logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

VW Golf II 1.3 NZ 1989r. - Podczas jazdy silnik dusi się, dławi, brakuje mocy...

User444x 13 Lip 2014 14:44 21834 35
  • #1 13792842
    User444x
    Poziom 10  
    Witam.

    Mam następujący problem z samochodem i nie bardzo wiem co z tym fantem zrobić.:
    Ogólnie w aucie zepsuł się komputer/sterownik oraz aparat zapłonowy.
    Komputer, poprzez swoją awarie i zanim się z kolei wykryło usterkę, zalał cały silnik i olej benzyną.
    Po prostu cały czas podawał benzynę, która wszystko zalewała. Olej w silniku wymieszał się całkowicie z benzyną, ogólnie było tego trochę. Podczas zlewania wyszło ok. 10 litrów.
    Na pewno mieszanka benzyna/olej dostała się do układu podciśnieniowego. Przepustnica, nie które wężyki podciśnieniowe, rura co idzie z przepustnicy do przepływomierza, została zalana tym olejem z benzyną.
    Wszystkie te elementy zostały oczyszczone i obmyte benzyną i rozpuszczalnikiem. Oczywiście tyle ile się dało, czyli przepustnica otworzona poprzez odkręcenie dwóch śrubek, oczyszczona cała rura i wężyki aż do przepływomierza, też wytarte wszystko do granic, gdzie się szmatką dało sięgnąć. Silnik ma wymieniony filtr oleju jak i sam olej.
    Wlany został także środek na przeczyszczenie wtrysków STP.
    Ogólnie auto odpala, jeździ i działa dobrze po za tym, że co jakiś czas (nie raz często) podczas jazdy, po przejechaniu kilku/ kilkunastu kilometrów silnik zaczyna się dusić, następuję całkowity zanik mocy i przyspieszenia, nie reaguje na żadne ruchy gazem i po chwili silnik dostaje kopa (duże szarpnięcie) i przyspiesza i niby wszystko wraca do normy i po chwili znów to samo.
    Do tego, podczas takiego przypadku, obroty na zegarze stoją w miejscu ok. 2,500, silnikiem strasznie trzęsie, nie raz się zdarzy ale w skrajanym wypadku, że silnik po prostu zgaśnie podczas takiego ataku. Ogólnie autko też jest jakby bardziej zamulone, a te ataki zdarzają się głównie przy 3 i 4 biegu.
    Na 4 biegu nie idzie przekroczyć 3.000 obrotów. Jest to bardzo męczące podczas jazdy i wrażenie jest takie jakby silnik miał zaraz wyskoczyć.
    Ogólnie można odrzucić na początek kable WN i kopułkę. Te dwie rzeczy zostały podmienione i jest to samo, zostały także wymienione gumowe wężyki podciśnienia jak i niebieski czujnik temperatury. Zapłon ustawiał mechanik, więc raczej dobrze.
    Przed awarią takie rzeczy nie miały miejsc.
    Dodam jeszcze, że jak się uchyli okno podczas takich przypadłości to słychać z gdzieś w okolicach filtra oleju, kolektora wydechowego taki dziwny dźwięk, jakby charczenie, chrypa, momentami przerywa,trochę podobny do dźwięku silnika ciągnika "ciapka".

    Co do świec zapłonowych, to są raczej chyba dobre, ponieważ przed awarią nic z tych rzeczy się nie działo. To tak nagle by się chyba nie zepsuły. Ogólnie był tez taki moment, że auto się nie dusiło przez kilka dni, a od czasu tej usterki auto przejechało z 300km.

    Czy mają drodzy forumowicze jakieś pomysły? rady? Co można jeszcze sprawdzić i gdzie może tkwić problem?
    Pozdrawiam.
  • #2 13796027
    User444x
    Poziom 10  
    Dziś znów trochę jeździłem i znów te same objawy.
    Głównie problem występuje tak po przejechaniu już ok. 5 km.
    Tak się zastanawiam czy np. przy zapchanym katalizatorze lub przed katalizatorem jest taka puszka objawy mogły by pasować do tych moich?
    Nie wiem co z tym autem zrobić, niedługo kończy mi się OC i tak się zastanawiam czy aby to coś nie było poważnego, bo szkoda by było wykupić nowe OC, a później by się okazało, że jest np. uszkodzony silnik i auto trafi na złom...

