Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
AdexAdex
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Daewoo testuje egzoszkielety na pracownikach stoczni

ghost666 06 Sie 2014 12:21 6639 14
  • Daewoo testuje egzoszkielety na pracownikach stoczniPracownicy stoczni budujących największe statki świata wkrótce mogą przyodziać robotyczne egzoszkielety, które umożliwią im przenoszenie 100 kilogramowych kawałów metalu jak by były niczym.

    W rozległej stoczni w Korei Południowej pracownicy, ubrani w robotyczne egzoszkielety, przenoszą ogromne kawały metalu, rury itp jak by były one lekkie jak piórko. Jest to element testów, przeprowadzanych w zeszłym roku przez oddział firmy Daewoo, zajmujący się budowaniem statków i inżynierią morską w ich placówce w Okpo-dong. Firma ta, jeden z największych producentów statków na świecie chciałby rozwinąć swoją fabrykę i podnieść technologię na wyższy poziom poprzez wyposażenie swoich pracowników w robotyczne egzoszkielety, dające im nadludzką siłę.

    Gilwhoan Chu, naczelny inżynier firmy Daewoo w dziale badań i rozwoju, mówi iż pilotażowe badania pokazały iż istotnie egzoszkielet jest pomocny dla robotników, podczas ich pracy w stoczni. Jego zespół pracuje nad poprawieniem prototypu, tak aby egzoszkielety mogły wejść do standardowego użytku w stoczni, w której już i tak znaczna część prac wykonywana jest przez roboty.

    Egzoszkielet pasuje na osoby o wzroście pomiędzyy 160 cm a 185 cm. Pracownik mający go na sobie nie odczuwa jego wagi, która wynosi 28 kg. Rama egzoszkieletu wykonana jest z stali, aluminium i włókien węglowych. Szkielet zaprojektowany został do naśladowania ruchów człowieka. Przy wykorzystaniu standardowej baterii pozwala to na trzy godziny pracy egzoszkieletu. Prototyp umożliwia chodzenie normalnym tempem i podnoszenie przedmiotów do 30 kilogramów.

    Abu ubrać na siebie egzoszkielet, pracownik rozpoczyna od przypięcia swoich stóp do specjalnie ukształtowanych podstawek w robocie. Pikowane paski egzoszkieletu otaczają udo, pas i pierś użytkownika łącząc go z egzoszkieletem i umożliwiają poruszanie się wraz z nim przy częściowym przejmowaniu ładunku. Zespół pneumatycznych przegubów i silników elektrycznych sterujących poruszaniem się robota podłączony jest do plecaka w którym znajdują się baterie i układy kontrolne egzoszkieletu.

    Oprzyrządowanie dedykowane do konkretnych, wyspecjalizowanych zadań może być dołączane do systemu, na przykład w postaci niewielkiego dźwigu nad głową pracownika. Poza faktem iż egzoszkielet pozwala na podnoszenie ciężkich przedmiotów to także zwiększa precyzję manipulacji nimi. Poprzez przejęci większości obciążenia użytkownik manipuluje tylko, efektywnie, lekkim przedmiotem, co umożliwia mu dokładne jego pozycjonowanie.

    Chu stwierdza iż opinie pracowników na temat egzoszkieletu są generalnie pozytywne. Testerzy zadowoleni są iż pozwala im on podnosić ciężkie przedmioty przez bardzo długi czas, bez wywoływania urazów i naprężeń, jednakże każdy z nich chciałby aby system pozwalał na szybszy ruch i podnoszenie większego obciążenia. Chu już nad tym pracuje - "Nasze aktualne prace rozwojowe skupione są na zwiększeniu możliwości podnoszenia do około 100 kilogramów" mówi.

    Trzy największe stocznie świata znajdują się w Korei Południowej. Są to stocznia Daewoo, Hyundai Heavy Industries oraz Samsung Heavy Industries. Stocznie te znane są z wysokiego poziomu automatyzacji. Studium stoczni tych firm, przeprowadzone w 2012 przez US Navy, pokazały iż w pięciu na sześć doków używane są jakiegoś rodzaju roboty. W jednej ze stoczni roboty wykonują 68 % spawów, a także wykonują prace takie jak cięcie czy szlifowanie stali, polerowanie kadłubów itp. I to bez większego nadzoru ze strony ludzi.

    "W tamtym czasie stocznie które odwiedziliśmy były o wiele bardziej zaawansowane w kwestii robotycznego spawania niż Amerykańskie stocznie, realizujące kontrakty dla Marynarki" mówi Gene Mtchell, emerytowany oficer US Navy, który przeprowadzał badania w Koreańskich stoczniach w 2012 roku.

    Cała ta automatyzacja służy budowaniu naprawdę ogromnych statków. Daewoo podpisało, warty prawie dwa miliardy dolarów, kontrakt z Maersk na konstrukcję dziesięciu kontenerowców o wyporności 55 tysięcy ton każdy. Statki te mają po 400 metrów długości i miejsce na 18 tysięcy kontenerów. Są to największe statki tego typu jakie kiedykolwiek zbudowano.

    Wraz ze wzrostem w tej gałęzi przemysłu wzrasta potrzeba jego automatyzacji, włączając w to egzoszkielety w typie tego który rozwija Daewoo. Prototypy nadal posiadają kilka wad, nad którymi trzeba popracować. Testy wykazały iż ciężko w nich podchodzi pod śliskie bądź nachylone powierzchnie. Prototypowe egzoszkielety także nie radziły sobie ze skrętami, co powoduje iż robotnik pragnący skręcić musiał włożyć w to sporo wysiłku.

