Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

3 fazy pod wodą i brak rekacji wyłącznika ?

15 Lip 2014 00:43 3030 26
  • Poziom 7  
    Witam! Mam takie pytanie. Mam w piwnicy silnik trójfazowy który jest podłączony do hydroforu. Instalacja jest stara (TN-C). Silnik jest zabezpieczony: Wyłącznik nadprądowy S303 C20, wykrywacz asymetrii faz ze stycznikiem, oraz wyłącznik silnikowy M611 GJ. Piwnicę zalało tak że silnik był z 1m pod wodą. Ponieważ obudowa silnika gdzie przewody trójfazowe dochodzą nie jest hermetyczna były one także pod wodą. Zastanawia mnie dlaczego osobiście musiałem wyłączyć prąd wyłącznikiem a nie zadziałał on automatycznie? 3 fazy które są od siebie w odległości zaledwie 2cm pod wodą nie powodują zwarcia a tym samym wyłączenia prądu wyłącznikiem C20?
  • Moderator
    Samowolne, bez krztyny zastanowienia się, zmienianie wartości zabezpieczeń powoduje, że dochodzi do takich i podobnych sytuacji iż nawet metaliczne zwarcie nie powoduje zadziałania zabezpieczenia. Powodem jest zbyt duża wartość impedancji pętli zwarcia.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Użytkownik usunął konto  
  • Moderator
    Bronek22 napisał:

    Cytat:
    Powodem jest zbyt duża wartość impedancji pętli zwarcia.
    Powodem była za duża rezystancja wody - nie pętli zwarcia.


    Jest i inna możliwość, częścią pętli zwarcia (?) mogła być również izolacja robocza drutu nawojowego silnika.
    Nie wiemy jak to wyglądało naprawdę, bardzo możliwe, że było tak jak piszesz, odsłonięte elementy (zaciski, połączenia) nie pokryte izolacją, miały przecież niewielkie wymiary geometryczne, co w połączeniu z przewodnością wody, skutecznie ograniczało prąd zwarcia.
    Mnie chodziło o to, że nie widzę w całym zjawisku niczego nadzwyczajnego.
  • Moderator
    edziu napisał:
    Jaki jest duży silnik.


    A na co to ma wpływ?
  • Poziom 23  
    Silniki są mocno wodoodporne. Kiedyś rozbierałem silnik w celu wymiany łożysk (poza tym pracował normalnie). Po odbiciu tarczy łożyskowej wylało mi się na buty z pół litra wody. Woda zniszczyła tylko łożyska...
  • Poziom 29  
    retrofood napisał:
    edziu napisał:
    Jaki jest duży silnik.


    A na co to ma wpływ?


    Czy został zabezpieczony odpowiednim Wyłącznikiem?
  • Użytkownik usunął konto  
  • Specjalista elektryk
    retrofood napisał:
    Mnie chodziło o to, że nie widzę w całym zjawisku niczego nadzwyczajnego.

    Autor tematu nie zakładałby go, gdyby spotkał się chociażby z takim "urządzeniem". ;)
  • Użytkownik usunął konto  
  • Moderator
    Bronek22 napisał:

    Kuchnia była i jest bardziej niebezpiecznym miejscem od łazienki.


    Nie zgodzę się z takim stwierdzeniem. W łazience wchodzi w grę wielka, odkryta powierzchnia ciała, czego nie ma (przeważnie) w kuchni.
  • Poziom 16  
    retrofood napisał:
    Bronek22 napisał:

    Kuchnia była i jest bardziej niebezpiecznym miejscem od łazienki.


    Nie zgodzę się z takim stwierdzeniem. W łazience wchodzi w grę wielka, odkryta powierzchnia ciała, czego nie ma (przeważnie) w kuchni.


    Ja również mam podobne zdanie do retrofood. Zakładając zdanie kolegi dochodzi do tego jeszcze przeważnie stanie często mokrymi stopami na płytkach, dotykanie mokrymi rękami metalowych elementów (grzejniki, piony, w Polsce pralki), używanie suszarek do włosów również wilgotnymi rękami.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 26  
    Wybaczcie Koledzy ale post autora dotyczy nie zadziałania zabezpieczenia w przypadku zalania wodą uzwojeń silnika , w łazienkach/ kuchniach raczej pomp sieciowych nikt nie montuje.
    Co do rodzaju pomieszczenia - raczej chodzi o zmniejszenie rezystancji ciała człowieka przy porażeniu w przypadku gdy są wilgotne dłonie/ stopy, pomijam czynniki fizjologiczne.
    Przepraszam, bo mój post jest nie na temat, ale pisanie " prozy " nic w tym zagadnieniu nie pomoże.
  • Moderator
    Bronek22 napisał:

    Elektryczność to są obwody - które muszą sie zamknąć. Nie powierzchnie.


    Ale mokre powierzchnie wpływają na wielkość parametrów takich jak na przykład prąd.
  • Poziom 26  
    Nie biorę pod uwagę skutków cieplnych przepływu prądu tylko elektrolizę i zaburzenia rytmu mięśnia sercowego - przyjmuję,że w mieszkaniu kolega ma zabezpieczenie w granicach 25-40A a nie 315A stacyjne :| gdzie oprócz porażenia może wystąpić poparzenie.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 23  
    plum1978 napisał:
    Nie biorę pod uwagę skutków cieplnych przepływu prądu tylko elektrolizę i zaburzenia rytmu mięśnia sercowego - przyjmuję,że w mieszkaniu kolega ma zabezpieczenie w granicach 25-40A a nie 315A stacyjne :| gdzie oprócz porażenia może wystąpić poparzenie.

    Za B6 w mieszkaniu tak samo się poparzysz, jak za wyłącznikiem 3000A pomiędzy transformatorem a szynami rozdzielni;)
  • Poziom 26  
    Jeśli kuchenka elektryczna lub czajnik bezprzewodowy nie spowoduje zadziałania B6 to pewnie się poparzę - ale pośrednio, nie przez przepływ prądu, ale dla mnie poparzenie lub zwęglenie kończyn ewentualnie innych części ciała nie jest równoznaczne. :cry:

    Przepraszam za moje posty bo tak jak wcześniej nadmieniłem, temat nie dotyczy BHP, tylko nie zadziałania bezpiecznika.
  • Moderator Elektrotechnika
    JWitek napisał:
    Za B6 w mieszkaniu tak samo się poparzysz, jak za wyłącznikiem 3000A pomiędzy transformatorem a szynami rozdzielni;)

    Tylko skutki cieplne będą różne , po tych 3000 tyś to ci skórę będą metrami ściągać.
  • Poziom 23  
    Chyba nie sądzisz, że w tym drugim przypadku popłynie przez ciało człowieka większy prąd?
  • Moderator Elektrotechnika
    JWitek napisał:
    tak samo się poparzysz,

    Kolega napisał tak .
    A co do wyłączenia zalanego silnika to kolega Bronek ma stu procentową rację tym bardziej że to TN-C .
    Przypomnę nie dawną historię śmierci znanego aktora (grał w VA BANK) tam też pompa została zalana i zabezpieczenia nie zadziałały.
  • Specjalista elektryk
    Wy tu gadu-gadu a Autor nadal nie wie dlaczego C20 nie wyłączył mu zalanego silnika. ;)
  • Moderator
    zbich70 napisał:
    Wy tu gadu-gadu a Autor nadal nie wie dlaczego C20 nie wyłączył mu zalanego silnika. ;)


    Przykro, w takim razie po podstawy do szkoły. Temat zamykam.