Elektroniczny np z motocykla bądź skutera powinien wystarczyć. Podłączyć do instalacji, a jako wyjście zamiast led-ów podpiąć cewkę przekaźnika.Przerywacz będzie sterował przekaźnikiem, ten natomiast przez styki robocze będzie zapalał żarówki. Prąd płynący przez styki będzie (w zależności od aktualnego dokładnego napięcia w instalacji) wynosił około 22A. Polecam zastosować przekaźnik 30A samochodowy po prostu.
Można oczywiście użyć zwykłego przerywacza samochodowego, lecz przy zbyt małym obciążeniu będzie mrugał zbyt szybko(chyba,że nie jest to przeszkodą) .
Można go także dociążyć rezystorem symulując obciążenie aby mrugnięcia były o standardowej stałej czasowej. Taki przerywacz także należy podłączyć razem z przekaźnikiem(dopiętym do rezystora obciążającego)
Pytanie na ile "równo" ma być faktycznie równo, jeśli ważna jest duża precyzja i powtarzalność to lepiej zastosować przerywacz do led-ów.