Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
TermoPasty.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Zakup roweru pod konkretne wymagania, las, asfalt, ścieżki rowerowe, jaki?

02 Sie 2014 20:14 6972 42
  • Poziom 11  
    Witam wszystkich,
    Chciałabym kupić coś do jazdy na dłuższe dystanse, trwały, bezawaryjny markowy sprzęt - bez bajerów.
    Zastosowanie:
    Drogi mieszane: asfalt ,ścieżki polne, las , budżet 2,200 do 2900 zł - może być coś tańszego ,lub droższego
    Proszę o rzeczową opinie , pozdrawiam
  • TermoPasty.pl
  • TermoPasty.pl
  • Poziom 16  
    Jeśli ten las będzie bardziej utwardzony i nie zamierzasz ścigać się w XC to idealny będzie rower turystyczny albo trekkingowy. Najbardziej godne polecenia są, moim zdaniem, polskie Krossy z serii Evado
    http://www.kross.pl/pl/rowery/turystyczne
    w tym budżecie starczy ci spokojnie na Evado 4 a to już na prawdę przyzwoity sprzęt.
    Jeśli jednak chciałbyś zapuszczać się w większe bezdroża, to już raczej mtb, w których również Kross oferuje sporo
    http://www.kross.pl/pl/rowery/gorskie
    i z tej serii Level A4 będzie chyba najbardziej odpowiedni. Sam jeżdżę na takim już 4 rok i sprawdza się idealnie w ciężkim terenie, nigdy nie zawiódł na maratonie, a i trasy szosowe nie są mu straszne. Ewentualnie opony można bardziej asfaltowe dobrać i śmiało codziennie po bułki takim jeździć bez większego wysiłku :)
  • Moderator na urlopie...
    Jeśli zastosowanie,
    eegr napisał:
    Drogi mieszane: asfalt ,ścieżki polne, las

    to rower Cross'owy.
    Popatrz na ofertę tej firmy. Dość solidne, dobre konstrukcje od lat w przyzwoitej cenie:
    http://www.kellysbike.com/PL/rowery-2014/cross#.U94HYPq8DUk
    Jakością nie odbiega od Giant'a, a wg mnie czasem przy niższej cenie oferuje podobne produkty.

    lukash90 napisał:
    Jeśli ten las będzie bardziej utwardzony


    Las utwardzony? To chyba park, a nie las.
    Tu trzeba mieć dobre opony, na których nie zakopiesz się ani w błocie, ani w piasku, ale jednocześnie takie, które nie będą przeszkadzać, powodując duży opór na asfalcie/betonie.

    Budżet bardzo dobry, jak na ww. sprzęt i na pewno znajdziesz coś z porządnym amortyzatorem, osprzętem przy dobrej, lekkiej wytrzymałej ramie.
  • Poziom 16  
    Polecam Rockrider 8,1, mam go 4 lata i wszystko działa jak należy, jedyny minus to pozycja pochylona, musisz sprawdzić w decathlonie czy ci odpowiada.
  • Poziom 11  
    Jak z bezawaryjnością sprzętu marki Kross, jakością trwałością ramy po przejechaniu tych 10 czy 20 tysięcy kilometrów.
    W grę wchodzi jeszcze Romet Cross , ew. któryś z modeli MTB.


    Giant - to markowa Chińszczyzna , wygląd superr osprzęt kiepski , rama mocno cieniowana, lub Carbon.
    Na lekkości mi kompletnie nie zależy (1 kg w tą czy w drugą stronę, wolę aluminium bo w razie czego pospawam)
  • Moderator na urlopie...
    Na Kelly's, swego czasu zrobiłem około 10K km. Oprócz tego, że na początku musieli coś poprawić w widelcu, bo stukał przy skręcaniu, żadnych problemów w żadnych warunkach nie było. Średnia dziennie około 50-60km, ale często dużo więcej.
    Na czas konserwowany i dość komfortowo się jeździło, więc dlatego mogę Ci te produkty polecić.
    A wierz mi. Niedzielnym rowerzystą nie byłem. Średnia na szosie 30-35km/h, w innych warunkach wiadomo wolniej, ale byłe prawie wszędzie, gdzie tylko się dało.
    No po bagnach nie jeździłem.:D

    eegr napisał:
    Giant - to markowa Chińszczyzna


    Skoro tak uważasz. Zależy jaki segment wybierasz. Poniżej 1K zł - wiadomo, ale powyżej 1,5K wzwyż już zaczynają się lepsze egzemplarze.