    Proszę o jakieś porady i sugestie co sprawdzić?
  • #3 13839897
    User444x
    Poziom 10  
    Powracam do problemu i tematu, gdy wydawać się już mogło, że przyczyną może być zapchany katalizator tak się jednak nie okazało.
    Co prawda wywalenie kata trochę jakby pomogło i samochód się ożywił to jednak problem dalej występuje.
    Wszystko jednak jest dziwne, bo jak sprawdzałem kata i poluzowałem śruby tak aby ewentualne spaliny mogły się wydostać to auto wtedy się nie zacinało i problem nie występował, padło podejrzenie, że to katalizator. Na wszelki wypadek sprawdziłem wtedy to czy aby wydech nie jest zapchany i katalizator przykręciłem a uchyliłem rurę za katalizatorem i auto problem wrócił, wydawać się mogło, że to kat a ewentualny zapchany któryś z tłumików został wykluczony...
    Tym samym katalizator został wywalony, została sama puszka ale dziś podczas jazdy na mieście w obie strony autko dalej się zaczęło dusić, silnik pracował nie równo, występowały co jakiś czas przy próbie dodania gazu całkowite momenty braku mocy i zawiechy, a po chwili nagły przypływ mocy...

    Powiem tak jestem już zmęczony i na maksa wkurzony tym samochodem i problemami z nim związanymi.
    Podczas postoju na włączonym silniku i jałowym biegu obroty też pomału spadają ku dołowi aż silnik w końcu zgaśnie.
    Przy przy gazowaniu na jałowym biegu można tez zauważyć taki dziwny przestój na obrotomierzu przy 3500, wskazówka na chwile się zatrzymuje, tzn. nie spada płynnie.

    Poniżej filmik: (na YT lepiej ten moment widać)

    http://youtu.be/vC1KkMlAVMk

    https://filmy.elektroda.pl/0_1406805925.flv

    Nie mam już pomysłów, wcześniej takie dolegliwości nie występowały. Wszystko się zaczęło od tej awarii gdy zepsuł się komputer i cały silnik został zalany olejem z benzyną.
    Od tego czasu zostały wymienione:
    -komputer
    -niebieski czujnik temperatury
    -aparat zapłonowy z czujnikiem halla
    -olej i filtr oleju
    -wszystkie wężyki podciśnienia
    -został wlany środek STP
    -podmienione zostały w celu sprawdzenia : świece, kopułka, kable WN, filtr paliwa.

    W tym momencie nie wiem co dalej robić i co dalej będzie z tym samochodem jazda w takim stanie to męczarnia.

    Czy ktoś ma jakiś sensowny pomysł co może być tego przyczyną i co należy/można sprawdzić?
  • Pomocny post
    #4 13840027
    carrot
    Moderator Samochody
    2 rzeczy do sprawdzenia: ciśnienie paliwa (nawet jazda z manometrem na długim wężu celem obserwacji) i przepływomierz (zacina się klapa spiętrzająca)
  • #5 13884538
    User444x
    Poziom 10  
    Postanowiłem sprawdzić też chyba? odmę, piszę chyba bo tak się domyślam, że to ona.
    Ogólnie taka "gruszka" do której idą wężyki podciśnienia, wąż do pokrywy silnika i jeden gruby wąż do silnika.
    Ogólnie cała odma była zalana olejem z benzyną, natomiast w samej odmie tej puszcze było pełno kawałków plastiku, być może blokowały przepływ. Wszystkie plastiki wyjąłem z tej puszki, a całą puszkę z wszystkimi wężykami przemyłem benzyną ekstrakcyjną.

    Poniżej zdjęcia:

    VW Golf II 1.3 NZ 1989r. - Podczas jazdy silnik dusi się, dławi, brakuje mocy... VW Golf II 1.3 NZ 1989r. - Podczas jazdy silnik dusi się, dławi, brakuje mocy...

    Po wyczyszczeniu wszystkiego i skręceniu zabrałem się za przepustnice.
    Rozkręciłem w niej górną pokrywę na dwie śruby "10" oraz dół na cztery imbusy.
    Ogólnie z góry było czysto bo już wcześniej tam przemywałem wszystko ale dołu nie i też tam było pełno oleju.
    Wszystko wyczyściłem ile się dało benzyną ekstrakcyjną i z powrotem zamontowałem.

