Witajcie fachmani. Mam takie pytanie. Przyjechał do mnie Matiz,nie chciałem tego brać ale niestety wziąłem. Problem jest z paleniem na pierwszy cylinder (sprawdzone 100%) Palec,kopułka,kable i świece wymienione,sprężanie ok,wyprzedzenie zapłonu ok.Wtrysk patrząc na przebieg oscyloskopu otwiera się i zamyka (garby na przebiegach prądu i napięcia)
Teoretycznie kończą mi się pomysły, jedno co mnie zdziwiło,to moment wtrysku,który następuje jakieś 100 stopni po iskrze (pamiętajmy że silnik ma 720st na cykl).
Powiedzcie gdzie tu logika,dlaczego wtrysk następuje po zapłonie,przecież to mniej więcej w momencie gdy otwiera się zawór wydechowy
Teoretycznie kończą mi się pomysły, jedno co mnie zdziwiło,to moment wtrysku,który następuje jakieś 100 stopni po iskrze (pamiętajmy że silnik ma 720st na cykl).
Powiedzcie gdzie tu logika,dlaczego wtrysk następuje po zapłonie,przecież to mniej więcej w momencie gdy otwiera się zawór wydechowy