    eegr napisał:
    Na lekkości mi kompletnie nie zależy (1 kg w tą czy w drugą stronę, wolę aluminium bo w razie czego pospawam)


    W tym budżecie lepszej ramy, niż z alu raczej nie dostaniesz. No chyba, że samą ramę. :)
  • Poziom 11  
    Ktoś jeszcze ma jakieś propozycje ?
  • Poziom 12  
    MERIDA MATTS TFS 300-D ;)
    Typowy rower do Twoich potrzeb czyli XC Cross Country
  • Poziom 18  
    Witaj, posiadam rower marki Kross - Trans Siberian , ogólnie spisuje się bez zarzutu. Niestety po przejechaniu ok. 2500 km. musiałem zmienić łańcuch oraz 7-tryb, ( efekty jazdy na 2 trybach ). Ale za kwotę jaką ty posiadasz, możesz celować np. w Trans Sander lub Trans Arctica z lepszym wyposażeniem. Moim zdaniem rowery marki Kross, są naprawdę godne zainteresowania. Pozdrawiam.
  • Poziom 38  
    Najlepiej zadaj to pytanie na forum rowerowym (pierwszy link w google po wpisaniu "forum rowerowe" takie czerwone) a tam doradzą Ci najlepiej.
    Bo widzę po takich postach
    headshot napisał:
    najlepiej jakbyś samemu go złożył wtedy sam wybierasz najlepsze elementy,
    że tu będzie ciężko ;)

    I jeżeli masz zamiar jeździć większe odległości z prędkościa chociaż 20km/h to bierz crossowy, tym bardziej że będziesz jeździł w błocie, po ściółce leśnej itp.

    I większość rowerów w cenie powyżej 3-3,5k będą dobre i będziesz zadowolony (nie mówiąc o chińszczyźnie). Będą jedynie trochę lepsze i trochę gorsze ;)
  • Poziom 36  
    MrDoimer napisał:
    Najlepiej zadaj to pytanie na forum rowerowym (pierwszy link w google po wpisaniu "forum rowerowe" takie czerwone) a tam doradzą Ci najlepiej.
    Bo widzę po takich postach
    headshot napisał:
    najlepiej jakbyś samemu go złożył wtedy sam wybierasz najlepsze elementy,
    że tu będzie ciężko ;)
    Myślisz, że tam doradzą inaczej? :P Będzie tak samo jak tu, jedni będą pisać tak, inni inaczej, jeszcze inny powiedzą że było i żeby poszukać, kolejni stwierdzą że za mniej niż 3000zł to się zaraz rozleci :P I na końcu nie będzie wiadomo nic nowego :P

    Najlepiej zamiast pytać na internetach byłoby przeczytać lub obejrzeć na jutubie jakiś poradnik wyboru roweru, a jeszcze lepiej po prostu iść do jakiegoś dobrego sklepu i poprosić tam żeby pokazali co nieco i coś doradzili. Ja bym w tym przypadku, z takim budżetem, stawiał na rower XC a nie trekingowy. Co prawda zdaje się że w ciągu ostatnich paru lat ceny poszły w górę więc mogę nie być na bieżąco ale za takie pieniądze powinno się dać kupić bardzo fajny rowerek XC. A jaki konkretnie, to już na prawdę najlepiej pogadać w sklepie i obejrzeć jakieś na żywo.

