Witam, mam taki dosyć ciekawy problem z peugeotem 1.4 8v rok 2003. Jadę 60-70 km/h puszczam gaz i na biegu dojeżdżam do skrzyżowania. Wciskam sprzęgło i auto gaśnie. W chwili wciśnięcia sprzęgła obroty bardzo szybko spadają.
Ta sama sytuacja, prędkość 90km/h. Zwalniam do podobnej prędkości jak w wypadku powyżej. Wciskam sprzęgło - obroty spadają ale auto nie gaśnie.
Sprawdziłem parametry bieżące, poczyściłem konektory, podmieniłem krokowca, wyczyściłem przepustnice. Tydzień było dobrze. Znowu ta sama sytuacja. Powtórzyłem czynności ponownie, ale nie pomogło. Podmieniłem cała przepustnicę i MAP i przez pierwsze 20 minut było dobrze. Usterka powraca jak bumerang. Dodam jeszcze, że wystarczy dotknąć gazu przed wciśnięciem sprzęgła i silnik nie zgaśnie.
Auto po za tym nie ma żadnych objawów świadczących o usterce. Odpala normalnie, moc ok, praca silnika równa.
Ostatnio siedziałem 40 minut przeglądając wszelkie parametry pracy silnika i nic nie wskazuje na usterkę. Zastanawiam się czy na usterkę nie ma wpływu czujnik prędkości.
krótko mówiąc potrzebuję pomocy. Stawiam flaszkę za pomoc
Ta sama sytuacja, prędkość 90km/h. Zwalniam do podobnej prędkości jak w wypadku powyżej. Wciskam sprzęgło - obroty spadają ale auto nie gaśnie.
Sprawdziłem parametry bieżące, poczyściłem konektory, podmieniłem krokowca, wyczyściłem przepustnice. Tydzień było dobrze. Znowu ta sama sytuacja. Powtórzyłem czynności ponownie, ale nie pomogło. Podmieniłem cała przepustnicę i MAP i przez pierwsze 20 minut było dobrze. Usterka powraca jak bumerang. Dodam jeszcze, że wystarczy dotknąć gazu przed wciśnięciem sprzęgła i silnik nie zgaśnie.
Auto po za tym nie ma żadnych objawów świadczących o usterce. Odpala normalnie, moc ok, praca silnika równa.
Ostatnio siedziałem 40 minut przeglądając wszelkie parametry pracy silnika i nic nie wskazuje na usterkę. Zastanawiam się czy na usterkę nie ma wpływu czujnik prędkości.
krótko mówiąc potrzebuję pomocy. Stawiam flaszkę za pomoc