tmf napisał:
Enkoder to nic innego jakdwa (trzy) zwierane naprzemiennie switche i tak też musi jego działanie być rozpatrywane, w efekcie rezystory podciągające są absolutnie niezbędne. Bez nich właśnie raz to działa raz nie. Być może włączasz wewnętrzny podciągacz, lecz nie na każdym pinie związanym z enkoderem i stąd problem. Na sprawdzanie czym się wykonanie programu różni pomiędzy prockami pomaga symulator.
1. enkoder jest podlaczony do int0 i int1 - działa wyśmienicie! tak jak do tej pory - faktycznie nie nadazalem gasic tranzystora z tad wziala mi sie parabola, wiec temat uciety musi zostac.
2. INT2 o który toczy sie batalia - NADAL NIE DZIAŁA - niezaleznie czy dotkne go rezystorem od masy czy od vcc przerwanie NIE JEST WYZWALANE,
3. Nadal na "uzywanym" procesorze działa a na 5 (pięciu słownie) nowych ten wsad nie chodzi.
pozatym to jest to enkoder liniowy magnetyczny na ktorym nie ma czegos takiego jak "drgajace" styki a na wyjsciu, oraz, akurat ten, wystawia logiczne +5 i logiczne 0 na kanałach A i B wiec nie wiem o co te "halo" było z rezystorami. tym bardziej ze dziala na jednym i drugim i nie tego dotyczy problem
problem rozwiązany : włączyć rezystory podciągające i je wyłączyć. ale tylko dla int2, dla int 0 i 1 nie trzeba bylo.
omg. czary. ale już rozumiem o co chodzi.
do zamknięcia
