Witam.
Podczas cofania na parkingu zahaczyłem leciutko oponą o ostrą krawędź krawężnika.
Chodzi tu o przednią prawą oponę.
Opona nie traci powietrza ani nie ma żadnych wybrzuszeń, nie widać też drutów czy włókien, wygląda na starta samą gumę.
Ogólnie ten wiszący kawałek zakleiłem klejem typu super glue i ogólnie w cały ten ubytek nalałem kleju.
Trochę szkoda wymieniać opony, bo prawie nowa, z dobrym bieżnikiem no i krucho z kasą w ogóle...
Poniżej zdjęcia uszkodzenia tej oponki.
Chciałbym się poradzić czy z tak raczej minimalnym uszkodzeniem można jeździć dalej, czy może lepiej dać ją np. na tył a może w ostateczności wymienić całkowicie?
...
Podczas cofania na parkingu zahaczyłem leciutko oponą o ostrą krawędź krawężnika.
Chodzi tu o przednią prawą oponę.
Opona nie traci powietrza ani nie ma żadnych wybrzuszeń, nie widać też drutów czy włókien, wygląda na starta samą gumę.
Ogólnie ten wiszący kawałek zakleiłem klejem typu super glue i ogólnie w cały ten ubytek nalałem kleju.
Trochę szkoda wymieniać opony, bo prawie nowa, z dobrym bieżnikiem no i krucho z kasą w ogóle...
Poniżej zdjęcia uszkodzenia tej oponki.
Chciałbym się poradzić czy z tak raczej minimalnym uszkodzeniem można jeździć dalej, czy może lepiej dać ją np. na tył a może w ostateczności wymienić całkowicie?
...
