Witam, od niedawna jestem posiadaczem Fiata Brava 1.2 z 2000r. Już od początku zauważyłem, że auto ma problemy z odpalaniem. Zdarzają się sytuacje, że po przekręceniu kluczyka nie ma absolutnie żadnej reakcji, rozrusznik nawet nie drgnie, innym razem drgnie odrobinę i zaraz stanie a jeszcze innym kręci, kręci a odpalić nie chce. Co ciekawe wszystkie trzy przypadki występują w losowych momentach. Bywa tak, że cały tydzień przejedzie bez żadnego problemu a potem nagle spod sklepu trzeba odpalać na pych. Wiem, że to brzmi trochę jak zwyczajnie padnięty akumulator, ale ten przeszedł ostatnio test pod obciążeniem w warsztacie i podobno jest jeszcze całkiem dobry. Ładowanie też prawdopodobnie jest, kontrolka się nie świeci, alternator nie jest pęknięty, a ja nie mam pomysłu o co chodzi.
Dodam jeszcze, że auto od ponad dwóch lat jeździ tylko na bordowym kluczyku, na którym rzekomo nie powinno się jeździć tylko nim inne kluczyki do immo programować. Zatem pytanie czy te objawy mogą świadczyć o wykończonym immo? Czy może jakieś inne pomysły? Będę wdzięczny za każdą podpowiedź, żebym tylko wiedział na co mechanika nakierować zanim mnie znowu naciągnie a problemu nie naprawi.
Dodam jeszcze, że auto od ponad dwóch lat jeździ tylko na bordowym kluczyku, na którym rzekomo nie powinno się jeździć tylko nim inne kluczyki do immo programować. Zatem pytanie czy te objawy mogą świadczyć o wykończonym immo? Czy może jakieś inne pomysły? Będę wdzięczny za każdą podpowiedź, żebym tylko wiedział na co mechanika nakierować zanim mnie znowu naciągnie a problemu nie naprawi.