Witam serdecznie. Wczoraj byłem z bratem na placu zabaw i pech tak chciał, a raczej przez swoja własną głupotę, wypadły mi kluczyki. Rozpadł się kluczyk od stacyjki i wypadła bateria:/ Wszystko złożyłem i myślałem, że jest ok, ale gdy wróciłem do samochodu, przekręciłem stacyjkę samochód załapał i od razu zgasł i zaczął migać engine check. Grzebaliśmy ze szwagrem, odłączaliśmy akumulator ale nic z tego
Rozebraliśmy kluczyk i faktycznie nie ma w nim tej kostki immobilizera. Pojechaliśmy po domu po zapasowe kluczyki, ale na kluczykach zapasowych też nie odpala i tylko miga engine check :/ I właśnie nie wiem co teraz robić i dlaczego na drugim kluczyku gdzie jest ta kostka, auto nie odpala? Nie mam tu w okolicy żadnego elektromechanika a nie wiem, czy jest sens jechać do zwykłego mechanika żeby usunął tylko błędy? A może można odpiąć jakoś ten immobilizer, żeby ewentualnie odpalić samochód i podjechać do jakiegoś elektromechanika?
Proszę o pomoc
Rozebraliśmy kluczyk i faktycznie nie ma w nim tej kostki immobilizera. Pojechaliśmy po domu po zapasowe kluczyki, ale na kluczykach zapasowych też nie odpala i tylko miga engine check :/ I właśnie nie wiem co teraz robić i dlaczego na drugim kluczyku gdzie jest ta kostka, auto nie odpala? Nie mam tu w okolicy żadnego elektromechanika a nie wiem, czy jest sens jechać do zwykłego mechanika żeby usunął tylko błędy? A może można odpiąć jakoś ten immobilizer, żeby ewentualnie odpalić samochód i podjechać do jakiegoś elektromechanika?
Proszę o pomoc