Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Perkins 6 - Claas Dominator 76 przewrócony, silnik zatarty?

29 Lip 2014 12:26 4200 13
  • Poziom 7  
    Witam, 2 dni temu Ojciec niestety miał wypadek. Zjeżdżając samochodowi kombajn przewrócił się na bok do rowu. Silnik ( Perkins 6 ) pracował kilka sekund po przewróceniu, został ZGASZONY, nie zgasł sam. Po postawieniu, został odholowany i stał ok. 12 godzin nie odpalany, olej nie wyciekł wszystkie stany ok. Silnik jednak nie chce ruszyć, ani z rozrusznika, ani ręcznie. Czy to możliwe aby przez te kilka sekund się zatarł ? Mimo że wtedy nie zgasł sam?
    Poradźcie jak się zabrać za naprawę, aby to szybko zrobić. Czy kupić nowy silnik? ( niestety najbliższy mam ok 300 km ode mnie )..
  • Poziom 7  
    Wtryski wykręciłem, ale nic nie dało. Wał w ogóle nie chce się ruszyć
  • Poziom 20  
    Silnik w czasie przewrócenia był gorący, (po koszeniu) jeśli tak to nagłe zgaszenie silnika bez oleju na panewkach mógł spowodować wykrzywienie wału korbowego, lub przyklejenia sie wału do panewki (stopienie razem- zatarcie) miałem taki przypadek.



    Ręcznie kluczem, z jakimś przedłużeniem nie daje go w ogóle ruszyć ?
  • Poziom 7  
    No był gorący, jakieś 3 godz koszenia. Próbowałem kluczem z kawałkiem rury i łyżką za tryb po odkręceniu rozrusznika nie chce się ruszyć w ogóle. W sumie nie powinno, ale na jednej lub dwóch panewkach mogło go i przyłapać..
  • Poziom 34  
    Zdejm miskę olejową i rozkręć stopy.
  • Poziom 7  
    To to ja kolego wiem, tylko to nie jest takie proste, silnik jest na wysokości 2,5 metra. I nie tak łatwo się do niego dostać. Dzisiaj rozkręciliśmy pół kombajnu i silnik już gotowy do wyjęcia, na jutro będziemy kombinować jakąś ładowarkę i spróbujemy go wyjąc, wtedy się wszystko okaże.
  • Poziom 20  
    Tak jak "jerry" radzi, jedyne wyjście to zobaczyć od dołu co sie stało, stawiam, na wykrzywienie sie wału, oraz przyklejenie panewek co oznacza remont kapitalny,
    Szykuj sie na spory wydatek.

    Jeśli panewki obróciło lub skrzywił sie wał to jest prawie pewne ze wymagane będzie osiowanie bloku.
    Oby nie.
  • Poziom 38  
    soniak2 napisał:
    Jeśli panewki obróciło lub skrzywił sie wał to jest prawie pewne ze wymagane będzie osiowanie bloku.
    Oby nie.


    Jak to jest z tym osiowaniem. Wiem że nie na temat może ale tak przy okazji. Kiedy osiowanie jest konieczne? Mam perkinsa 3 cylindry rozmawiam z człowiekiem który szlifuje elementy silników i mówi że osiowanie jest konieczne zawsze naciąganie? Mój przypadek to utrata ciśnienia smarowania na gorącym silniku. Chciałem tylko przeszlifować wał wymienić panewki a tu słyszę że muszę dostarczyć cały blok do osiowania.
  • Poziom 20  
    Jaknu odnośnie osiowania bloku to każdy mechanik ma inną teorię.

    Ja twierdze że jeśli silnik jest remontowany z powodu najzwyklejszego zużycia to osiowanie nie jest konieczne, jeśli silnik jest naprawiany z powodu uszkodzenia, np: obrócenie panewki (na stopie głównej), skrzywienie wału, czy urwanie wału to osiowanie jest wymagane.

    Jeśli osiowanie jest dobrze zrobione to na pewno nie zaszkodzi, choć moim zdaniem to niepotrzebny wydatek.


    Według mnie w twoim przypadku wystarczy szlif wału, i nowe panewki.
  • Poziom 7  
    soniak2 Zobaczymy jutro jak silnik będzie zdjęty. Pytałem o inne wyjście bo z ze zdjęciem to roboty jest dużo.. a i każdy mi mówił że zatarcie jest nie możliwe skoro on nie pracował przewrócony, a olej jak był tak jest.
    Okaże się, oby nie był wał do szlifu to może w te żniwa jeszcze zdążyło by się zrobić.
  • Poziom 20  
    tomeks07 kiedyś miałem taki przypadek że urwał sie wałek od pompy oleju w silniku, silnik normalnie pracował do końca, zgaszony, kolejnego dnia nie dało się go łomem ruszyć efekt wał skręcony o kilka stopni.


    pytałem sie czy silnik był gorący, bo na zimnym jest to mało prawdopodobne, na gorącym juz tak.
  • Poziom 7  
    Trzy panewki były zatarte, " przyspawane do wału ", wymieniliśmy panewki i niby chodzi. Od razu nowy filtr, ok godziny docierania na oleju spuszczonym wcześniej ( w sumie nowy bo tylko dwa dni pochodził na nim kombajn ) i od razu wymiana oleju. Prawie cały dzień stracony jeszcze na prostowanie hedera, ale wieczorem spróbowaliśmy i niby po ok godzinie koszenia wszystko ok. Zobaczymy, jutro wyjeżdża w pole.