Witam.
Mam problem ze swoim Passatem
Otóż kupiłem autko z pęknięta miską, wyleciał olej, i przytarła się panewka ale nie obróciła, decyzja została podjęta że dołem bez wyjmowania silnika zostanie wrzucony używany wał z panewkami, i tak się stało po złożeniu auto odpaliło na pół przekręcenia stacyjką choć wcześniej stało jakieś 3 miesiące nie odpalane, wszystko było by pięknie gdy by nie fakt że auto wkręca się tylko do 2 tys obrotów i koniec tak jak by była elektroniczna odcinka obroty spadają tak jak by do 1tys i tak w kółko, byłem na serwisie u kilku speców i nikt o takim przypadku nawet nie słyszał, po podłączeniu vag-a wychodzi że jest błąd czujników wałka rozrządu i wał, jeden z nich zapala się tylko na wysokich obrotach a drugi jest cały czas, czujniki sprawdzone są sprawne po odłączeniu czujnika wałka przy przygazówce silnik chodzi tak mulasto i widać wyraźne pogorszenie, po odłączeniu czujnika wału gaśnie bądź nie odpala, według osób u których byłem z tym autem problem jest w synchronizacji, a rozrząd był sprawdzany 2 razy na blokadach itp kolega który to robił sam ma tdika także wiedział co robi, robił dziesiątki innych aut także rozrząd według mnie jest na 100% ok, czy ktoś ma choć jakikolwiek pomysł? dodam że autem można jeździć nie ma wpływu czy stoi czy jedzie po prostu jedzie do 2 tys i konie, nie ważne czy zimny czy ciepły pali od strzała.
Jeszcze dodam że w googlach po 4 godz szukania nie ma nic na ten temat
Mam problem ze swoim Passatem
Otóż kupiłem autko z pęknięta miską, wyleciał olej, i przytarła się panewka ale nie obróciła, decyzja została podjęta że dołem bez wyjmowania silnika zostanie wrzucony używany wał z panewkami, i tak się stało po złożeniu auto odpaliło na pół przekręcenia stacyjką choć wcześniej stało jakieś 3 miesiące nie odpalane, wszystko było by pięknie gdy by nie fakt że auto wkręca się tylko do 2 tys obrotów i koniec tak jak by była elektroniczna odcinka obroty spadają tak jak by do 1tys i tak w kółko, byłem na serwisie u kilku speców i nikt o takim przypadku nawet nie słyszał, po podłączeniu vag-a wychodzi że jest błąd czujników wałka rozrządu i wał, jeden z nich zapala się tylko na wysokich obrotach a drugi jest cały czas, czujniki sprawdzone są sprawne po odłączeniu czujnika wałka przy przygazówce silnik chodzi tak mulasto i widać wyraźne pogorszenie, po odłączeniu czujnika wału gaśnie bądź nie odpala, według osób u których byłem z tym autem problem jest w synchronizacji, a rozrząd był sprawdzany 2 razy na blokadach itp kolega który to robił sam ma tdika także wiedział co robi, robił dziesiątki innych aut także rozrząd według mnie jest na 100% ok, czy ktoś ma choć jakikolwiek pomysł? dodam że autem można jeździć nie ma wpływu czy stoi czy jedzie po prostu jedzie do 2 tys i konie, nie ważne czy zimny czy ciepły pali od strzała.
Jeszcze dodam że w googlach po 4 godz szukania nie ma nic na ten temat