Mam problem, prawdopodobnie mam tej firmy alarm (auto kupiłam uzywane już z nim, na elektronice alarmu jest oznaczenie AL-150 V5), alarm ten zawiera odcięcie jednego z obwodów - (rozrusznik), alarm działał w pełni wszystkich funkcji do dzis, a dzis sie nagle popsuło odciecie, alarm rozłacza sie i włącza normalnie z pilota, reaguja prawidłowo wszystkie inne zawarte w nim opcje oprocz tego odcięcia, po obejsciu tego odciecia na krotko (były własciciel mi pokazał w razie co jak to zrobic, z kabiny ma taki wyłacznik serwisowy tego imobilisera osobny) auto normalnie odpala, rozrusznik kręci, a pozostałe funkcje alarmu - jak juz wcześniej pisałam działają prawidłowo.
Nie mam zadnej dokumentacji do tego alarmu, papierów, nic, tylko dwa piloty z dwoma kompletami kluczy jak kupilam auto, szukam mocno po necie co to w ogóle za alarm jest, no i chyba z oznaczenia na płytce to jest to, licze na jakas pomoc doswiadczonych kolegów, jestem w ogóle poza domem teraz na urlopie, wolałabym, zeby to odciecie jakos udało sie ozywic, no bo boje sie o auto, mam marke taką z grupy ryzyka.
Czy to cos powaznego fizycznie z alarmem się stało? Czy takie objawy wyglądają na fizyczne uszkodzenie elektroniki alarmu, czy coś się samo tylko rozprogramowało? Zaden bezpiecznik od alarmu nie przepalił się (sprawdzałam - są dwa i są całe), natomiast krótko przed usterką auto stalo na pełnym słońcu, bardzo nagrzało się wnętrze, alarm był wtedy uzbrojony, ale jeszcze działało wszystko wtedy, równiez to odciecie - bo odjechałam normalnie, popsuło sie godzine później nagle, po kolejnym postoju ale juz nie w pełnym słońcu.
Jak można to sprawdzic/zdiagnozowac co się z tym alarmem stało?
Nie mam zadnej dokumentacji do tego alarmu, papierów, nic, tylko dwa piloty z dwoma kompletami kluczy jak kupilam auto, szukam mocno po necie co to w ogóle za alarm jest, no i chyba z oznaczenia na płytce to jest to, licze na jakas pomoc doswiadczonych kolegów, jestem w ogóle poza domem teraz na urlopie, wolałabym, zeby to odciecie jakos udało sie ozywic, no bo boje sie o auto, mam marke taką z grupy ryzyka.
Czy to cos powaznego fizycznie z alarmem się stało? Czy takie objawy wyglądają na fizyczne uszkodzenie elektroniki alarmu, czy coś się samo tylko rozprogramowało? Zaden bezpiecznik od alarmu nie przepalił się (sprawdzałam - są dwa i są całe), natomiast krótko przed usterką auto stalo na pełnym słońcu, bardzo nagrzało się wnętrze, alarm był wtedy uzbrojony, ale jeszcze działało wszystko wtedy, równiez to odciecie - bo odjechałam normalnie, popsuło sie godzine później nagle, po kolejnym postoju ale juz nie w pełnym słońcu.
Jak można to sprawdzic/zdiagnozowac co się z tym alarmem stało?
