Witam mam taki problem, iż ostatnio wybrałem się w trasę (na weekend ze znajomymi) jadę jadę i w pewnym momencie zgasło mi auto przy prędkości około 80 km/h zjechałem na pobocze nie wiedziałem co się dzieje chciałem odpalić rozrusznik kręcił jak trzeba, lecz auto nie odpalało wiec spróbowałem rozłączyć akumulator auto odpaliło, ale wciąż ciągle gasło np. odpaliłem przejechałem 1 km zgasł, 30 km gasł itd. gasł jak mu się podobało po dojechaniu na miejsce żeśmy kombinowali chcieliśmy sprawdzić, czy jest iskra i była auto zgasło po chwili i przy kręceniu już iskry nie było dodam też, że przy przekręceniu kluczyka (chodzi mi o włączenie zapłonu ) nie słychać pompy...dodam też, że kluczyk co mam do stacyjki, to ta guma co jest na, nim jest luźna i kluczyk się rusza w tej gumie .... teraz pytanie, czy to wina klucza, a za tym idzie immobiliser ??, czy to przez niego mi gaśnie auto i nie raz nie chce odpalić ? ? dodam, że prąd jest ciągle ...