Witam mam problem z mercedesem vario 2.9td .
Silnik pali od strzała czy zimny czy ciepły na wolnych obrotach pracuje równio nie dymi po dodaniu gazu nie wkręca się na obroty max 3000 tak jakby strzelał w tłumik, jak wyjmę bezpiecznik od zaworka regulującego zapłon w pompie wkręci się do 4200 ale chodzi okropnie twardo i zapali się edc , po podpięciu pod kompa wskazało błąd zły kąt wtrysku.
Dodam że podmieniłem pompę wtryskową wyprzedzenie ustawiłem na ot 0,90 (jak mówi książka) , wężyk zasilania paliwa włożyłem w bańkę aby wykluczyć (zapchany smok w zbiorniku, wężyk itp) przejrzałem instalacje elektryczną, sprawdziłem czy rozrząd jest w znakach, podmieniłem ecu, wtrysk sterujący ma około 110om i 160bar. Co może być przyczyną? Możliwe że wtrysk jest uszkodzony mimo że się dobrze mierzy? Miał ktoś podobny problem? Proszę o pomoc.
Silnik pali od strzała czy zimny czy ciepły na wolnych obrotach pracuje równio nie dymi po dodaniu gazu nie wkręca się na obroty max 3000 tak jakby strzelał w tłumik, jak wyjmę bezpiecznik od zaworka regulującego zapłon w pompie wkręci się do 4200 ale chodzi okropnie twardo i zapali się edc , po podpięciu pod kompa wskazało błąd zły kąt wtrysku.
Dodam że podmieniłem pompę wtryskową wyprzedzenie ustawiłem na ot 0,90 (jak mówi książka) , wężyk zasilania paliwa włożyłem w bańkę aby wykluczyć (zapchany smok w zbiorniku, wężyk itp) przejrzałem instalacje elektryczną, sprawdziłem czy rozrząd jest w znakach, podmieniłem ecu, wtrysk sterujący ma około 110om i 160bar. Co może być przyczyną? Możliwe że wtrysk jest uszkodzony mimo że się dobrze mierzy? Miał ktoś podobny problem? Proszę o pomoc.