Przekładałem już świece, przewody, cewkę zapłonową i dalej nie pali na pierwszym tłoku na benzynie i na gazie. Iskra jest, ciśnienie 11,5 bar, paliwo dochodzi. Wałki rozrządu na wszystkich garach zużyte równomiernie - na oko, choć nie wiem czy to akurat by mogło mieć wpływ.
Kable lub skrzynka bezpieczników to raczej nie jest bo iskrę jednak ma.
Czy może być to wina przekaźnika - jeśli taki jest a jak tak to który to?
Czy to wina komputera? - już go resetowałem rozłączając akumulator na co najmniej kilkadziesiąt minut.
Czy to raczej usterka mechaniczna?
Stało się to nagle - przejechałem tego dnia 30km bez problemu a po 2 godzinnym postoju już nie palił na jednym tłoku.
Kable lub skrzynka bezpieczników to raczej nie jest bo iskrę jednak ma.
Czy może być to wina przekaźnika - jeśli taki jest a jak tak to który to?
Czy to wina komputera? - już go resetowałem rozłączając akumulator na co najmniej kilkadziesiąt minut.
Czy to raczej usterka mechaniczna?
Stało się to nagle - przejechałem tego dnia 30km bez problemu a po 2 godzinnym postoju już nie palił na jednym tłoku.