznik,gniazdo czy przewody w puszce,nie miałem również ani jednej lekcji jak czytać i rysować schematy elektryczne.Miałem natomiast szczegółowo omówione silniki,elektronikę,materiałoznawstwo,sterowniki PLC,stację WN i całą masę innych pierdół które mi nie będą potrzebne w moim zawodzie.Na lekcję ani razu nie było przyniesiono cokolwiek co można by było pokazać uczniom jednocześnie robiąc teorię.Cała nauka to było jedno wielkie wkuwanie i uczenie sie czegoś o czym sie nie ma zielonego pojęcia.

    0
  • #13 12 Lip 2014 20:33
    kosmos99
    Poziom 34  

    Elektryka to szeroka dziedzina, Tobie akurat zależy tylko na instalacjach, ale te "pierdoły":

    Zdzisiek93 napisał:
    silniki,elektronikę,materiałoznawstwo,sterowniki PLC,

    też wymagają elektryka. Jeśli masz wiedzę w tych dziedzinach, to duży plus przy szukaniu pracy, np. jako elektryk przemysłowy

    0
  • #14 12 Lip 2014 20:50
    Elmont
    Poziom 23  

    Kolego Zdisiek93 do szkoły o kierunku technicznym wg mnie idzie się bo ma się jakieś
    konkretne zainteresowania.. hobby . Szkoła daje podstawy teoretyczne bardzo
    potrzebne w zawodzie elektryka ale też gdy ma się odrobinę ambicji zainteresowania
    zawodem to samodzielnie też się podnosi wiedzę i umiejętności manualne w domu.
    Przecież jest dostępny internet literatura można samemu coś kombinować by wiedzę
    zdobywaną w szkole praktycznie "sprawdzać". Tylko trzeba chęci to coś się po szkole
    zawsze w głowie pożytecznego utrwali. Podjęcie pracy bez zainteresowania tym co się
    robi niewiele nauczy bo musi być w człowieku to "coś" ta smykałka do zawodu. Jest
    wielu takich w zawodzie bez szkół jakiś wyszukanych potrafiących bardzo wiele ale
    to są hobbyści pasjonaci samokrztałcący się ciągle. Kolego załap się do jakiejś
    nawet najprostszej roboty by mieć kontakt z elektrykami na co dzień .Nawet kopanie
    rowów na kabel i jego układanie Cię czegoś nauczy,albo pobyt na budowie z brygadą
    elektryków i uczestniczenie w pracach montażowych. Więc Staraj się gdzieś zahaczyć
    a później już będzie z górki ...oby Ci chęci nie zabrakło.

    0
  • #15 12 Lip 2014 23:13
    Zdzisiek93
    Poziom 9  

    System edukacji w ciągu 20 lat się sporo zmienił, co można zobaczyć na poziomie dzisiejszych matur,nad czym ubolewam.
    Na zajęciach praktycznych nie było opieprzania,to był jedyne zajęcia które się do czegoś przydały.Na nudnych maszynach elektrycznych owszem.
    Kto będzie chciał to się nauczy,nie o tym jest mój temat.Ja sie dobrze uczyłem,ale zajęcia były mało ciekawe i inni się nic nie nauczyli.
    Temat założyłem głównie po to aby poruszyć problem,że taki uczeń po technikum nawet nie może sobie stażu znaleźć.Ja będę szukał,co mniej wytrwały da sobie spokój.
    Kiedyś było o wiele łatwiej dostać pracę,wbrew pozorom.

    Nie wiem jak było kiedyś, u nas w szkole było coś takiego jak zajęcia praktyczne przez jeden rok,polegały one na pracach ślusarskich a nie na elektryce.Była również pracownia elektryczna,niestety tylko pół roku,ale to nadal nie są inst. elektryczne.
    W czwartej klasie zajecia głównie z silnikami i sterownikami PLC.
    Jedynie co to sie przydały miesieczne praktyki w firmie,tu faktycznie można sie było czegoś nauczyć.

    0
  • #16 13 Lip 2014 01:34
    zbich70
    Specjalista elektryk

    Kolego, w moim nicku jest rocznik. I zapewniam Cię, że w tamtych czasach absolwent technikum miał te same rozterki co Ty. A perspektywy na przyszłość tuż po upadku tzw. komuny były o wiele gorsze niż teraz.
    Zgadnij od czego zaczynałem...
    Nie zgadłeś. Od pomocnika... murarza! Tak, łopata i betoniarka, później majster pozwolił kielnię potrzymać... Parę dobrych lat szlajałem się po budowach, tartakach, stolarniach, wszędzie nawiązując kontakty z elektrykami. Aż się udało.
    Ale nie myśl, że od razu śrubokręcik, neonóweczka i panisko, nie nie, łopata, młotek i przecinak.