    eegr napisał:
    Giant - to markowa Chińszczyzna , wygląd superr osprzęt kiepski , rama mocno cieniowana, lub Carbon.
    Słucham? Giant to bardzo dobra marka, sam posiadam i bardzo bardzo sobie chwalę. Co ci przeszkadza że rama cieniowana? Carbon? Pokaż mi model carbonowy z klepskim osprzętem :) Poza tym co to znaczy markowa chińszczyzna? Przecież bardzo wiele rzeczy markowych jest produkowanych w Chinach i to wcale nie świadczy o gorszej jakości.[/quote]
  • Poziom 12  
    Do twoich potrzeb nie ma co cudować z carbonem czy ramami na zawiasie. Tobie jest potrzebny stabilny rower z możliwością dostosowania do aktualnych potrzeb. Spójrz na tą meride co ci poleciłem wyżej. Masz blokowany amor z tego co kojarzę więc masz ułatwienie przy jeździe po asfalcie bo przy podjazdach sobie zblokujesz i nie marnujesz sił na huśtanie. Tył ramy musisz mieć sztywny bo na asfalcie się zamęczysz. Podmień sobie opony na semislicki które lekko nadpompujesz i na asfalt masz szybki sztywny szosowy rower, wpadasz do lasu to masz zawsze zęby na boku opony które Cię przytrzymają. Wiem co mówie. Co niedziele z kumplem robiliśmy sobie rekreacyjne traski po 100 kilometrów. Zarówno po asfalcie ale i lasach.
    Mówi się że co jest do wszystkiego jest do niczego ale w twoim przypadku trzeba znaleść złoty środek. Nie kupuj rowera do celów wyższych niż XC bo tego nie użyjesz.
    Ktoś pisał, że łańcuch trzeba było wymienić po 2500km. Standard przy mieszanych warunkach gdzie łańcuch dostaje raz błotko raz piasek a raz grzany jest na asfalcie. Nie spodziewaj się cudów, chociaż to zależy od stylu jazdy. Serwisuje często rowerki bo to moja pasja więc widzę że jak się umie zmieniać biegi i szanuje się rower i korzysta z dobroci dzisiejszych smarów to można jeździć i jeździć. Pozdrawiam.
  • Poziom 38  
    c4r0 napisał:
    Myślisz, że tam doradzą inaczej?

    Tak.
    Gdybyś tak zapytał co zrobić jeżeli komputer co chwilę się zawiesza pewnie powiedzieliby żebyś przeskanował komputer antywirusem.
    Tam znają się na rowerach, tutaj na elektronice/informatyce itp.

    mauecky napisał:
    Do twoich potrzeb nie ma co cudować z carbonem czy ramami na zawiasie. Tobie jest potrzebny stabilny rower z możliwością dostosowania do aktualnych potrzeb.

    Podtrzymuje zdanie ;)
  • Poziom 36  
    MrDoimer napisał:
    c4r0 napisał:
    Myślisz, że tam doradzą inaczej?

    Tak.
    Gdybyś tak zapytał co zrobić jeżeli komputer co chwilę się zawiesza pewnie powiedzieliby żebyś przeskanował komputer antywirusem.
    Tam znają się na rowerach, tutaj na elektronice/informatyce itp.
    Mam tam konto i jakiś czas się udzielałem, ale zwątpiłem i od roku albo dwóch już nie odwiedzam. Moim zdaniem przynajmniej wtedy było słabo, jak ktoś miał zerowe pojęcie to może czegoś się tam dowiedział ale dużo lepiej się wyjdzie na wizycie w dobrym sklepie.

