Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Nowe życie starego WS503 - regeneracja starego polskiego sprzętu audio

dudi_elektr 20 Lip 2014 15:33 11511 49
  • Jakiś czas temu dostałem zestaw kolumn altus 110 oraz wieżę sprzętu Unitry, a między innymi ten wzmacniacz. Praktycznie nic nie działało, większość głośników była wydmuchana, a wzmacniacz nawet się nie zaświecał. Miałem nadzieję, że w kwestii wzmacniacza skończy się na wymianie bezpiecznika głównego, ale ten akurat był ok. Po dokładniejszych oględzinach okazało się, że uszkodzone są płytki przedwzmacniacza. Postanowiłem nie pozbywać się tego świetnego sprzętu, tylko jak przystało na inżyniera, naprawić co zepsute :).
    Nowe życie starego WS503 - regeneracja starego polskiego sprzętu audio

    Zaczeło się od rozebrania całej obudowy. Panel przedni prosił i krzyczał o umycie.
    Nowe życie starego WS503 - regeneracja starego polskiego sprzętu audio Nowe życie starego WS503 - regeneracja starego polskiego sprzętu audio Nowe życie starego WS503 - regeneracja starego polskiego sprzętu audio Nowe życie starego WS503 - regeneracja starego polskiego sprzętu audio Nowe życie starego WS503 - regeneracja starego polskiego sprzętu audio





    Następnie zabrałem się za uszkodzone płytki. Na płytkach przedwzmacniaczy wymieniłem tranzystory BD140 i BD139 oraz rezystory układu zasilania pary różnicowej oraz prądu spoczynkowego. Były tak wygrzane, że zeszła z nich farba.
    Nowe życie starego WS503 - regeneracja starego polskiego sprzętu audio

    Potem przyszła kolej na płytki mocujące z rezystorami wyjścia słuchawkowego oraz rezystorami mocy 0,47R. Jedna z nich była tak mocno uszkodzona, że musiałem wymienić na niej wszystkie 4 rezystory i poprawić ścieżki cyną.
    Nowe życie starego WS503 - regeneracja starego polskiego sprzętu audio Nowe życie starego WS503 - regeneracja starego polskiego sprzętu audio Nowe życie starego WS503 - regeneracja starego polskiego sprzętu audio

    Kolejnym krokiem było ogarnięcie okablowania. Okazało się, że prawie każdy kabel był innej średnicy i innego koloru. Postanowiłem to trochę poprawić i wprowadzić swój ład. Przydało się sporządzenie rysunków informacyjnych skąd dokąd były podłączone żeby zachować oryginalne połączenia.
    Nowe życie starego WS503 - regeneracja starego polskiego sprzętu audio Nowe życie starego WS503 - regeneracja starego polskiego sprzętu audio Nowe życie starego WS503 - regeneracja starego polskiego sprzętu audio Nowe życie starego WS503 - regeneracja starego polskiego sprzętu audio Nowe życie starego WS503 - regeneracja starego polskiego sprzętu audio

    Ostatecznie udało się uzyskać taki efekt.
    Nowe życie starego WS503 - regeneracja starego polskiego sprzętu audio Nowe życie starego WS503 - regeneracja starego polskiego sprzętu audio Nowe życie starego WS503 - regeneracja starego polskiego sprzętu audio Nowe życie starego WS503 - regeneracja starego polskiego sprzętu audio
    Nowe życie starego WS503 - regeneracja starego polskiego sprzętu audio Nowe życie starego WS503 - regeneracja starego polskiego sprzętu audio Nowe życie starego WS503 - regeneracja starego polskiego sprzętu audio


    Fajne! Ranking DIY
  • #2 20 Lip 2014 16:37
    arturavs
    Poziom 39  

    W tak leciwym sprzęcie powinno się wymienić wszystkie kondensatory elektrolityczne na dzień dobry.
    Ogólnie kawał roboty włożyłeś w ten wsmacniacz. Gratuluję efektu.

