Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Sklep HeluKabel
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Jaki wybrać silnik samochodu?

gigi222 02 Wrz 2014 23:42 7482 81
  • #61
    Alfred_92
    Poziom 33  
    nioop napisał:

    I nikt mi nie powie ze znajdzie 12 czy 15 letnie z dieslem, które ma nabite 150 tys km, bo to jest nierealne.. Kabriolety z wielkimi benzyniakami mają więcej..

    Zgadzam się
    nioop napisał:
    I kwestią tutaj taką jest fakt ze przestarzała konstrukcja TDI pomimo miliona czy nawet dwóch nadal klekocze, ledwo ledwo ale klekocze..I dymiąc czy biorąc olej - przeklekocze jeszcze z milion.

    Przy okazji raz na 3 miesiące wchodząc w tryb awaryjny, przy okazji trzeba bedzie raz na pół roku posiedzieć przy samochodzie i wymienić trochę kabla bo postanowił sobie zgnić (standard w VW), po drodze wymienić dwumas (nie jechałem jeszcze passatem b5 TDI w którym by nie dudnił, o docisku czy tarczy tak krzywym że strach nogą pedału sprzęgła dotknąć żeby nogi nie urwało też nikt nie wspomni, o zarzniętej turbinie rzygającej olejem, o układzie jezdnym doprowadzonym przez lata do ruiny i zniszczonym wnętrzu nie mówiąc, o nie działających elektrycznych szybach centralnym i oświetleniu wnętrza i ogólnie całej elektryce. Przy okazji na wyposażeniu co najwyżej dwie elektryczne szyby i manualna klima. W większości tych aut jadąc włącza się biegi na chybił trafił bo luz na dźwigni jest taki jak w autosanie. Wycierające się krzywki (nie tylko w 2.5 TDI ale także w 1.9 TDI PD). Poza tym silniki BXE też potrafiły pokazać kolano. Ja dziękuję wolę kupić auto młodsze uznawane potocznie za złe awaryjne i ogólnie "ble".
    Nie mówię że konstrukcja 1.9 TDI była zła, bo nie była chociaż sama otoczka już taka kolorowa nie była. Natomiast głównym problemem tych aut poza przebiegiem jest to jakie podejście to tych aut mają ich właściciele a mianowicie ich podejście że to jest VW i tutaj nic nie trzeba nigdy wymieniać bo się nie psuje. I jak już wszystko odmawia posłuszeństwa to dają ogłoszenie "do drobnych poprawek- zrobi jeszcze milion km" i czekają aż ktoś złapie haczyk, a ty kupisz i za dwa miesiące dołożysz ze 2-3 tys. zł. pomimo tego że podobno VW się nie psuje, no ewentualnie nowy właściciel dalej będzie dobijał tą padlinę pogłaśniając radio żeby nie było nic słychać.
    Nie wierzysz, to zobacz ile aut w dziale samochody serwis to auta koncernu VAG a ile innych (np fordów) i ta różnica nie wynika z tego że VAG-ów jest tak dużo na drogach bo fordów dajmy na to jest praktycznie tyle samo a w wyżej wspomnianym dziale zdarzają się sporadycznie.
  • Sklep HeluKabel
  • #62
    bearq
    Poziom 36  
    Skoro ludzie doprowadzają samochodu do takich stanów to nie powinni nimi jeździć, chodź byś miał czołg ze złota to z podejściem olewającym i on w końcu stanie
  • #63
    Macosmail
    Poziom 33  
    Nie rozumiem dlaczego piszecie, że TDI PD to przestarzała technologia. To jest inna technologia. Chodzi w niej o to samo o co w CR czyli o pozbycie się przewodów paliwowych. W PD nie ma zasobnika i pompy wysokiego ciśnienia, regulatora ciśnienia, przewodów. Jest to bardzo elegnacka, zwarta technologia i jak okazało się trwała (poza wpadkami). PD miało decydujące parametry lepsze niż CR np. wysokie ciśnienie wtrysku rzędu 2 tys bar już w pierwszych wykonaniach. Największą wadą okazała się dopiero niewystarczająca współpraca z DPF.
  • Sklep HeluKabel
  • #64
    Alfred_92
    Poziom 33  
    Bo ciśnienie wtrysku to nie wszystko, istnieje jeszcze kilka innych parametrów opisujących wtrysk paliwa, ponadto budowa i umiejscowienie pompo-wtryskiwaczy powodowało kilka problemów które nie występują w silnikach z wtryskiwaczami na zewnątrz. Jako ciekawostkę dodam że to rozwiązanie miało zastosowanie już w czasach II wojny światowej.
  • #65
    chojinka
    Poziom 27  
    Dla rozjaśnienia sytuacji, polecam świeży "Auto Świat" jest tam dokładny opis dlaczego HDI jest lepsze od TDI.
    Pozdrawiam
  • #66
    bearq
    Poziom 36  
    chojinka napisał:
    Dla rozjaśnienia sytuacji, polecam świeży "Auto Świat" jest tam dokładny opis dlaczego HDI jest lepsze od TDI.
    Pozdrawiam