    Poniżej zdjęcia:

    VW Golf II 1.3 NZ 1989r. - Podczas jazdy silnik dusi się, dławi, brakuje mocy... VW Golf II 1.3 NZ 1989r. - Podczas jazdy silnik dusi się, dławi, brakuje mocy...


    Niestety po wyczyszczeniu tej odmy i przepustnicy w sposób opisany powyżej nic nie jest lepiej. Problem występuje nadal.



    carrot, dzięki

    carrot napisał:
    2 rzeczy do sprawdzenia: ciśnienie paliwa (nawet jazda z manometrem na długim wężu celem obserwacji) i przepływomierz (zacina się klapa spiętrzająca)



    Ciśnienie paliwa zostało sprawdzone i wynosi podczas jazdy 2.8 -3.0 bar. Podczas jazdy i w momencie ataków silnika ciśnienie się nie zmienia, jest cały czas wszystko ok z ciśnieniem.

    Przepływomierz został sprawdzony, tzn. podmieniony na sprawny i jest również ok.

    Ogólnie w ostatnich dniach tez sprawdziłem cewkę zapłonową, została również podmieniona na sprawną i jest dalej to samo.


    Problem dalej występuje, czyli po przejechaniu 3-4 km zaczyna się rwanie, szarpanie, brak mocy, falujące obroty na biegu jałowym i dziwne charczenie z dołu silnika, a po kilku sekundach całkowitego braku mocy mocny zryw i szarpnięcie silnika. Nie raz silnik cały skacze jakby się dało zły bieg. Dodatkowo wydaje się jakby nie dość, że silnik stracił moc to jeszcze dodatkowo słabnie i hamuje. Momentami nie idzie jechać. W sytuacji gdy to się dzieje wyjście jest takie, że można zmienić bieg na niższy lub poczekać aż po tych kilku sekundach silnik dostanie kopa. Ogólnie też zaobserwowałem, że jak np. wyjeżdżam z rana do pracy o 6.00 to auto odpala normalnie, silnik trzyma obroty. Następnie po przejechaniu 3-4 km zaczyna się wspomniany problem, po dojechaniu do pracy jak samochód stoi sobie 8 h na słoneczku to jak później odpalam to niemal zawsze za pierwszym razem silnik po odpaleniu od razu zgaśnie i dopiero za drugim razem udaje się odpalić z tym, że wtedy od razu nie równo pracuje.

    Nie wiem już kompletnie co może być przyczyną tego wszystkiego.
    Jestem załamany.

    Tak myślałem sobie, że może jeszcze warto by było sprawdzić sondę lambda? Czy ona by mogła powodować aż takie dolegliwości?

    Może drodzy forumowicze mają jakieś inne pomysły, co sprawdzić?
  • #7 13884650
    User444x
    Poziom 10  
    Czy jest jakaś możliwość aby to sprawdzić?
    Chyba najprościej by było dać komputer na podmiankę?
    Ogólnie właśnie komputer był wymieniany, poprzedni miał usterkę po której silnik był zalewany benzyną. Za pierwszym razem jak kupowałem przysłali zepsuty komputer (całkowicie głuchy), następnie zakupiłem gdzie indziej następny - miał być niby sprawny ale to używka, więc nie wiadomo.

    A co z tym brakiem masy? Konkretnie gdzie ten brak masy miały występować? i jak to ewentualnie sprawdzić?

    Rozumiem, że sonda lambda raczej odpada?
  • #9 13888516
    User444x
    Poziom 10  
    Dziś sprawdziłem napięcie na sondzie i wyszły dziwne rzeczy.
    Po podłączeniu się pod czarny przewód sondy na rozgrzanym silniku i przekręceniu zapłonu napięcie wskazuje ok. 2V i cały czas spada, po odpaleniu silnika, wartość cały czas spada aż do momentu ok. 1.1V po czym zmienia się na wartość ok. 0,50 V, następ nie po przy gazowaniu napięcie się zaczyna wahać w przedziale 0,42V 1.20V.

