Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Zasilacz regulowany 0-30V 0-3A na LM324

lvy 29 Lip 2014 16:48 5565 9
  • Witam serdecznie

    Ostatnio próbowałem zbudować zasilacz z oklepanego już projektu z electronics-lab. Niestety przeraziła mnie wielkość płytki i problemy z uruchomieniem tak prostego układu. Jak to typowy konstruktor postanowiłem zaprojektować taki samemu. Z projektu electronics-lab pozostał tylko zmodyfikowany układ mostka gretza i pompy napięcia ujemnego. Jako napięcie referencyjne użyłem dwóch tl431A: Jeden jako referencja do prądu o napięciu 2,5V, natomiast drugiego użyłem jako źródło referencyjne o napięciu 10,2V. Jako rezystor pomiarowy użyłem 1 omowy rezystor ceramiczny o mocy 10W. Pozwoliło to uniknąć zniszczenia tranzystora mocy w wypadku zwarcia wyjść układów które często sie zdarza.
    Teraz pora na unikalne rzeczy:
    1. Jedno z wyjść wzmacniacza zostało zaprojektowane aby mnożyć napięcie ona rezystorze do pomiaru prądu, czyli po ludzku: jak płynie 1A przez całość to na rezystorze pomiarowym odłoży się 1V. W podstawowej wersji układu napiecie te mnożone jest razy 10, więc na wyjściu tego wzmacniacza się pojawia 10V.
    Kolejną rzeczą mało spotykaną w zasilaczach jest wrzucenie termopary przyczepionej do radiatora informującej o przegrzaniu. Termopara jest przyczepiona pod tranzystorem wykonawczym. W wertsji testowej tranzystorem wykonawvczym była BD649, umożliwiło to na usunięcie jednego z tranzystorów NPN.

    Zasilacz regulowany 0-30V 0-3A na LM324

    a teraz schemat:

    Schemat zasilania zasilacza: dioda zenera użyta tutaj to 3v6 potrzebna do uzyskania ograniczenia prądowego. Ostatecznie może być nawet 2v, ale akurat taką miałęm pod ręką)
    Zasilacz regulowany 0-30V 0-3A na LM324

    Schemat źródła do ograniczenia prądowego i wskaźnika przegrzania:
    Zasilacz regulowany 0-30V 0-3A na LM324

    Schemat mnożnika napięcia na rezystorze pomiarowym:
    Zasilacz regulowany 0-30V 0-3A na LM324





    Oraz schemat samego regulatora:
    Zasilacz regulowany 0-30V 0-3A na LM324

    W zipie są spakowany schemat i płytka pod eagle.

    A tutaj zdjęcia samego zasilacza (tak, wiem że badziewna obudowa, ale służy ona tylko do testów):


    Zasilacz regulowany 0-30V 0-3A na LM324 Zasilacz regulowany 0-30V 0-3A na LM324 Zasilacz regulowany 0-30V 0-3A na LM324

    Co do wyświetlacza, to na wskazówkowym jest prąd (1V = 100 mA).

    Zrzuty z oscyloskopu jak zachowuje się przy pełnym obciążeniu dam w następnym tygodniu jak dostanę mocniejsze trafo.

    Mam nadzieję że schemat sie podoba. przepraszam za jakość zdjęć.

    pozdrawiam.


    Fajne!
  • #2 30 Lip 2014 18:52
    Freddy
    Poziom 43  

    Jakość zdjęć tragiczna. Montaż niechlujny, czym się tu chwalić ?

  • #3 30 Lip 2014 22:17
    lvy
    Poziom 10  

    Zdjęcia jak zdjęcia, to jest elektronika, to ma działąć, nie wyglądać. Poza tym to jest tylko prototyp, może kiedyś sie komuś przyda.

  • #4 15 Sie 2014 09:55
    szymon122
    Poziom 37  

    Mam takie pytanie: Po jakim czasie radiator osiąga temperaturą zdolną do gotowania wody?
    Piszesz 0-30V 0-3A czyli przy 1V teoretycznie można pobrać 3A, czyli 30-1=29V 29V*3A=87W.
    Czyli albo radiator w ciągu sekund stopi wszystko wokół albo musi być włożony do wody aby dać radę.
    Obudowa stanowczo za mała. Wymień ten radiator na coś o sensownych wymiarach, przy obecnym pewnie osiągniesz max 0,5A przy 1V.

  • #5 15 Sie 2014 10:45
    lvy
    Poziom 10  

    Jak już pisałem wcześniej jest to tylko demonstracja koncepcji.

    Obreecnie pracuję nad inną topologią zasilacza. Próbuję połączyć lm2596 z ograniczeniem prądu i dołączyć do tego stabilizator luiiniowy by ograniczyc straty.

    inną koncepcją jest użycie trafa wielo-odczepowego, ale dosyć trudno takie znaleźć w rozsądnej cenie.

  • #6 15 Sie 2014 11:26
    Freddy
    Poziom 43  

    lvy napisał:
    Zdjęcia jak zdjęcia, to jest elektronika, to ma działąć, nie wyglądać. Poza tym to jest tylko prototyp, może kiedyś sie komuś przyda.

    Mylisz się, to ma działać i wyglądać. Przy niechlujnym montażu, bardzo łatwo o zwarcia i awarie.

  • #7 15 Sie 2014 13:24
    jarek_lnx
    Poziom 43  

    Cytat:
    Jakość zdjęć tragiczna. Montaż niechlujny, czym się tu chwalić ?
    Zdecydowanie jest się czym chwalić, tym że to częściowo samodzielny projekt.
    Przez brak samodzielności powstają dopracowane wizualnie klony zasilacza electronics-lab posiadające wszystkie wady oryginału, choć mamy tu projekt niedopracowany autor nie bał sie działać samodzielnie więc i poprawianie pójdzie mu łatwiej.