    Nie wiem jak można wierzyć w cokolwiek z tego typu gazet...
    Kiedyś opisywali że największą usterką i niezwykle kosztowną w 1.9TDI jest zawór EGR :lol:
  • #67
    chojinka
    Poziom 27  
    bearq napisał:

    Nie wiem jak można wierzyć w cokolwiek z tego typu gazet...
    Kiedyś opisywali że największą usterką i niezwykle kosztowną w 1.9TDI jest zawór EGR :lol:

    poczytaj powyższe wypowiedzi i powiedz w co wierzysz...
  • #68
    bearq
    Poziom 36  
    Wierzę w to co widzę, i co robię a akurat w przypadku 1,9 TDI nie robię nic. Nie twierdzę że są to silniki niezniszczalne ale jesli ktoś kupuje paździerza z niemiec który ma 10 lat i przebieg 200 tys to nie mamy o czym rozmawiać. Druga sprawa to karoseria, silnik zawsze się wymieni, czy wyremontuje ale łatać budę to syzyfowa praca i raczej ja bym w tą stronę szedł
  • #69
    wedsew
    Poziom 15  
    nioop napisał:

    I kwestią tutaj taką jest fakt ze przestarzała konstrukcja TDI pomimo miliona czy nawet dwóch nadal klekocze, ledwo ledwo ale klekocze..I dymiąc czy biorąc olej - przeklekocze jeszcze z milion.


    Milion? Dwa milion? Jak pisać bajki, to na całego: DZIESIĘĆ MILIONÓW!
  • #70
    bearq
    Poziom 36  
    Jakiś czas temu jakiś niemieć walnął milion kilometrów w fabi z silnikiem 1,9 TDI... Ale tam się nie serwisuje samochodu u zbycha w garażach który wykręca śruby przecinakiem a zamiast zabezpieczeń zakłada drut wiązałkowy
  • #71
    nioop

    Specjalista AGD
    wedsew napisał:
    nioop napisał:

    I kwestią tutaj taką jest fakt ze przestarzała konstrukcja TDI pomimo miliona czy nawet dwóch nadal klekocze, ledwo ledwo ale klekocze..I dymiąc czy biorąc olej - przeklekocze jeszcze z milion.


    Milion? Dwa milion? Jak pisać bajki, to na całego: DZIESIĘĆ MILIONÓW!


    A kolega wedsew jeździ 15letnim passatem w dieslu z autentycznym przebiegiem 10 tys km ?:] Heh..
    Gdyby ktos się choć troche orientował w samochodach to widział by że 50% diesli na rynku ma za sobą milion i sprzedają się jako igiełki z 150 tysięcznym przebiegiem..
    Więc bajką tutaj jest wiara w małe przebiegi 15 letnich diesli.. Ale jak widać są jeszcze tacy ludzie, którzy ślepo wierzą ;)
  • #72
    Alfred_92
    Poziom 33  
    Nie przesadzajmy z tym milionem, pokaż mi chociażby na mobile.de passata z takim przebiegiem.
    Taki silnik jeżeli dojedzie pod 700 tys przy odpowiednim traktowaniu w okresie całej eksploatacji to maksimum.
  • #73
    wedsew
    Poziom 15  
    nioop napisał:

    A kolega wedsew jeździ 15letnim passatem w dieslu z autentycznym przebiegiem 10 tys km ?:] Heh..
    Gdyby ktos się choć troche orientował w samochodach to widział by że 50% diesli na rynku ma za sobą milion i sprzedają się jako igiełki z 150 tysięcznym przebiegiem..
    Więc bajką tutaj jest wiara w małe przebiegi 15 letnich diesli.. Ale jak widać są jeszcze tacy ludzie, którzy ślepo wierzą ;)


    Wystarczająco znam się na samochodach, żeby wiedzieć doskonale, że milion kilometrów dla 1.9 TDI to nie reguła, ale wyjątek. Mniej więcej jest to tak samo prawdopodobne, jak pół miliona kilometrów na jednym silniku bez remontu w gaźnikowym Polonezie.
  • #74
    Macosmail
    Poziom 33  
    Milion to już duży przebieg i nie spotyka się na codzień, ale sam miałem styczność z Passatem z 93r. który miał na liczniku ponad 700 tys km, silnik odpalał i pracował tak, że byłem pod wrażeniem. Co prawda nie był to TDI, a 1.9TD (AAZ) czyli ostatnie jeszcze z wtryskiem pośrednim montowane równolegle z 1.9 TDI.
  • #75
    nioop

    Specjalista AGD
    Ale skoro auta 4-5 letnie obecnie mają po 200-300 tys km to 700tys km na 21-letnie auto to nie tak dużo..
    Mój znajomy pozbył się niedawno mercedesa 190tkę w benzynie przy przebiegu 1600000 km i auto jeździło, lecz naprawa korozji była nieopłacalna..
    Ja nie bardzo pojmuje jak można wierzyć ze diesle 20 letnie mają po 100-200 tys km, bo tak wnioskuje z Waszych wypowiedzi..
    1.9 TDI fabrycznie przewidziany jest na 700tys km, sądząc po czarnych kłebach dymu z 90% jeźdzących passatów nie wydaje mi się by ich niewielkie przebiegi były realne..
  • #76
    wichurewicz
    Poziom 24  
    Ale przecież obecnie przebieg wyświetlany na zegarach nie ma żadnego znaczenia. Można go sobie ustawić wedle życzenia (zazwyczaj 175k km).
  • #77
    Alfred_92
    Poziom 33  
    Obstawiam że większość tych TDI ma licznik cofnięty o 100 do 200 tys km a nie 500 jak niektórym się wydaje. Dla przykładu: Passat b5 TDI 1998r przyjechał do kraju w 2008 (czyli miał 10 lat) z przebiegiem cofniętym o 200 tys km (w Polsce miał 190 tys-tyle zazwyczaj miały w ogłoszeniach). Czyli załóżmy że miały te 400 tys km co daje 40 tys rocznie, przyjmując że w weekendy samochody jeździły mniej (dla uproszczenia przyjmę że przez 6 dni w tygodniu jeździły codziennie tyle samo kilometrów co i tak jest mało prawdopodobne) co daje nam około 300 dni w roku kiedy samochody były w ruchu. Wychodzi na to że te samochody codziennie pokonywały 134 km. Weź pod uwagę że w Polsce TDI-ka kupowali nie ci którzy jeździli naprawę dużo ale ci którzy myśleli że Golf czy Passat w TDI= tanio, oszczędnie i prestiżowo. i auta pokonywały codziennie nie więcej niż 20 km :D, co przy 6 dniach w w tygodniu daje nam 6000 km rocznie-no dobra niech będzie że robili te 10 a nawet 15 rys rocznie, co daje nam przez 6 lat jakieś 90 tys km.
    Podsumowując statystyczny Passat ma dzisiaj około 500 tys km, nie dotyczy to oczywiście wyjątków typu auta flotowe itp (wbrew temu co się niektórym wydaje w skali kraju sporo tych TDIków obróciło już panewką, zjechało wałek rozrządu, straciło kompresję itp). Czyli sporo brakuje tutaj nadal do 1 miliona, o kilku milionach nie wspominając.
  • #78
    bearq
    Poziom 36  
    Przecież nikt nie twierdzi że każdy TDI robi 1mln kilometrów, tym bardziej że wszystko jest uwarunkowane tym kto i jak dba o samochód, jak jeździ co leje etc. Sam zapewne wiesz że niektórzy turbo robia po 200k a niektórzy mają nabite 400 i nawet się nie dotykali do samochodu. Milion to jak najbardziej realna wartość dla tego silnika. Druga kwestia to czy bezproblemowy milion km to taki w który wymieniamy olej, hamulce i płyny czy może do tego dochodzą jeszcze inne elementy. Dla mnie wymiana np wymiana sprzęgła nie jest żadną usterką czy oznaką końca samochodu, przecież jest to element ścierny i zależnie od użytkowania czy wykonania przejedzie więcej lub mniej kilometrów.
  • #79
    SQLmaster
    Poziom 24  
    bearq napisał:
    Przecież nikt nie twierdzi że każdy TDI robi 1mln kilometrów, tym bardziej że wszystko jest uwarunkowane tym kto i jak dba o samochód, jak jeździ co leje etc.