    Poniżej przedstawiam filmik obrazujący napięcie na sondzie:


    --> http://youtu.be/qQt5FzSoCcU (na YouTube lepiej jest zsynchronizowany dźwięk do obrazu...)

    lub

    https://filmy.elektroda.pl/84_1408391828.flv




    Po odpięciu sondy silnik po chwili wygląda jakby chodził równo i obroty nie skaczą, jutro jak będę jechał do pracy to gdy będzie mi się zawieszał spróbuję odłączyć sondę i zobaczymy jak będzie autko jechać bez sondy.

    Jeśli będzie jechać dobrze, może to oznaczać, że to sonda lambda jest uwalona i to ona jest przyczyną tych wszystkich problemów?

    Sonda Lambda ma następujący numer VW: 030906265C, natomiast komputer/sterownik to 030906021A (TAN DIGIJET)
  • Pomocny post
    #10 13888729
    kwok
    Poziom 40  
    Podłącz miernik do sondy i sprawdź napięcie w czasie jazdy ze szczególną uwagą w momencie czkawki. Napięcie normalnie powinno oscylować 0,2-0,8V. Jeśli zrobi się wyższe tzn że sonda ma przebicie od grzałki i sterownik silnika będzie zmniejszał ilość paliwa i stąd ta czkawka. Po włączeniu zapłonu powinno być na czarnym około 0,5v - takie napięcie wystawia sterownik. Odepnij sondę i sprawdź napięcie we wtyczce do sondy na włączonym zapłonie.
  • #11 13890252
    User444x
    Poziom 10  
    kwok,

    Napięcie na odłączonej sondzie, czyli na kostce na włączonym zapłonie wynosi 1.13 V.
    To chyba za dużo?
    Co to może oznaczać?

    Dziś jechałem do pracy na odłączonej sondzie i problemów nie było, silnik pracował równo i dobrze...


    Jutro będę mieć szanse pożyczyć od kolegi sondę na sprawdzenie, wziąć tylko sondę czy może też komputer? Może to jednak mój komp jest uwalony?
  • Pomocny post
    #12 13890999
    kwok
    Poziom 40  
    1,13V to za dużo. Zakładam że masę do miernika brałeś albo z klemy albo z silnika. Oznaczać to może że komputer nie ma dobrej masy - do sprawdzenia oczka na kolektorze ssącym.
    Uwalony komp - może ale zanim podłączysz drugi zrób na 100% masy.
    Inna sprawa to jakość miernika - też trzeba by sprawdzić czy dobrze mierzy.
  • #13 13891063
    User444x
    Poziom 10  
    Masę brałem bezpośrednio z (-) akumulatora, a dokładniej tak:

    minus na mierniku do (-) na aku,a czerwony + do styku w złączu odpowiadającym pinowi na który nachodzi czarny przewód od sondy.

    A te oczka na kolektorze ssącym gdzie się dokładnie znajdują?
    Zrobić na 100% masy czyli co dokładnie mam robić? Chodzi tu o przetarcie miejsc styków gdzie idzie (-) z akumulatora?
  • Pomocny post
    #14 13891107
    kwok
    Poziom 40  
    Dobrze mierzyłeś, z masami to właśnie chodzi o oczyszczenie i sprawdzenie mocną żarówką (np H4) przewodów. Odpinasz komp i do pinu we wtyczce gdzie ma być masa podłączasz żarówkę a drugi koniec do plusa aku. Interesujące cię miejsce masowe jest na kolektorze ssącym - przykręcone śrubką brązowe przewody.
    Jak będziesz sprawdzał żarówką musisz być pewny że pin w kostce jest masą żeby przypadkiem nie ufajczyć jakiegoś czujnika mocną żarówką.
    Masy oczyszczaj po odłączeniu aku żebyś przypadkowo w nie wyjaśniony sposób czegoś nie uwalił.
  • #15 13891137
    User444x
    Poziom 10  
    No to teraz mam do myślenia, bo tam zaraz za wtryskami są sobie dwa brązowe kabelki właśnie przykręcone to takiego grzebyka metalowego i są one urwane tzn. tak sobie wiszą, a żadnych innych części tych kabelków nie ma. Ogólnie nie zrobiło się to teraz tylko w sumie od zawsze miałem tak.

    Poniżej zdjęcie z zaznaczeniem.