    A teraz spójrz na moją stopkę. Wiesz dlaczego już nie naparzam łopatą ani przecinakiem?
    Bo nigdy nie miałem takiej pogardy dla wiedzy jaką Ty prezentujesz! Nigdy nie uważałem, że teoria jest be a tylko praktyka cacy. Z takim podejściem to nawet gdy wkręcisz się do ekipy elektryków, to po wsze czasy będziesz tylko naparzał łopatą.
    Powodzenia.

    0
  • #17 13 Lip 2014 02:15
    Łukasz-O
    Admin Elektroenergetyka

    zbich70 napisał:

    A teraz spójrz na moją stopkę. Wiesz dlaczego już nie naparzam łopatą ani przecinakiem?


    E tam, dlaczego tak ostro? Ja do tej pory naparzam z łopatą jeśli muszę, ba nawet z miotłą ganiam :D
    Honoru mi na tym na pewno nie ubywa.

    0
  • #18 13 Lip 2014 02:30
    zbich70
    Specjalista elektryk

    Łukasz-O napisał:
    Ja do tej pory naparzam z łopatą jeśli muszę, ba nawet z miotłą ganiam :D
    Honoru mi na tym na pewno nie ubywa.

    A no ja też czasem muszę. Odcisków też od razu nie dostanę.
    Ale nie 24/7 ;)

    0
  • #19 13 Lip 2014 02:46
    Zdzisiek93
    Poziom 9  

    Bez przesady z tą pogardą do nauki, nie wiem na jakiej podstawie tak uważasz. Dlatego, że nie planuje studiów? W szkole byłem dobrym uczniem, ale co z tego skoro tej wiedzy się już nie pamięta po jakimś czasie, bo nie jest ona połączona z praktyką.
    Nie twierdzę,że miałeś lekko, ale nie wkładaj mi w usta słów których nie wypowiedziałem.
    Poziom nauczania jest kiepski, a zdanie egzaminu zawodowego o niczym nie mówi.
    Wszystko byłoby ok gdyby pracodawcy nie odwalali każdego chętnego młodego ucznia który przychodzi na przyuczenie, tylko dlatego, że nie ma doświadczenia,a w rzeczywistości nawet nie musiałby za niego płacić, bo robiłby to urząd pracy. Jak ktoś w tym kraju nie ma znajomości, albo kogoś w rodzinie, to musi chodzić i żebrać o darmową robotę.

    0
  • #20 13 Lip 2014 02:54
    Łukasz-O
    Admin Elektroenergetyka

    zbich70 napisał:

    Ale nie 24/7 ;)

    24/7 muszę być dyspozycyjny pod telefonem (takie umowy), w wolnych chwilach po pracy zamiast spędzać czas z rodziną piszę oferty, pomiary lub jestem "księgową". W czasie pracy monterem, pomocnikiem i sprzątaczem w jednym. Całe życie pod telefonem oczekując nieoczekiwanej awarii... Nawet w Święta. Jak chcę się napić, odpocząć lub po prostu zachorować muszę mieć zmiennika. Nikt nie rozumie, że można zachorować :|
    Takie życie samotnego elektryka, a i jeszcze czas na pisanie bzdur na Elektrodzie trzeba znaleźć :D

    0
  • #21 13 Lip 2014 03:32
    zbich70
    Specjalista elektryk

    Zdzisiek93 napisał:
    bez przesady z tą pogardą do nauki,nie wiem na jakiej podstawie tak uważasz

    Na tej:
    Zdzisiek93 napisał:
    No może z tym "nic" przesadzam,ale nie są to umiejętności które przydają się w podstawowych czynnościach instalacyjnych,a raczej masa samej teorii z której nic nie wynika.

    Zdzisiek93 napisał:
    Miałem natomiast szczegółowo omówione silniki,elektronikę,materiałoznawstwo,sterowniki PLC,stację WN i całą masę innych pierdół które mi nie będą potrzebne w moim zawodzie.

    Jakim zawodzie? Instalator instalacji mieszkaniowych?
    Łukasz-O napisał:
    w wolnych chwilach po pracy zamiast spędzać czas z rodziną piszę oferty, pomiary lub jestem "księgową".

    I nauczyłeś się tego w szkole, czy później? A jakoś nie utyskujesz jak Autor na system edukacji.