  • #3 20 Lip 2014 16:47
    Rocky Horror
    Poziom 31  

    arturavs napisał:
    W tak leciwym sprzęcie powinno się wymienić wszystkie kondensatory elektrolityczne na dzień dobry.
    Tylko po to, aby zepsuć go jeszcze bardziej - bo sporo współczesnych kondensatorów akurat nie ma szans w porównaniu ze starą Elwą, jak chodzi o żywotność. Mam nadzieję, że autorowi ani przez chwilę nie przeszło przez myśl coś tak głupiego.

    Świetna robota, tak właśnie powinna wyglądać renowacja sprzętu :-).

  • #4 20 Lip 2014 16:55
    398216
    Użytkownik usunął konto  
  • #5 21 Lip 2014 00:22
    dudi_elektr
    Poziom 13  

    Dziękuję wszystkim za te miłe słowa :). Co do kondensatorów, to postanowiłem nie wymieniać dopóki nie usłyszę jak gra. Chciałem zachować jak najwięcej z oryginału. W końcu renowacja nie polega na wymianie wszystkiego i udawaniu, że to dalej to samo ;).

    Poza tym jakoś zawsze mam przed oczami ten obrazek:
    Nowe życie starego WS503 - regeneracja starego polskiego sprzętu audio

    A co do sprawności technicznej. Właśnie po to zrobiłem dokładną rozpiskę co z czym i gdzie było połączone, żeby przylutować kable w taki sam sposób. Wiem, że sposób prowadzenia masy ma duże znaczenie i nie chciałem wyważać już raz otwartych drzwi i odtwarzać pracy inżynierów z Unitry. Tak jak jest działa dobrze. Mam nadzieję, że z czasem nic się nie pojawi.

  • #6 21 Lip 2014 09:56
    ghost666
    Tłumacz Redaktor

    Mimo wszystko, polecam zmierzyć pojemność kondensatorów - głównie tych w zasilaczu, u nich największy spadek będzie widać. Jeśli jest poniżej katalogowych (bodajże -20%) to warto by wymienić je na coś porządnego - Nichicon, Rubycon...

  • #7 21 Lip 2014 21:02
    Rocky Horror
    Poziom 31  

    ghost666 napisał:
    Mimo wszystko, polecam zmierzyć pojemność kondensatorów - głównie tych w zasilaczu, u nich największy spadek będzie widać.

    Nie sądzę :-).
    Po kolei: 2200uF, 3300uF, 10000uF, 50uF.
    Nowe życie starego WS503 - regeneracja starego polskiego sprzętu audio Nowe życie starego WS503 - regeneracja starego polskiego sprzętu audio Nowe życie starego WS503 - regeneracja starego polskiego sprzętu audio Nowe życie starego WS503 - regeneracja starego polskiego sprzętu audio
    Dobrze widać, ten ostatni ma prawie 50 lat.

    Cytat:
    Jeśli jest poniżej katalogowych (bodajże -20%) to warto by wymienić je na coś porządnego - Nichicon, Rubycon...
    Coś dla przykładu takiego?
    Nowe życie starego WS503 - regeneracja starego polskiego sprzętu audio
    Wyciągnięte z kilkuletniego Cambridge-a Audio. Trzy sztuki na osiem nie miały W OGÓLE pojemności. Zero.

    A może takie?
    Nowe życie starego WS503 - regeneracja starego polskiego sprzętu audio
    Z nowego zasilacza ATX. Było tam jeszcze kilka fajnie rozdętych, ale już zutylizowałem.

    No to które wybieramy?