    Co do ram full suspension to nie sądziłem że takie w ogóle wchodzą do dyskusji w tym temacie. Taka rama nie jest potrzebna do omawianego zastosowania a nawet jeśli w tej cenie da się kupić sensowny rower full to osprzęt na tym bardzo ucierpi (będzie z niższej półki). Bez sensu. Tylko hardtail.
  • Moderator na urlopie...
    mauecky napisał:
    Do twoich potrzeb nie ma co cudować z carbonem czy ramami na zawiasie. Tobie jest potrzebny stabilny rower z możliwością dostosowania do aktualnych potrzeb. Spójrz na tą meride co ci poleciłem wyżej. Masz blokowany amor z tego co kojarzę więc masz ułatwienie przy jeździe po asfalcie bo przy podjazdach sobie zblokujesz i nie marnujesz sił na huśtanie. Tył ramy musisz mieć sztywny bo na asfalcie się zamęczysz. Podmień sobie opony na semislicki które lekko nadpompujesz i na asfalt masz szybki sztywny szosowy rower, wpadasz do lasu to masz zawsze zęby na boku opony które Cię przytrzymają. Wiem co mówie. Co niedziele z kumplem robiliśmy sobie rekreacyjne traski po 100 kilometrów. Zarówno po asfalcie ale i lasach.
    Mówi się że co jest do wszystkiego jest do niczego ale w twoim przypadku trzeba znaleść złoty środek. Nie kupuj rowera do celów wyższych niż XC bo tego nie użyjesz.
    Ktoś pisał, że łańcuch trzeba było wymienić po 2500km. Standard przy mieszanych warunkach gdzie łańcuch dostaje raz błotko raz piasek a raz grzany jest na asfalcie. Nie spodziewaj się cudów, chociaż to zależy od stylu jazdy. Serwisuje często rowerki bo to moja pasja więc widzę że jak się umie zmieniać biegi i szanuje się rower i korzysta z dobroci dzisiejszych smarów to można jeździć i jeździć. Pozdrawiam.


    Popieram w całej rozciągłości.
    Więc:
    MrDoimer napisał:
    headshot napisał:
    najlepiej jakbyś samemu go złożył wtedy sam wybierasz najlepsze elementy,
    że tu będzie ciężko


    Tak nie do końca. Oczywiście, że i odpowiedź się znajdzie i także rower można złożyć samemu. Jest podobnie, jak z PC. Kwestia finansów i dozy wiedzy oraz tego, do czego rower ma być.

    http://www.giant-bicycles.com/pl-pl/gear/
    http://www.kellysbike.com/pl/rowery-2013#
    http://www.rowerymerida.pl/
    http://www.scott.pl/category.php?id_cat=890
    http://www.kross.pl/pl/akcesoria

    Osobiście, w post nr 4
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?p=13847468#13847468

    Poleciłem Kelly's. Mój był właśnie tak "zrobiony", jak ten, o którym pisał mauecky.
    Dodam, że mnie się zdarzyło często pyknąć ponad te założone, dzienne 50km (to było niezbędne minimum) w prędkości na szosach ponad 30km/h (też to było założone, że jak spadało mniej, to było nie tak, jak powinno) z semi-slick'ami na kołach. Bardzo często jednak było to 60km - 120km dziennie w około 5 godzin, bo czas gonił.:D

    Musiałem go sprzedać ze względów czysto finansowych.
    Więcej szczegółów znajdziecie tutaj:
    http://forumrowerowe.pl/viewtopic.php?t=14123

    Kelly's Scarpe 2005.
    Zakup roweru pod konkretne wymagania, las, asfalt, ścieżki rowerowe, jaki?

    Kupujący któremu go sprzedałem, był bardzo zadowolony (przynajmniej tak mnie po testach informował)
    Dodam, że nie był to rowerek, w którym oprócz stuków w przednim widelcu na łożyskach, z powąznych "awarii" nie zrobiłem za dużo.
    Chciałem wymieniać tarczę z tyłu, łańcuch i tarcze z przodu, ale jak pojechałem do serwisu, stwierdzili, że szkoda pieniędzy, bo są w tak dobrym stanie, że nie ma potrzeby.
    Łańcuch po każdej wyprawie czyszczony i smarowany olejem, podobnym do tego z artykułu:
    http://www.rowerowe-porady.pl/pielegnacja-roweru-z-shimano-workshop/
    Nie był to typowy olej kupiony w "rowerowym", ale jego odpowiednik - teraz już nazwy nie pamiętam, ale na pewno był on z identycznym składem, jak wymieniony w artykule. Dostałem go od odstawcy, który zajmował się dystrybucją takich środków na skalę przemysłową.