    Mimo tego Chu nadal jangażuje się w projekt. "Rozwijami i aplikujemy robotyczne rozwiązania w automatyzacji procesu produkcji statków już od ponad dziesięciu lat" mówi. I jeśli zrealizuje on swoje plany ludzie już niedługo będą w stanie przenosić ciężkie elementy statków bez wysiłku, mimo iż ważą one więcej niż oni sami.

    Źródło:

    http://www.newscientist.com/article/mg2232980...yard-workers-super-strength.html#.U-FvhPl_udi

    Fajne! Ranking DIY
    O autorze
    ghost666
    Tłumacz Redaktor
    Offline 
    Fizyk z wykształcenia. Po zrobieniu doktoratu i dwóch latach pracy na uczelni, przeszedł do sektora prywatnego, gdzie zajmuje się projektowaniem urządzeń elektronicznych i programowaniem. Od 2003 roku na forum Elektroda.pl, od 2008 roku członek zespołu redakcyjnego.
    ghost666 napisał 9884 postów o ocenie 8105, pomógł 157 razy. Mieszka w mieście Warszawa. Jest z nami od 2003 roku.
  • AdexAdex
  • #3
    arti4-92
    Poziom 16  
    Ktoś mi może wyjaśni dlaczego nie widziałem prób zasilania tego typu urządzeń silnikami spalinowym?
  • #4
    ezbig
    Poziom 19  
    arti4-92 napisał:
    Ktoś mi może wyjaśni dlaczego nie widziałem prób zasilania tego typu urządzeń silnikami spalinowym?


    Ciężko byłoby wytrzymać z takim silnikiem w pomieszczeniach. Chyba, że rozdawałbyś maski przeciwgazowe.
  • AdexAdex
  • #5
    arti4-92
    Poziom 16  
    No statki raczej buduje się na powietrzu ew. W dużych halach, po których jeżdżą spalinowe wózki widłowe, potrzebujące raczej więcej energii, druga sprawą są egzoszkielety dla wojska, tam też raczej po domach nikt stać nie będzie, a zawsze może miec że sobą akumulator do "cichego" trybu.
  • #6
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #7
    arti4-92
    Poziom 16  
    Silnik spalinowy jako źródło energii elektrycznej. Silnik+paliwo zajmowałyby mniej miejsca i byłyby lżejsze od baterii magazynującej taka sama ilość energii elektrycznej.
  • #8
    ghost666
    Tłumacz Redaktor
    Czy, poza tym, silnik spalinowy nie jest bardziej awaryjny? przypominam że jest to konstrukcja która miałaby - w realnej aplikacji - działać 24h na dobę, 7 dni w tygodniu. Pomijając już problemy z kontrolą silnika (kontrola obrotów, zmiany kierunku etc) z jakiegoś powodu w fabrykach do większości zastosowań stosuje się silniki elektryczne, nie?

    Poza tym silniki które stosuje się w takich robotach to nie są zwykłe silniki tylko jakieś serwomotory, silniki krokowe albo silniki BLDC.
  • #9
    arti4-92
    Poziom 16  
    Tak, silniki do ruszania ramionami dalej są elektryczne, chodzi mi o przeniesienie produkcji prądu z elektrowni na np plecy użytkownika egzoszkieletu, taki silnik spalinowy połączony z prądnica(np silnik bezszczotkowy), która produkuje prąd zasilający egzoszkielet.
  • #10
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #11
    elektronik999
    Poziom 26  
    Akumulatory się długo ładuje a dolanie paliwa trwa o wiele krócej.
    arti4-92 chodzi tylko o to aby zasilać szkielet za pomocą agregatu prądotwórczego a nie żeby zastąpić serwomechanizmy małymi silnikami spalinowymi co by było nie możliwe.
    Ale i tak lepiej wymieniać baterie niż chodzić z agregatem prądotwórczym na plecach. :D
  • #13
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #14
    misterbociek
    Poziom 21  
    Nie że coś tam ale to wasze gadanie nie ma sensu. Koreańczycy którzy to zrobili na pewno wszystko przemyśleli.

    arti4-92 napisał:
    Silnik spalinowy jako źródło energii elektrycznej. Silnik+paliwo zajmowałyby mniej miejsca i byłyby lżejsze od baterii magazynującej taka sama ilość energii elektrycznej.

    To w takim razie zrób taki szkielet z silnikiem spalinowym i zgarnij nobla
  • #15
    Spanish_Inquisition
    Poziom 14  
    Arti4-92 pracowałeś kiedyś z użyciem piły spalinowej? Przecież mimo używania jej na zewnątrz to czuć te spaliny cały czas. Wyobraź sobie, że ktoś przed tobą stoi z takim egzoszkieletem ładowanym silnikiem spalinowym i wytrzymaj tam kilka minut. Zresztą wystarczy stanąć w jakimś osłoniętym miejscu i samemu będziesz się dusił od spalin.

    To stocznia, energii elektrycznej tam nie brakuje. Dużo wygodniej jest wymienić akumulator w stacji ładowania oddalonej o 100m jak czuć orzez cały czas pracy jakby się było samochodem :P