  • #8 21 Lip 2014 21:57
    398216
    Użytkownik usunął konto  
  • #9 21 Lip 2014 22:19
    Jamie
    Poziom 19  

    Jak to po co? Mnie niedawno jeden muzykant prosił, żeby mu w starym wzmacniaczu Eltron wymienić kondensatory na nowe "bo te polskie to takie jakieś brzydkie, i zielone i niebieskie"- nawet kupił komplet ładnych, czarnych chińczaków... :)

  • #10 21 Lip 2014 23:43
    dudi_elektr
    Poziom 13  

    Rocky Horror - przekonałeś mnie :). Kolejny w kolejce jest też klasyk PW7010 (PA9206 Continental Edison). Kupiłem już do niego nawet nowe elektrolity na zasilanie, ale po tych kilku postach chyba zostawię to co jest :). Mam też nadzieję, że zanim skończę, to uda mi się w końcu dostać do niego górną część obudowy. Gdy go odkupowałem, to był w opłakanym stanie i tego elementu mu brakuje.

  • #11 22 Lip 2014 10:03
    marian1981.02
    Spec od sprzętu Unitra

    dj-MatyAS napisał:
    Powtarzam - wymienia się elementy USZKODZONE. Wymiana starych tylko dlatego, że stare to strzał we własne kolano. Nie dość że się napracujesz, zapłacisz za nowe, to jeszcze po kilku latach okaże się, ze całą robotę można zaczynać od nowa... PO CO?
    Niektórzy chyba tego nigdy nie zrozumieją. Już tyle dyskusji było na ten temat i ciągle to samo trzeba powtarzać.

  • #12 22 Lip 2014 11:53
    Kaz K
    Poziom 20  

    Pięknie dudi_elektr kawał solidnej pracy i efekt widoczny.
    Mam pytanie czym tak dobrze domyłeś płytę czołową i nie zeszły przy tym napisy?

  • #13 22 Lip 2014 12:29
    398216
    Użytkownik usunął konto  
  • #14 22 Lip 2014 15:07
    dudi_elektr
    Poziom 13  

    Kaz K napisał:
    Mam pytanie czym tak dobrze domyłeś płytę czołową i nie zeszły przy tym napisy?


    Tak jak dj-MatyAS napisał - płyn do mycia naczyń i gąbka. Na gałki pozwoliłem sobie użyć mleczka w płynie na C.

  • #15 05 Maj 2016 00:26
    jaszczur1111
    Poziom 33  

    Ja zrobiłem renowację i tuning identycznego sprzętu. Sprawdziłem wszystkie kondy i 95 % miało pojemność w normie po 40~ latach. Kilka wymieniłem niestety na nowe....Dołożyłem więcej pojemności na zasilaniu, wymieniłem wszystkie kable głośnikowe na grubsze ,skróciłem drogę kabli zasilających i pogrubiłem je, dołożyłem drugie trafo (fabrycznie było tylko 120W zamiast 200) Zastosowałem mocniejsze diody w zasilaczu i bezpieczniki do głośników, zmostkowałem każdą diodę prostowniczą 10nf, soft start i jeszcze parę przeróbek. Efekt końcowy: Moc wy. 100W sinus/kanał. Początkowo tylko 38~40W. Nie chcę innego sprzętu. Na warsztacie trafił się kolejny taki. Szykuję dla dzieciaka. Jeśli chcecie zrobię parę fotek ale tego drugiego, bo już mi się nie chce rozbierać pierwszego. Trudno go "wyłuskać" z wierzy.

    Ktoś powie że zmarnowałem 20~30h pracy (niewiarygodne ale tyle to zajęło) ale lubię te złomy. Są niezawodne.

    Jeszcze zapomniałem o rezystorach w emiterach. Dałem nówki 0,15Ω zamiast 0,47. Tranzystory końcowe wytrzymują bez zmian.

  • #16 05 Maj 2016 10:33
    dudi_elektr
    Poziom 13  

    Ja chętnie zobaczę zdjęcia, więc jak będziesz miał, to wrzuć.

  • #17 17 Mar 2018 10:30
    artur.we
    Poziom 13  

    A co z pomiarem oporności kondensatorów ???