    Bez trudu znajdziecie resztę fotek w sieci.

    Reasumując, ja za niego dałem w sumie wtedy 1500zł, więc w budżecie Autora, po skoku technologicznym, jaki na pewno nastąpił, w swoim budżecie znajdzie się porządny rower cross'owy.
  • Poziom 12  
    Moje zdanie jeśli chce się samemu złożyć rower to trzeba mieć więcej pieniążków niż zakładane 2500, ze względu na to zawsze proponuje komuś kupić podstawową bazę co w moim przekonaniu meridzie akurat się udaje. W tym akurat modelu do czego osobiście bym się przyczepił ale tak już na siłę i robiąc pod daną osobę w tym przypadku mnie to zmieniłbym od razu kierownicę na szeroką, całe koła na podwójną szerokość ze względu na to iż lubię poszaleć na przednim czy tylnym kole, do tego zmiana amora na przysłowiowego marczoka lub jakiegoś foxa ze względu na dostęp do części serwisowych i kulturę pracy. Pytanie tylko po co to zmieniać założycielowi tematu który najdalej wjedzie w płaski las lub pojeździ po wsi za miastem.

    Przypominam najważniejsza jest baza którą można z czasem sobie modyfikować.
    Osobiście widziałem tyle złamanych kellysów i giantów że wolałbym osobiście je pominąć.

    Jeździłem na kellysach giantach meridach scottach trekach wheelerach gary fisherach specialized.

    Posiadałem meride gianta scotta

    Ostatni był scott do streetu ale życie zweryfikowało sportowe dokonania i nie posiadam aktualnie żadnego :)

    Z czystego serca osobiście najlepiej wspominam jazdę na meridzie która ma inaczej ułożony środek ciężkości, można powiedzieć że najbardziej uśredniony rower do każdej jazdy.
    Tyle w temacie.
    Autorze nie daj się namówić na składanie bo wykończą Cię finanse i ew. brak umiejętności (jeśli posiadasz przepraszam) do tego nie ma co ładować się w rowery wyższe niż XC bo takowego nie potrzebujesz.
    Pozdrawiam
  • Moderator na urlopie...
    mauecky napisał:
    Przypominam najważniejsza jest baza którą można z czasem sobie modyfikować.
    Osobiście widziałem tyle złamanych kellysów i giantów że wolałbym osobiście je pominąć.


    Aż takim "skoczkiem" nie byłem, więc przeżył. Ważyłem sporo, bo około 85kg, jak na ten rowerek i amortyzator był trochę za "luźny". Ale masz rację. Też widziałem, co z tymi rowerami się działo. Ja go po prostu szanowałem. Pewnie, że zdarzyło się, że trzeba było zrobić jump'a w lesie, ale raczej tego unikałem.