    VW Golf II 1.3 NZ 1989r. - Podczas jazdy silnik dusi się, dławi, brakuje mocy...
  • #16 13891151
    kwok
    Poziom 40  
    No to właśnie chyba to. Trzeba podłączyć. Jak reszta instalacji jest w podobnym stanie to musisz zrobić porządny przegląd.
    Masy we wtyczce kompa to piny 7 i 25.
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic1726210.html
  • #17 13891182
    User444x
    Poziom 10  
    Ok. a jeszcze zapytam, to teraz odkręcić te dwa brązowe kabelki i w ich miejsce podciągnąć bezpośrednio z minusa akumulatora przewodzik do tego miejsca?

    Bo obecnie z tego co podpatrzyłem to z minusa aku idzie gruby przewód na taką łapę silnika i gdzieś jeszcze trochę chudszy przewód w inne miejsce.

    Czy przez to, że komp powiedzmy teoretycznie miał słabą masę mógł też ulec usterce?

    Bo nie wiem teraz, co tu podłączyć pierwsze na podmiankę jak pożyczę.

    Sondę czy komputer (oczywiście jak kompa to dopiero po poprawieniu mas)
  • #19 13891229
    kwok
    Poziom 40  
    Po zrobieniu mas nic nie podmieniaj tylko sprawdź czy napięcie we wtyczce do sondy wróciło do normy.
    Masy zrób na kolektor jak zrobiło to fabryka, tym bardziej że na kolektor powinna iść masa z wtyczki do sondy (odpowiednik szarego przewodu).
    Gruby minus też musi być sprawny. Normalnie idzie od klemy do karoserii zaraz obok aku i dalej gdzieś do obudowy skrzyni - może być łapa czy gdziekolwiek indziej byle na skrzynię czy silnik, bo gumowe poduszki jak wiadomo izolują prąd.
    Chudszy brązowy przewód przykręcany do klemy idzie do skrzynki bezpieczników i jeśli reszta auta działa to nie musisz się nim zbytnio interesować.
    Kompy w tych autach przeważnie umierają z powodu braku masy na silniku i włączenia rozrusznika - o innych przypadkach nie słyszałem i nie eksperymentowałem w tym kierunku.
  • #20 13891279
    User444x
    Poziom 10  
    Strumien swiadomosci swia napisał:
    Kurna do komputera idą 3 masy z silnika.
    I co zrobisz jak uwalisz komputer dasz 2 stówy na następny?


    Co więc kolega radzi w tym przypadku?

    No nie, wolałbym tego uniknąć, zwłaszcza, że już na jeden się wykosztowałem, a z kasą bardzo krucho ostatnio.
    Ogólnie kupowany był jeszcze jeden komputer ale tamten po podłączeniu był całkowicie głuchy i kasę oddano za niego.


    To ja zrobię tak, pożyczę ten komputer i sondę ale na razie nie będę nic podłączał.

    Jutro jak będę miał chwile po pracy przeczyszczę masę co idzie na łapę do silnika/skrzyni oraz podłącze nowym przewodem masę z minusa akumulatora do tego miejsca gdzie są urwane te przewody na kolektorze ssącym i następnie sprawdzę jeszcze raz te napięcie na wtyczce. Jak to zrobię, napisze na forum jak wyszło.
  • #22 13891358
    User444x
    Poziom 10  
    ale one są z tego co kojarzę to przykręcone zwyczajnie na śrubkę do tego metalowego grzebyka, to zamiast łączyć (lutować) przewody nie będzie lepiej ten stary odkręcić i dać nowy bez łączenia (dać końcówkę oczkową i przykręcić)? No chyba, że źle kojarzę i one jakoś inaczej są przymocowane.
    Dobra nie będę gdybać, jutro zrobię fotki dokładne to zapytam jakby co.

    Fajnie, że można na Was liczyć i skorzystać z oferowanej pomocy :)

    Jutro się odezwę.

    Pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję za odpowiedzi.
  • #23 13893814
    User444x
    Poziom 10  
    Dziś zrobiłem te masy.

    Tak wyglądało to przed:

    VW Golf II 1.3 NZ 1989r. - Podczas jazdy silnik dusi się, dławi, brakuje mocy...