    Czy Elwy mające więcej niż nominał to jest prawidłowo?

    W starych gratach mierzy się wszystko i wymienia wszystko co nie trzyma wartości. Nawet rezystory z czasem zmieniają oporność.

    Z jakością tez było rożnie, a przeważnie źle. Nawet w sprzętach Diory lat 90' cewki do laminatów były zwijane na szydełkach przez jakichś emerytów pracujących w ramach umów nakładczych - zajebista oszczędność złotówki na kontenerze takich części. Te cewki były luźne do tego każda mogła być inna. Wymiana na zalewane do laminatu na pewno nie zaszkodzi.

    Poza tym te sprzęty były robione byle jak już na etapie planowania produkcji - nic nowego bo współcześnie także często się tak robi czasem specjalnie. Tu także jest pole do drobnych poprawek, prowadzenie kabli, masy, odsunięcie elektrolitów od źródeł ciepła, zmiany układowe w zasilaniu i wszystko co co w PRLu było robione po taniości często bez większego uzasadnienia bo krajowe elementy elektroniczne w porównaniu z ceną takiego wzmacniacza w walucie eksportowej były tanie jak barszcz.

    Po wyczyszczeniu wzmacniacza szczoteczką do zębów wymianie nadpaleń i poprawieniu lutów nadal nie zagra tak jak 40 lat temu. No chyba że traktować jakość w sposób typowy dla PRLu czyli rozrzut parametrów od działającego do niedziałającego - w ramach zatowarowania wiejskich sklepów GS wg rozdzielnika centralnego. Handel w PRL działał w ten sposób, że jak miał być jeden wzmacniacz na wiejski sklep to był - nawet nie ważne w jakiej jakości - sztuka była sztuka, jak w liczącym wtedy pół miliona ludzi wojsku.

  • #18 17 Mar 2018 17:49
    jaszczur1111
    Poziom 33  

    O Oszczędności w PRL istotnie miały miejsce, podobnie jak improwizowanie na niemal każdym etapie produkcji, jednak uważam, że nie było aż tak źle jak piszesz. Twierdzę to na podstawie praktyk w Łódzkiej Fonice. Zdziwiony byłem, że na złom szły wadliwe łożyska ślizgowe do gramofonu. Badanie odbywało się na specjalnym stanowisku i na moje oko była to wada nieistotna a jednak odrzucano część z nich. Co do współczynnika ESR Elwy to nie wiem jaki powinien być. Nie grzeszą specjalnie niskim ale znam gorsze, współczesne. Ponadto uważam, że jeśli elementy nie zmieniły parametrów przez 30 lat to należy je uznać za stabilne i zostawić. Nowsze mogą przypadkiem okazać się znacznie mniej trwałe, Wzmacniacz chwilowo raczej nie dostępny. Nie zrobię fotek. Musiałbym rozbierać wieżę na kawałki. Drugi wzmacniacz zrobiłem na skróty zwierając rezystory w emiterach. Efekt - niestety po kilku tygodniach padlina. Przesadziłem.

    Ponadto o naszym rodzimym sprzęcie można śmiało powiedzieć, że jak miał 40W na kanał to miał na 100% i to w sinusie a zachodnie barachło miało mieć 200 a miało 40.

  • #19 19 Mar 2018 10:58
    artur.we
    Poziom 13  

    Nie znam się na kondensatorach ale widziałem już pomiary Elwy które niby były ok ale indukcyjność i oporność leciała im z czasem w kosmos. A w środku takiego kondensatora syf.
    Trzeba to wymieniać tylko ze na kondensatory z zapasem napięcia i wysokiej kategorii klimatycznej. Żeby nie padły po kolejnym roku.