    Co do reszty Twojej wypowiedzi, oczywiście się zgadzam i widzę, że Autor trafił na kogoś, kto ma na prawdę pojęcie o tym, co pisze, jak już wspomniałem.
  • Poziom 12  
    Nie lubię się chwalić ale tak umiem zrobić wszystko przy rowerze a jak nie ja to cierpliwy ziomek pomaga również. Tak posiadam jakąś wiedzę szczególnie w rowerach XC bo jest ich najwięcej na rynku i są najpopularniejsze. Tak ludzie są zadowoleni jak im coś grzebnę przy rowerze. Walić śmiało z pytaniami jak coś. Rowery były i są moją pasją.
    I będę się tego trzymał zawsze do normalnej jazdy nie kupować rowerów all mountain czy jeszcze wyżej. XC to wszystko czego normalnemu użytkownikowi trzeba. Jeśli mu coś nie pasuje zawsze ale to zawsze można coś usprawnić. Od sylwetki przez wygodę po przełożenia. Nawet zmienić można odrobinę przeznaczenie z XC do mocniejszego XC jak w moim przypadku gdzie rowery XC latały po lasach albo trasy rekreacyjne i był podmieniony tylko amor na wyższy, zmienione koła na maszynowe łożyska i szerszą obręcz plus szeroka kierownica. Zawsze się da coś wymyślić i się pozastanawiać ale tu nie ma nad czym. Brać typowy wyższy model XC bo za 2500 to naprawdę ładne cacko już będzie, siadać jeździć i dbać czyścić smarować regulować i znowu jeździć i katować. Dopóki nie rozleci się :D
  • Poziom 32  
    Zasada jest prosta - wielu wymienia różne marki (sam mam cube i treka) ale różnice miedzy nimi są minimalne i głownie dotyczą agresywności ramy tzn pozycji w jakiej rowerzysta siedzi - agresywny zaś oznacza jak bardzo ciężar twojego ciała przesunięty jest w kierunku barków.
    Poza tym większych różnic nie ma. Co do samej ramy ja osobiście wole ramę stalowa bo nie są cięższe niż alu a są mniej sztywne, odradzam amortyzacje przodu z jednej strony bo dobry amortyzator kosztuje a kiepski potrafi splatać figle natomiast z drugiej strony amortyzator naprawdę docenia się przy problemach z nadgarstkami - tak wiec amortyzator z przodu jest ok ale powinien być wyższej klasy i koniecznie z blokada. Zdecydowanie odradzam amortyzator z tylu czy amortyzowane siodełko - więcej z tym problemów niż to warte.
    Temat osprzętu jest długi jak rzeka - generalnie nie polecam osprzętu klasy wyższej niż Deore LX a i to z raczej dla szpanu - zrozumie to każdy kto przemielił przerzutkę na patyku w lesie a cala reszta niech się lansuje.
    Ktoś wspominał o zajeżdżeniu napędu w 2500km - to norma dlatego ludzie jeżdżą metoda na tzw 3 łańcuchy - szczegóły znajdziesz w internecie i na forach rowerowych - generalnie sam te metodę stosuje i polecam i znów wraca problem klasy osprzętu - jak dużo jeździsz to zrozumiesz ze lepiej zrzucić 1kg tłuszczu z tyłka niż lądować kasę w rower by odchodzić go o 200 gram.
    Nie polecam większej ilości biegów niż 8 z tylu i 3 z przodu, wiele nowszych rowerów wyższej klasy ma 9 i 10 biegów z tylu ale odbywa się to kosztem szerokości łańcucha a wiec i jego trwałości - koszty rosną a jak ktoś nie ma bogatego sponsora albo nie lansuje się na maksa to 8 biegów z tylu wystarczy ( i tak będziesz używał najczęściej 3).
    Może ktoś będzie namawiał cię na SPD - skonsultuj się z ortopedą czy to dla ciebie dobre - SPD nieuchronnie prowadzi do powiększenia luzów statycznych i dynamicznych kolana - zwłaszcza na początku kariery rowerowej kiedy mięśnie nie as jeszcze takie jak powinny być.
    Obręcze i szprychy (dużo zależy tu od twojej wagi) - polecam jakieś porządne obręcze,, kapslowane, 36 szprych - np dedykowane do DownHill/Freeride/Dirt (jumping) do tego porządne piasty (na łożyskach maszynowych bo można zaoszczędzić przy intensywnej eksploatacji).
    Do tego dętki i opony również pod DH - w lesie i na brudnych drogach maja zazwyczaj większą odporność na przebicie.