    Odkręciłem cały ten wspornik oznaczony numerem 867971843c, następnie odkręciłem te dwa urwane przewody i w to miejsce dałem nowe dwa przewody podciągnięte do samego (-) na akumulatorze.
    Tak samo zrobiłem z masą do skrzyni i do karoserii, wszystko wyczyszczone i mocno skręcone, zamieniłem tez stare zerdzewiałe nakrętki i podkładki na mosiężne.

    Poniżej zdjęcia:

    VW Golf II 1.3 NZ 1989r. - Podczas jazdy silnik dusi się, dławi, brakuje mocy... VW Golf II 1.3 NZ 1989r. - Podczas jazdy silnik dusi się, dławi, brakuje mocy... VW Golf II 1.3 NZ 1989r. - Podczas jazdy silnik dusi się, dławi, brakuje mocy... VW Golf II 1.3 NZ 1989r. - Podczas jazdy silnik dusi się, dławi, brakuje mocy...

    Po zrobieniu wszystkiego sprawdziłem jeszcze raz napięcie na kostce i wyniosło na zapłonie włączonym 0,98V, czyli trochę spadło ale chyba wciąż jest za duże?

    Teraz tak, co do sondy na podmiankę to nie udało mi się pożyczyć ze względu na to, że się nie dało jej za nic w świecie odkręcić z samochodu kolegi.
    Komputer pożyczyłem ale niestety ma inny numer , bo ostatnia litera się nie zgadza.
    Ja mam:

    030906021A
    natomiast pożyczony jest:
    030906021J

    Numer inny, więc chyba się nie będzie nadawał?
    Chociaż kolegi Golf taki sam jak i mój..

    Co dalej z tym zwiększonym napięciem?

    Jutro jeszcze postaram się sprawdzić te napięcie na innym mierniku, mój już trochę wysłużony i najtańszy, chociaż wydaje się, że dobrze mierzy ale dla pewności warto by było tez to sprawdzić.
  • #24 13894225
    kwok
    Poziom 40  
    Sprawdź innym miernikiem.
    Te dwa brązowe kabelki.... Nie wiem jak ci wytłumaczyć.. To co zrobiłeś na pewno nie szkodzi ale pomaga nie wiele. Chodziło o to żebyś odszukał ich dalszą część w instalacji bo albo się urwały od instalacji, tylko kawałki z oczkami zostały na miejscu a ich cała reszta gdzieś wisi, albo ktoś je specjalnie odciął i podłączył gdzieś indziej do masy.
    Sprawdź jeszcze żarówką czy masa "dochodzi" właściwie do wtyczki komputera. Numery pinów znajdziesz jak dobrze się przyjrzysz wtyczce i gnieździe komputera.
    Komputery będą raczej pasować - podłączałem w miejsce boscha tana i chodziło.
  • #25 13896925
    User444x
    Poziom 10  
    Dziękuje za kolejne cenne odpowiedzi.

    Sprawdziłem dziś napięcie na wtyczce oraz napięcie sondy na innym mierniku i wyszło prawie identycznie. tzn. napięcie sondy wynosi na początku ok. 1.80V i spada, następnie później waha się w przedziale 0,34V-1,19V.
    Natomiast napięcie wtyczki to 1.05V-1.1V.


    Co do urwanych tych dwóch przewodów to te dwa brązowe kabelki przybyły w momencie gdy wymieniałem silnik i po prostu nie zostały usunięte z silnika.

    Nie jest to na pewno moja urwana instalacja ale przeglądając swoją instalację natknąłem się na inny kabelek urwany, nie wiem od czego on może być ale to chyba nie to bo ogólnie nie jest to świeża sprawa i chyba już od dawna sobie tak wisi rozłączony z małym czarnym złączem, kiedyś nawet chyba się zastanawiałem czy czasem ktoś go specjalnie z jakiś powodów nie odłączył ale nie wiem.

    Ogólnie nie próbowałem go z powrotem połączyć z tą kostką co się oderwał, boje się aby nie było jakiejś nie miłej niespodzianki...
    Wygląda to tak:

    VW Golf II 1.3 NZ 1989r. - Podczas jazdy silnik dusi się, dławi, brakuje mocy...
  • #26 13897592
    kwok
    Poziom 40  
    Nie wiem i nie pamiętam do czego ten przewód. Wcześniej podałem ci link z forum do schematu więc w tej sytuacji musisz porządnie sprawdzić instalację.
  • #27 13931329
    User444x
    Poziom 10  
    Witam ponownie.