    Nie podoba mi sie sposób rysowania schematu, jest nieczytelny i utrudnia analizę, żebym mógł prześledzić jak to działa, kompletny układ muszę sobie składać w głowie lub przerysować na kartce.
    W skomplikowanych urządzeniach podział schematu na niezależne bloki ma sens, ale tu nie bloki nie są niezależne i trzeba szukać gdzie jeszcze pojawia się sygnał o "wiele mówiącej" nazwie Xy-z.
    Dodatkowo bloki narysowane są chaotycznie, lepiej sie czyta gdy zasilania są na górze a masy na dole prądy płyną w dół, a sygnały przechodzą z lewej na prawą, cały ten schemat można było zmieścić na jednym rysunku.

    Użycie dwóch mas zaciemnia dodatkowo obraz, domyślam się co robi wzmacniacz wzmacniający napięcie pomiędzy masami, ale na pierwszy rzut oka to absurd.

    W amatorskich projektach zazwyczaj brak jakiejkolwiek próby oceny parametrów dynamicznych, fajnie by było gdybyś zarejestrował odpowiedź na skok jednostkowy zmiany obciążenia do tego potrzeba przełączać rezystory obciążenia tranzystorem - warto sprawdzić przy stabilizacji napięcia oraz przy przejściu do ograniczenia prądowego, jak masz oscyloskop to i tętnienia w obu trybach zmierz.

    Ciekaw jestem jakie jest napięcie zasilania wzmacniaczy, jaki minimalny spadek napięcia na stabilizatorze, zmierz tętnienia na C3 zobaczysz o ile jest za mały, z kolei C4 za duzy, zobacz jak opóźnia działanie ograniczenia prądowego, delikatniejszy układ zdąży sie spalić zanim zadziała ograniczenie prądowe, wystarczy mu ładunek z C4.

    Zdjęcia badziew jakich mało, piszesz że to ma działać nie wyglądać, problem w tym że zdjęcie "działa" kiedy na nim coś widać, kiedy nie widać zdjęcie jest bezużyteczne, potraktuj to jak zadanie - elektronikę trudno sfotografować, ale jak chcesz coś pokazać musisz to umieć.

    Cytat:
    Jak już pisałem wcześniej jest to tylko demonstracja koncepcji.

    W takim przypadku ma prawo źle wyglądać, ale musi dobrze działać, a tu są braki.
    Cytat:

    Obreecnie pracuję nad inną topologią zasilacza. Próbuję połączyć lm2596 z ograniczeniem prądu i dołączyć do tego stabilizator luiiniowy by ograniczyc straty.

    To bardziej ambitne zadanie, pokaż to napewno kilka błędów wyłapiemy ;)
    Poszukaj serwisówek zasilaczy HAMEG'a będziesz miał na czym sie wzorować.
    Cytat:

    inną koncepcją jest użycie trafa wielo-odczepowego, ale dosyć trudno takie znaleźć w rozsądnej cenie.
    Można zamówić popytaj w niektórych firmach niewiele się dopłaca.

  • #8 15 Sie 2014 13:28
    Freddy
    Poziom 43  

    jarek_lnx napisał:
    Zdecydowanie jest się czym chwalić, tym że to częściowo samodzielny projekt.
    No właśnie, częściowo, czyli coś jak zmontowanie kitu.
    Niechlujny montaż prowadzi tylko do problemów i zwarć. Nie jest powodem do dumy.

    Chwalić byłoby się czym, zwłaszcza, gdyby ktoś sam opracował schemat, przetestował i wykonał. To jest powód do dumy.

  • #9 15 Sie 2014 13:55
    jarek_lnx
    Poziom 43  

    Cytat:
    No właśnie, częściowo, czyli coś jak zmontowanie kitu.
    No nie zupełnie zmontowanie kitu nie wymaga nic poza umiejętnościa lutowania, tu autor troche pozmieniał jeśli dobrze zrozumie co i jakie są skutki to będzie o stopień wyzej od składacza kitów, wszystko zależy od tego "jeśli".

    Cytat:
    Niechlujny montaż prowadzi tylko do problemów i zwarć. Nie jest powodem do dumy.
    Z pewnością, chyba większość początkujących tak zaczyna, zrozumienie tego też wymaga czasu.

    Cytat:
    Chwalić byłoby się czym, zwłaszcza, gdyby ktoś sam opracował schemat, przetestował i wykonał. To jest powód do dumy.
    Zawodowych konstruktorów jest na forum niewielu, amatorzy rzadko osiągają taki poziom, widziałeś choć jeden taki schemat zasilacza na forum i żeby nie był najeżony błędami? bo ja może widziałem jeden, a może mi sie tylko zdawało.

  • #10 15 Sie 2014 14:18
    Freddy
    Poziom 43  

    jarek_lnx napisał:
    Cytat:Chwalić byłoby się czym, zwłaszcza, gdyby ktoś sam opracował schemat, przetestował i wykonał. To jest powód do dumy.

    Zawodowych konstruktorów jest na forum niewielu, amatorzy rzadko osiągają taki poziom, widziałeś choć jeden taki schemat zasilacza na forum i żeby nie był najeżony błędami? bo ja może widziałem jeden, a może mi sie tylko zdawało.

    Zgadza się, tylko czemu wszyscy kopiują kiepski jakościowo zasilacz z Electronics Lab, a nikt nie zrobi zasilacza na wspaniałym do tego celu uA723 ?
    Przecież na ten temat też były publikacje.
    Odpowiem Ci, za dużo pracy, a większość idzie na łatwiznę.