    No i na sam koniec - jest nowa klasa rowerów górskich ale z kolami o większej średnicy - 29 cali(sa tez 27,5 cala) i nie są to rowery trekingowe - być może coś w tej klasie będzie ci odpowiadać.
    Np Cube AIM Pro 29 i podobne - generalnie myślę ze nie unikniesz pochodzenia po sklepach rowerowych i przymierzania się do różnych rowerów aaa i pamiętaj ze w Polsce sezon rowerowy kończy się jesienią wiec ceny w sklepach rowerowych zazwyczaj spadają w okolicach październik listopad i rosną w okolicach marca kwietnia przed 1 komunia ;) - dla rowerzystów w Polsce to najlepszy czas na robienie zakupów.

    A co do smarowania...
    Kupujesz smar do łańcuchów motocyklowych (w lidlu czy jakikolwiek podobny - są białe na bazie PTFE - no Shell'a biały w Auchanie) i tym smarujesz łańcuch po umyciu, łańcuch zaś myjesz metoda szejkowania praktycznie po każdej dłuższej wyprawie i nie potrzebujesz żadnych degraserow z Shimano bo jeśli chcesz myc w ten sposób to wystarczy ci tani zmywacz do hamulców - by zaś szejkowanie było możliwe bez problemów robisz konwersje łańcucha na spinkę (np SRAM'a lub podobną) - tyle ode mnie w kwestii lansu na smary i oleje...
  • Poziom 12  
    Całkowita racja ;) Poprzednik nie myli się ani odrobinę :) Wszystko powinno być dobierane w pewnym rozsądku.
  • Moderator na urlopie...
    Tak czytam Wasze posty i przyszła mi do głowy pewna rzecz. Na elektrodzie jest dział moto, ale działu rowerowego nie ma, a powinien się znaleźć. Jest to dziedzina techniczna jak najbardziej. Pytanie tylko, czy znalazłby się odpowiedni Moderator, który by się tym zajął.
    Oczywiście byłby dział handlowy, pomoc techniczna itd. Jak myślicie? Myślę, że pomysł w "10".
  • Poziom 12  
    Nie zgodze się odnośnie motocyklowego smaru. Dla osób które nie maja czasu czy chęci na zdejmowanie łańcucha to taki smar to katorga bo wszystko się do niego klei i ciężko się czyści. Są dobre oliwki do łańcucha np finish line zielony który idealnie penetruje i łatwo się czyści. Motocyklowy bardzo przywiera.
  • Poziom 32  
    mauecky napisał:
    Nie zgodze się odnośnie motocyklowego smaru. Dla osób które nie maja czasu czy chęci na zdejmowanie łańcucha to taki smar to katorga bo wszystko się do niego klei i ciężko się czyści. Są dobre oliwki do łańcucha np finish line zielony który idealnie penetruje i łatwo się czyści. Motocyklowy bardzo przywiera.


    Powiem tak - ten smar jest pyłosuchy bardzo szybko i niczym nie różni się smaru Shimano (shella biały na bazie PTFE inna sprawa jest ze smary na bazie PTFE smarują gorzej) - łańcuch poddawany jest bardzo dużym obciążeniom i smar naprawdę musi smarować a nie kolorować zewnętrzną powierzchnie łańcucha - większość tych smarów (mam 3 różne) ma precyzyjny aplikator - w kilka minut można dozować smar w okolice ogniw a nie pryskać jak farba na cały łańcuch i nie ma kłopotu.

    Jeśli ktoś sporo jeździ, to po krótkim czasie nabywa dobrych nawyków dbania o czystość napędu.
    Napęd motocykla podobnie jak roweru pracuje w podobnych warunkach - motocykliści tez chcą mieć jak najszybciej pyłosuchy łańcuch.

    Aaa i unikać pasty miedziowej (montażowej) tam gdzie rozdzielamy stal i aluminium bo powstanie korozja - najbezpieczniejszy w wypadku roweru jest smar ceramiczny - pasta montażowa tzw wysokotemperaturowa (zazwyczaj biała).