    Ostatnio zdarzyło mi się tak, że w samochodzie padł akumulator, nie dało rady go odpalić na pych, dopiero na kable dał rady odpalić.
    Naładowałem w domu akumulator, przeczyściłem jeszcze raz wszystkie masy i od tego momentu auto przestało się dusić.
    Pomyślałem winny był akumulator, więc zakupiłem nowy (stary miał 5 lat), po wymianie aku tez było dobrze tzn. auto się nie dusiło, tak było 5 dni, później znów kilka razy się zdarzyło , że objawy powróciły, do tego strasznie dużo pali i falują obroty na biegu jałowym.
    Pomyślałem, że wymienię sondę, tak tez doradził mi znajomy mechanik.
    Kupiłem sondę i samochód podczas jazdy działa niby dobrze ale na jałowym dalej strasznie obroty spadają i do tego także dużo pali.
    Zalałem do pełna i zrobiłem 8 ,3 km, po czym znów zalałem do pełna i wyszło 1,30 L czyli spalanie prawie 15,5 L na 100km.

    Sonda po zmierzeniu ma podobne wartości do tej starej niby nie dobrej tzn. bez gazowania na jałowym 1.00V -1.20V.

    Wygląda na to, że sonda była dobra, winne jest co innego.
    Wymieniać ten sterownik?
    Jestem już głupi, boje się, że wydam znów kasę a to nie będzie to...
  • #28 13931715
    kwok
    Poziom 40  
    Na podłączonej sondzie i włączonym zapłonie napięcie na czarnym sondy ma by ok. 0,5V.
    Sprawdź regulator ciśnienia na listwie wtryskiwaczy.
  • #29 13945985
    User444x
    Poziom 10  
    Sprawdziłem te napięcie i na podłączonej sondzie napięcie (od momentu załączenia zapłonu) wynosi 1.6 V i spada po jednej dziesiątej V do poziomu 1,08V.
    Na odłączonej sondzie jest natomiast 0,60 - 0,8V

    Mam nowy komputer (taki sam), podłączyłem i niestety ale dziwne rzeczy się dzieją, silnik jakoś dziwnie zaczął chodzić, jeszcze bardziej nie równo, napięcie na wtyku sondy ok. 1.5V, silnik się dusił i z okolicy kolektoru ssącego zaczął ulatniać się dym jakby z niespalonej benzyny. Po prostu kopcił. Silnik się dusił aż zgasł, potem nie chciał odpalić. tzn odpalał ale od razu gasł.
    Zamieniłem więc kompa z powrotem na stary i było jak do tej pory...
    Ogólnie wszystko było by dobrze gdyby nie to, że samochód się dusi, obroty spadają na jałowym (prawdopodobnie zalewa benzyną) i to, że dużo pali. W cyklu mieszanym wyszło ok. 14 L na 100 kilometrów.

    Naprawdę ręce już mi odpadają, nie wiem co może być przyczyną.
    Teraz nie wiem czy ten nowy komputer jest uszkodzony czy to jednak mój samochód jest wszystkiemu winny.

    Kolega pisał aby sprawdzić regulator ciśnienia paliwa, jak to zrobić?

    Ogólnie jeszcze zauważyłem że momentami jak sobie tak nie równo chodzi ten silnik na jałowym to w momencie gdy się mocno poddusi to właśnie z okolic kolektora ssącego idzie trochę siwego dymu, (w tym momencie sonda pokazuje napięcie ok. 1.2V ) po chwili silnik załapuje normalna pracę 9napięcie na sondzie spada do 0.3 V - 0,4 V) siwy dym ustępuje i jest ok do czasu następnego ataku.
  • #30 13946050
    kwok
    Poziom 40  
    1. Sprawdź porządnie tą instalację
    2. Sprawdź regulator ciśnienia na listwie wtryskiwaczy (chodzi o to czy w wężyku podciśnieniowym nie ma paliwa)

    Jak będziesz dalej tak jeździł to wymienisz silnik. Za duża ilość benzyny nie spala się całkowicie i resztki przedostają się do oleju co powoduje jego rozcienczenie czyli spadek właściwości smarnych i w efekcie szybkie zużycie silnika.
REKLAMA