Witam
Mam taki problem, samochód opel astra II stał nieużywany około 40 dni, był zaciągnięty ręczny, po tym okresie spuściłem ręczny, przy próbie ruszenia usłyszałem wyraźny trzask puszczających hamulców. Pierwsze przejechane kilometry słychać było tarcie hamulców i dało się odczuć trzepanie tyłem samochodu, przy próbie hamowania silne bicie z tyłu oraz czuć było "drgający" pedał hamulca. Obecnie w dalszym ciągu bicie (choć mniejsze) występuje w czasie jazdy, szczególnie odczuwalne przy prędkości około 40km/h oraz nasila się przy hamowaniu. Przy mocniejszym naciśnięciu na pedału hamulca wibracje da się odczuć na kierownicy. Z tyłu są tarcze.
Najdziwniejsze dla mnie to fakt że tego efektu nie było przed postojem. Samochód pięknie się prowadził.
Podstawowe pytanie, czy zaciągnięty ręczny przez dłuższy czas mógł zwichrować tarczę ?
Mam taki problem, samochód opel astra II stał nieużywany około 40 dni, był zaciągnięty ręczny, po tym okresie spuściłem ręczny, przy próbie ruszenia usłyszałem wyraźny trzask puszczających hamulców. Pierwsze przejechane kilometry słychać było tarcie hamulców i dało się odczuć trzepanie tyłem samochodu, przy próbie hamowania silne bicie z tyłu oraz czuć było "drgający" pedał hamulca. Obecnie w dalszym ciągu bicie (choć mniejsze) występuje w czasie jazdy, szczególnie odczuwalne przy prędkości około 40km/h oraz nasila się przy hamowaniu. Przy mocniejszym naciśnięciu na pedału hamulca wibracje da się odczuć na kierownicy. Z tyłu są tarcze.
Najdziwniejsze dla mnie to fakt że tego efektu nie było przed postojem. Samochód pięknie się prowadził.
Podstawowe pytanie, czy zaciągnięty ręczny przez dłuższy czas mógł zwichrować tarczę ?