    --
    poprawiłem pisownie zgodnie z życzeniem moderatora.
  • Poziom 11  
    swiercm napisał:
    Na elektrodzie jest dział moto, ale działu rowerowego nie ma, a powinien się znaleźć.
    Pytanie tylko, czy znalazłby się odpowiedni Moderator, który by się tym zajął.
    Oczywiście byłby dział handlowy, pomoc techniczna itd. Jak myślicie? Myślę, że pomysł w "10".
    Fajny pomysł tylko potrzebne by były wykwalifikowane osoby znające się w temacie.

    Forum rowerowe obserwuje od 5 miesięcy.
    Jeden pisze że giant jest dobry drugi że nie bo ramy pękają.
    Kolejny pisze że kross miał problemy z ramami (sporo reklamacji). Obrońcy marki potwierdzają iż faktycznie problem miał miejsce jednak każdy producent ma jakieś wpadki.
    Najwięcej pozytywnych opinii jest o romecie (cena - jakość)

    Kupując rower za 3 czy 4 tysiące pojawia się kolejny problem (bajerowania)
    Np. taka korba w rowerze xx - marki , koronki wykonane z aluminium a tylko najmniejsza ze stali.



    Dalej amortyzator powietrzny czy sprężynowy , drugi jak wiadomo tańszy w eksploatacji ale w drogich rowerach dają powietrzny.

    Hamulce tarczowe hydrauliczne, tarczowe linkowe (ile osób tyle opinii) - kwestia bezawaryjności.
  • Moderator na urlopie...
    eegr napisał:
    swiercm napisał:
    Na elektrodzie jest dział moto, ale działu rowerowego nie ma, a powinien się znaleźć.
    Pytanie tylko, czy znalazłby się odpowiedni Moderator, który by się tym zajął.
    Oczywiście byłby dział handlowy, pomoc techniczna itd. Jak myślicie? Myślę, że pomysł w "10".


    Fajny pomysł tylko potrzebne by były wykfalifikowane osoby znające się w temacie.


    Zobaczymy, czy ten pomysł przejdzie. Technicznie będzie, podejrzewam problem, głównie taki, o którym napisałeś. Co do popularności, problemu nie będzie.:) Odpowiedni wniosek/zapytanie zostało złożone.
  • Poziom 38  
    mauecky napisał:
    Moje zdanie jeśli chce się samemu złożyć rower to trzeba mieć więcej pieniążków niż zakładane 2500

    Żeby składać samemu rower trzeba mieć conajmniej 4000 zł.
    To taka minimalna rozsądna kwota.
  • Poziom 12  
    swiercm napisał:
    Zobaczymy, czy ten pomysł przejdzie. Technicznie będzie, podejrzewam problem, głównie taki, o którym napisałeś. Co do popularności, problemu nie będzie. Odpowiedni wniosek/zapytanie zostało złożone.


    Bierzcie mnie na "miszcza" zmiany :D haha będę doradzał
  • Moderator na urlopie...
    mauecky napisał:
    swiercm napisał:
    Zobaczymy, czy ten pomysł przejdzie. Technicznie będzie, podejrzewam problem, głównie taki, o którym napisałeś. Co do popularności, problemu nie będzie. Odpowiedni wniosek/zapytanie zostało złożone.


    Bierzcie mnie na "miszcza" zmiany haha będę doradzał


    No właśnie takich ludzi, z pasją i wiedzą by można było "zatrudnić". Wtedy to miałoby na prawdę i ręce i nogi.:) Wątpię, by to się udało, ale kto wie...

    MrDoimer napisał:
    mauecky napisał:
    Moje zdanie jeśli chce się samemu złożyć rower to trzeba mieć więcej pieniążków niż zakładane 2500

    Żeby składać samemu rower trzeba mieć conajmniej 4000 zł.
    To taka minimalna rozsądna kwota.


    Można taniej, ale wtedy będzie trzeba i tak doinwestować szybciutko. Myślę, że przy "składaku" rozsądne kwoty, zaczynają się w okolicach 5K zł. Najlepiej więcej. Sama rama jest droga, widelec także.