    Tez myślałem nad zakupem WS 503 lub WSH 205 i poddaniu lekkim przeróbkom zmniejszającym szumy , poprawiającym wydajność prądową i zwiększającym np. separacje kanałów która była mocno kiepska w tych sprzętach. Ale jako ze sie nie znam na tym to raczej liczę na jakiś gotowy projekt takich poprawek - korzystny, uwspółcześniający wzmacniacz ale jednocześnie nie odbierający mu dawnego charakteru brzmienia. Do tej pory na taki nie trafiłem.

    Swoje wnioski o kanciarstwie wyrobów z czasów PRL oparłem na własnych doświadczeniach właśnie z Foniką, ale z gramofonami.
    Dawno dawno temu w czasach wczesnoszkolnych namówiłem ojca do zakupu gramofonu. Nigdzie w sklepie takiego nie widziałem wiec jeździliśmy po okolicznych wioskach po sklepach GS. Było tam wszystko od plastikowych grajków do tego słynnego Adama z napędem bezpośrednim. Ostatecznie kupił coś tańszego bo GS 461... mam go do tej pory. Z krzywym talerzem, nie szło tego wyregulować - plinta z blachy stalowej która dosłownie dzwoni, a przy rozłączaniu elektromagnesu ramienia wali jakby ktoś młotkiem w stół uderzał.
    Wiele lat później nabywałem gramofony Foniki w rożnym stanie, ale zawsze miały one jakieś bzdurne rozwiązania albo wady konstrukcyjne. Np. GS 464 taki sam jak 461 ale ten miał drewniana plintę - nawet w dobrym stanie. Tylko że plastikowa miska z łożyskiem talerza, która na stalowej plincie mocowana była wkrętami do płyty stalowej grubości 2-3mm tutaj była zamocowana do ... płyty HDF o grubości 3mm w miejscu mocowania - jakby nie mozna było przykręcić miski do płyty wiórowej w miejscu jej pełnej grubości 36mm, albo choćby wkleić tej miski abo wcisnąć w drewno. W GS 473 - czyli półautomat, na którym produkowane były Thorensy TD-180 zamocowany był do "plinty" sklejonej z kawałków płyty OSB i tak mocno wyfrezowanej ze gięła się w banan pod wpływem zmian wilgotności powietrza. Do tej pory nie zdołałem jej wyprostować, wyszlifować i polakierować, bo zmienia kształt po każdym nałożeniu lakieru.
    Elektrycznie też tragedia, w żadnym nie udawało się utrzymywać stałych obrotów.
    To oczywiście dotyczy wyrobów które zapełniały kiedyś sklepy Gminnych Spółdzielni, bo przypuszczam że wyroby, które szły na eksport może nie były bardziej przemyślane technicznie i trwalsze, ale poddawane były ostrzejszej kontroli jakości.

  • #20 19 Mar 2018 15:29
    jaszczur1111
    Poziom 33  

    Obudowa z płyty to faktycznie poważny błąd. Natomiast wersja z silnikiem liniowym (głównie do ZSRR) była moim zdaniem majstersztykiem. Oczywistym błędem z mojego punktu widzenia był brak przedwzmacniacza wewnątrz. Swój gramofon przerobiłem tak, że ma go w środku.

  • #21 19 Mar 2018 16:01
    arturavs
    Poziom 39  

    artur.we napisał:
    Nie znam się na kondensatorach ale widziałem już pomiary Elwy które niby były ok ale indukcyjność i oporność leciała im z czasem w kosmos.


    Skoro się nie znasz, to się nie wypowiadaj. Który kondensator ma indukcyjność i oporność?

    artur.we napisał:
    A co z pomiarem oporności kondensatorów ???

    Nie pisz bzdur.
    artur.we napisał:
    Czy Elwy mające więcej niż nominał to jest prawidłowo?


    Jak najbardziej. O tolerancji Kolega słyszał?

    artur.we napisał:
    nabywałem gramofony Foniki w rożnym stanie, ale zawsze miały one jakieś bzdurne rozwiązania albo wady konstrukcyjne.