    Kolego ale co się tak uparłeś na ten milion km? Po co komu tyle?
    Załóżmy, że taki VW/Audi jest w wieku 20 lat ruiną na złom (a jest, miałem i wiem): nadwozie to będzie durszlak bez jakiegokolwiek bezpieczeństwa biernego. A więc by zrobić milion w te 20 lat, to musiał byś robić 200km dziennie (jeśli auto eksploatujesz w dni robocze). Bo eksploatując 60km dziennie (też dni robocze) - potrzebował byś nierealnej wartości 60 lat.

    I teraz kolego taka malusieńka zagadka dla Ciebie: czy ktoś kto robi 200km dziennie, a wiec najprawdopodobniej robi to zawodowo i stać go na paliwo (a wydaje w ten sposób z 15-25 tys rocznie) będzie aż takim cebulakiem by tłuc się dzień w dzień 15-20 letnim gruchotem o wartości 3000zł? (no chyba że to jakiś turecki cebulak-taksówkarz) Dla własnego bezpieczeństwa dawno kupi nowe auto chociażby aby nie zginąć przy byle kolizji takim przegnitym gruchotem (o którą mu nie trudno przy takich dystansach).

    A Ty wspominasz o jakichś 2 milionach? A po co o tym dywagować?
    Niech silnik będzie jako tako bezawaryjny do 300-500 tys a 95% ludziom to w zupełności wystarczy.
  • #80
    tzok
    Moderator Samochody
    200km dziennie to wcale nie jest tak dużo, sam dojeżdżam do pracy ok 70km w jedną stronę, co przy spalaniu mojego auta daje 35zł/dzień.
  • #81
    SQLmaster
    Poziom 24  
    To by oznaczało że wydajesz mniej więcej 10tys rocznie na paliwo. A całościowo (opony, OC itp) kilkanaście tys w skali roku na eksploatację auta. A więc widzę tu całkowity brak powodów, byś miał jeździć gruchotem za 2-3 tys i o przebiegu podchodzącym pod 1mln. Bo cena zakupu i tak nie wpłynie w istotny sposób na Twoje koszta a jazda staruszkiem tylko obniży bezpieczeństwo jazdy (które nie ma ceny). To jest właśnie dla mnie zabawą w 'cebulaka' którą niektórzy uprawiają (oczywiście nie piszę że Ty również - nie wiem czym jeździsz).

    Owszem są tacy co jeżdżą kilkaset km dziennie (mały %), tylko że powyższa kalkulacja kosztów i ryzyka wg mnie i tak powoduje że zrobienie 1mln km tym samym autem jest w obecnych czasach ewenementem. Owszem, kiedyś za czasów "starych dobrych Mercedesów" gdzie auto kosztowało fortunę, było inaczej - dziś są inne czasy i nikt ani nie produkuje ani nie oczekuje produkowania silników o takiej trwałości.
  • #82
    bearq
    Poziom 36  
    SQLmaster napisał:
    bearq napisał:
    Przecież nikt nie twierdzi że każdy TDI robi 1mln kilometrów, tym bardziej że wszystko jest uwarunkowane tym kto i jak dba o samochód, jak jeździ co leje etc.


    Kolego ale co się tak uparłeś na ten milion km? