Witam wszystkich,
Temat może trochę humorystyczny, ale trafny i sprawa dość poważna.
W ciągu ostatniego miesiąca spaliły mi się 2 rozruszniki. Autko mam od nowości i nigdy nie było problemow.
Rozrusznik oryginalny rozpadł sie, wiec trzeba bylo wymienic i wtedy sie zaczęło.
Wymiany dokonywał warsztat samochodowy, czesci nowe, zamienniki, cena ok 450zł
- pierwszy padł po 3 tygodniach. objawy: po odpaleniu i ruszeniu, uslyszalem jakby cos sie zaczynalo szybciej krecic, wiec zjechalem do zatoczki (po jakims kilometrze). zgasilem auto. juz nie zakrecilo, spod maski dym, assistance, warsztat.
- drugi padł po 2 tygodniach. objawy: po zgaszeniu silnika, wyjeciu kluczyka i wyjsciu z auta, samochod sam zaczal krecic(nie zostawiam nigdy na biegu, tylko na recznym, wiec nie odjechalo). trwalo to moze 5-7 sekund, jednostajnie tracil sily. spod maski dym, assistance, warsztat.
od razu zdjalem kleme z akumulatora, jakby ktos mial watpliwosci:)
mechanik sprawdzil co mogl i nie stwierdził wad instalacji elektrycznej.
Podpial do komputera (program uniwersalny- Boscha bodajze)i wyskoczyly 2 bledy w Elektryce Centralnej:
5ff Sterownik Centralki Elektronicznej, błąd wewnętrzny
A58 Nieznany Kod Usterki, błąd
czyli nic konkretnego.
BSM zostało przeczyszczone,przedmuchane (bez rozbierania rzecz jasna, byly przesniedziale niektore przekazniki - teraz sa czyste). bledy zostaly skasowane i przy kolejnym skanowaniu sie nie pojawiły.
- teraz mam trzeci od prawie tygodnia, na razie elegancko, ale mam obawy czy sprawa sie nie powtorzy. bylem dzis dodatkowo u diagnosty - zadnych bledow. zaden bezpiecznik sie nie spalil.
Pytania:
- czy ja mam pecha do rozrusznikow i oba zamienniki byly trefne, badz niedopasowane do auta?
- Jeden fachowiec mi powiedzial, ze rozrusznik nie ma nic wspolnego z elektronika tego auta, wiec jesli sie pali, to wina rozrusznika. czy to prawda?
- Czy zdarzyło się komuś coś podobnego?
Temat może trochę humorystyczny, ale trafny i sprawa dość poważna.
W ciągu ostatniego miesiąca spaliły mi się 2 rozruszniki. Autko mam od nowości i nigdy nie było problemow.
Rozrusznik oryginalny rozpadł sie, wiec trzeba bylo wymienic i wtedy sie zaczęło.
Wymiany dokonywał warsztat samochodowy, czesci nowe, zamienniki, cena ok 450zł
- pierwszy padł po 3 tygodniach. objawy: po odpaleniu i ruszeniu, uslyszalem jakby cos sie zaczynalo szybciej krecic, wiec zjechalem do zatoczki (po jakims kilometrze). zgasilem auto. juz nie zakrecilo, spod maski dym, assistance, warsztat.
- drugi padł po 2 tygodniach. objawy: po zgaszeniu silnika, wyjeciu kluczyka i wyjsciu z auta, samochod sam zaczal krecic(nie zostawiam nigdy na biegu, tylko na recznym, wiec nie odjechalo). trwalo to moze 5-7 sekund, jednostajnie tracil sily. spod maski dym, assistance, warsztat.
od razu zdjalem kleme z akumulatora, jakby ktos mial watpliwosci:)
mechanik sprawdzil co mogl i nie stwierdził wad instalacji elektrycznej.
Podpial do komputera (program uniwersalny- Boscha bodajze)i wyskoczyly 2 bledy w Elektryce Centralnej:
5ff Sterownik Centralki Elektronicznej, błąd wewnętrzny
A58 Nieznany Kod Usterki, błąd
czyli nic konkretnego.
BSM zostało przeczyszczone,przedmuchane (bez rozbierania rzecz jasna, byly przesniedziale niektore przekazniki - teraz sa czyste). bledy zostaly skasowane i przy kolejnym skanowaniu sie nie pojawiły.
- teraz mam trzeci od prawie tygodnia, na razie elegancko, ale mam obawy czy sprawa sie nie powtorzy. bylem dzis dodatkowo u diagnosty - zadnych bledow. zaden bezpiecznik sie nie spalil.
Pytania:
- czy ja mam pecha do rozrusznikow i oba zamienniki byly trefne, badz niedopasowane do auta?
- Jeden fachowiec mi powiedzial, ze rozrusznik nie ma nic wspolnego z elektronika tego auta, wiec jesli sie pali, to wina rozrusznika. czy to prawda?
- Czy zdarzyło się komuś coś podobnego?