    To jest Kolego Twoje zdanie. Bzdurne rozwiązania i wady konstrukcyjne?? Taaa, to porównujesz sztab inżynierów/projektantów do Swego zdania, Gdzie Ty nawet jednostek nie znasz?

    Potrafiłeś lepiej zaprojektować? Trza było się zgłosić do producenta ze Swym pomysłem.

  • #22 19 Mar 2018 17:38
    marian1981.02
    Spec od sprzętu Unitra

    Się znalazł kolejny "audiofil" co chętnie wymienia kondensatory Elwy na chińskie.

    artur.we napisał:
    i wysokiej kategorii klimatycznej.
    O! A to co za parametr? Temat wymiany kondensatorów już jest tak nudny, że nawet nie chce się tego komentować.

    I zgadzam się z przedmówcą jak się nie znasz to się lepiej nie wypowiadaj.

  • #23 31 Gru 2018 13:39
    artur.we
    Poziom 13  

    Każdy kondensator ma indukcyjność i oporność - nazywa się to parametrami pasożytniczymi. Tak samo jak każdy kabel ma pojemność i indukcyjność - na tej lekcji fizyki byliście nieobecni.

    Kategoria klimatyczna to odporność na pracę w wysokich temperaturach. Na obudowie kondensatora jest tez opisane jakie temperatury znosi - typowo dla Elektrolitów w zasilaczy to 85st.C, dla tych lepszych 105st.C.

    Napisałem, że się nie znam na kondensatorach, w przeciwieństwie do "fachowców", którzy g... wiedzą i się tym chętnie dzielą z innymi. Bo znając już dyskusję na forum byłem pewien, że zaraz wyskoczą jacyś "mundrzy" z "wartościowymi" uwagami.

  • #24 31 Gru 2018 17:31
    arturavs
    Poziom 39  

    artur.we napisał:
    Każdy kondensator ma indukcyjność i oporność -


    Kondensator posiada reaktancję, i pojemność. Indukcyjność tworzą długie wyprowadzenia, co akurat przy częstotliwościach akustycznych jest całkowicie do pominięcia.

    artur.we napisał:
    Napisałem, że się nie znam na kondensatorach,


    Więc po co tworzysz jakieś teorie które żadnego poparcia ani w fizyce, ani w praktyce nie mają?

  • #25 31 Gru 2018 19:56
    artur.we
    Poziom 13  

    Reaktancja to jest właśnie opór bierny kondensatora (lub cewki) który byłby równy wartości impedancji dla kondensatora idealnego.
    A rezystancję szeregową wnoszą także okładki kondensatora, a nie tylko wyprowadzenia. Jest jeszcze upływność.

    Znajdź sobie pomiary ELW wyjętych z 50 letnich wzmacniaczy gdzie mierzą nie tylko ich pojemność ale też oporność - są takie wątki na elektrodzie - wtedy zobaczysz jakie są wspaniałe.
    Nawet rezystory z wiekiem zmieniają podstawowe parametry oporności, a co dopiero stare elektrolity.

    PS. Napisał mi pewien użytkownik, że przy naprawach sprzętu (starego także) wymienia się tylko to co jest ewidentnie zepsute lub zużyte - tylko te elementy bierne które nie działają. Tak się robi i dlatego właśnie nikt nie był w stanie naprawić mi Diory WS502. Powymieniali to co się sfajczyło - było ewidentnie zepsute, a wzmacniacz zaczął grać tylko że brzmiał do dupy. Osiągnęli swoim zdaniem zamierzony efekt, bo przed naprawą nie grał wcale, a po naprawie już grał - choć byle jak. To że jakiś element w układzie elektronicznym nie jest widocznie uszkodzony, to jeszcze nie znaczy, że będzie działał prawidłowo po kilkudziesięciu latach i uzyskamy z takiego układu brzmienie oryginału jak z czasów jego nowości.

