Nie wiem czy właściwy dział, jak coś to proszę przenieść.
Dopiero skończyłem technikum elektryczne, matura zdana, egzamin zawodowy zdany na 70%. Jestem w trakcie robienia uprawnień SEP.
W szkole mnie nic nie nauczono zrobić, jedynie co to na miesięcznych praktykach sie czegoś nauczyłem.
Chciałbym zacząć pracę w zawodzie elektryka, ale nigdzie nie potrzebują osoby do przyuczenia, wszędzie są ogłoszenia przyjmę doświadczonych itd.
Szukałem ogłoszeń, rozmawiałem, ale wszędzie mi odmawiano.
Gdzie do cholery mam się tego fachu nauczyć?
Nie rozumiem elektryków z długim stażem którzy bardzo niechętnie podchodzą do przekazywania wiedzy młodym, niedługo pójdziecie na emerytury, albo pochorujecie sie i robotę będą musieli robić młodzi, często bez doświadczenia, bo szkoła nie przygotowuje do zawodu, z internetu czy książek nie da się wszystkiego dowiedzieć.
Co pracodawcom przeszkadza w młodej osobie która często nie chce pieniędzy, bądź jedynie staż z urzędu pracy ?? Nie wszyscy mają ojca czy wujka elektryka i nie każdy chce iść na studia.
Dopiero skończyłem technikum elektryczne, matura zdana, egzamin zawodowy zdany na 70%. Jestem w trakcie robienia uprawnień SEP.
W szkole mnie nic nie nauczono zrobić, jedynie co to na miesięcznych praktykach sie czegoś nauczyłem.
Chciałbym zacząć pracę w zawodzie elektryka, ale nigdzie nie potrzebują osoby do przyuczenia, wszędzie są ogłoszenia przyjmę doświadczonych itd.
Szukałem ogłoszeń, rozmawiałem, ale wszędzie mi odmawiano.
Gdzie do cholery mam się tego fachu nauczyć?
Nie rozumiem elektryków z długim stażem którzy bardzo niechętnie podchodzą do przekazywania wiedzy młodym, niedługo pójdziecie na emerytury, albo pochorujecie sie i robotę będą musieli robić młodzi, często bez doświadczenia, bo szkoła nie przygotowuje do zawodu, z internetu czy książek nie da się wszystkiego dowiedzieć.
Co pracodawcom przeszkadza w młodej osobie która często nie chce pieniędzy, bądź jedynie staż z urzędu pracy ?? Nie wszyscy mają ojca czy wujka elektryka i nie każdy chce iść na studia.