    0
  • #22 13 Lip 2014 05:44
    Zdzisiek93
    Poziom 9  

    Miałem na myśli to,że jak się człowiek uczy samej teorii bez poparcia praktyką to taka wiedza nie jest przyswajana i po jakimś czasie wyleci.
    Tak,monter instalacji mieszkaniowych,odgromowych,alarmowych itp

    Ostatnim stwierdzeniem tylko potwierdziłeś,że system edukacji mamy do dupy,bo każdy ma to co sie samemu nauczył,więc szkoła daje jedynie jakieś minimalne podstawy.U nas nawet nie zorganizowali kursów SEP na koniec szkoły,a mogli.
    Wiem,że dorosłym to wszystko jedno,ale młodzież która będzie przychodziła do technikum będzie musiała się z tym męczyć,kto się nie zniechęci pójdzie w to dalej jak ja,reszta odpadnie.

    0
  • #23 13 Lip 2014 05:57
    kosmos99
    Poziom 34  

    Zdzisiek93 napisał:
    U nas nawet nie zorganizowali kursów SEP na koniec szkoły

    Na tych kursach też jest tylko teoria.

    0
  • #24 13 Lip 2014 10:11
    jann111
    Poziom 31  

    Witam,
    nie przejmuj się poziomem swojej wiedzy/niewiedzy tylko skoncentruj się na szukaniu pracy. Jesteś technikiem,za chwilę będziesz miał uprawnienia/Świadectwo Kwalifikacyjne do wykonywania prac jako elektryk.Zawodu elektryka będziesz uczył się całe życie.Starsi często nie chcą się dzielić wiedzą, bo nie mają czym albo się wstydzą tego co robią.Tych unikaj.Szukaj firm o dobrej reputacji.Zrób sobie wycieczkę do lokalnych hurtowni elektrycznych i poproś właścicieli o możliwość zostawienia ogłoszenia o szukaniu pracy ew. poproś aby pytali swoich klientów o możliwość zatrudnienia.Tam przewija się codziennie armia instalatorów i nie tylko.Swoje CV powinieneś również zostawiać w firmach ,które dzisiaj nie potrzebują elektryka.Jutro mogą potrzebować.Nie ma takiej możliwości aby ktoś nie zadzwonił.
    Za miesiąc pewnie napiszesz post w stylu: Mam problem, majster zlecił mi ......

    0
  • #25 13 Lip 2014 10:20
    JWitek
    Poziom 23  

    Łukasz-O napisał:

    24/7 muszę być dyspozycyjny pod telefonem (takie umowy), w wolnych chwilach po pracy zamiast spędzać czas z rodziną piszę oferty, pomiary lub jestem "księgową". W czasie pracy monterem, pomocnikiem i sprzątaczem w jednym. Całe życie pod telefonem oczekując nieoczekiwanej awarii... Nawet w Święta.

    I to jest jedna z przyczyn, dla których pracy nie wystarcza dla wszystkich.
    Zwykli pracownicy budów też rzadko kończą po ośmiu godzinach. I nie mówię o dyżurach czy nagłych wypadkach.

    0
  • #26 13 Lip 2014 15:23
    ferdek16
    Poziom 17  

    Gdybyś był z bliższej okolicy powiaty kępiński ostrzeszowski chętnie bym cię wziął pod skrzydła, widzę że masz chęć do poznawania nowych zagadnień, teoria przypomni ci się przy okazji praktyki, a inna sprawa sam jestem młody i lubię pomagać młodym ze starymi komuchami niema co wiem to po sobie.

    0
  • #27 13 Lip 2014 15:52
    ankowalik
    Poziom 24  

    Kosewo koło Mrągowa. Wpadnij, będę nauczał! 3 jeziora. Przyjemne z pożytecznym!
    pozdrawiam
    Andrzej Kowalik

    0
  • #28 13 Lip 2014 16:25
    fighter
    Poziom 21  

    Kolego ferdek16 aż strach zapytać gdzie sam miałeś praktyki i ile ich było :P

    0
  • #29 13 Lip 2014 20:13
    ferdek16
    Poziom 17  

    Lepiej nie pytaj pierwszy na praktykach w zawodówce to szkoda gadać, gdyby nie mój upór internet i inne, to bym umiał kuć bruzdy młotkiem i przecinakiem. Później było lepiej ale nie idealnie, ale trafiłem w końcu na nauczyciela przedmiotów elektrycznych, który prowadził firmę jedno osobową i potem ja. Z tej praktyki wyniosłem ogrom wiedzy teoretycznej i praktycznej.

    0
  • #30 17 Lip 2014 15:03
    danielmijas
    Poziom 7  

    Polecam Krakowski AGH, kierunek elektrotechnika bądź elektroenergetyka. Dużo teorii i matematyki ale są też laborki, praktyki itp.

    0