    Akurat elektrolity w kilkudziesięcioletnich urządzeniach to jest coś takiego co można wymieniać z założenia, że nie będą miały pierwotnych parametrów.

  • #26 01 Sty 2019 12:40
    Rocky Horror
    Poziom 31  

    artur.we napisał:
    Znajdź sobie pomiary ELW wyjętych z 50 letnich wzmacniaczy gdzie mierzą nie tylko ich pojemność ale też oporność - są takie wątki na elektrodzie - wtedy zobaczysz jakie są wspaniałe.
    To pokaż te wątki. Bo na Triodzie też o tym było.
    Odnośnik
    I wyszło, że Elwa 100uF 25V z lat 80-tych ma parametry dosyć porównywalne ze współczesnymi kondensatorami ogólnego przeznaczenia. W szerszej skali, lepiej wypadały dopiero typy niskoimpedancyjne.

    artur.we napisał:
    Akurat elektrolity w kilkudziesięcioletnich urządzeniach to jest coś takiego co można wymieniać z założenia, że nie będą miały pierwotnych parametrów.
    A w takich kilkuletnich też?
    Nowe życie starego WS503 - regeneracja starego polskiego sprzętu audio Nowe życie starego WS503 - regeneracja starego polskiego sprzętu audio
    Wzmacniacz Denon PMA1500R. Trafiły do mnie dwa takie wzmacniacze, w obu identyczny przypadek.
    Jedyne polskie kondensatory w jakich czasami spotkałem się z tym, to znane podwójne 2x4700uF, głównie po tym, jak napięcie w sieci podniesiono do 230V i w niektórych wzmacniaczach graniczne napięcie kondensatora po stronie wtórnej bywało nieznacznie przekroczone. Ciekawe, jak te "AUDIO" ELNY będą wyglądać, jak będą w wieku Elw :lol: .

    Swoją drogą, zasadnicza usterka obu Denonów leżała w potencjometrze. Wspaniały japoński potencjometr Alps trzeszczał, zaś w jednej sztuce doprowadzenie do ścieżki oporowej zaczęło się łuszczyć i przerywać. Oba potencjometry (a znam i trzeci przypadek znajomego, posiadacza PMA700) miały początek charakterystyki wyjątkowo niewspółbieżny dla obu kanałów, czyniąc regulację głośności przy cichym słuchaniu ogromnie uciążliwą. Takie rozmiary zjawiska pozostają również niespotykane w żadnym polskim sprzęcie.
    Już nie mówiąc o tym, że WS503 z tematu grał lepiej od tych Denonów...

  • #27 01 Sty 2019 17:52
    artur.we
    Poziom 13  

    To nie konkurs piękności do wyglądania w wieku kilkudziesięciu lat. Wątek był o pomiarze ELWA - znajdź sobie ktoś na forum je mierzył . Również je rozbierał żeby pokazać jak wyglądają okładki takiego kondensatora po kilkudziesięciu latach, mimo że pojemności zazwyczaj były zachowane.
    Kwestia tego co grało lepiej lub gorzej to już osobiste odczucia, a nie obiektywny parametr.

  • #29 02 Sty 2019 16:54
    Rocky Horror
    Poziom 31  

    artur.we napisał:
    Wątek był o pomiarze ELWA - znajdź sobie ktoś na forum je mierzył
    Czyli se rzucasz hasło, że jak stary to do wyrzucenia, a ja, ze stanowiska o dobrej żywotności Elw, mam szukać poparcia Twoich kłamstw. To chyba kpiny jakieś...
    Podnosisz kwestię, to sam znajduj dowody!

    Cytat:
    Również je rozbierał żeby pokazać jak wyglądają okładki takiego kondensatora po kilkudziesięciu latach, mimo że pojemności zazwyczaj były zachowane.
    Kiedyś też rozbierałem. Nic niezwykłego tam nie było.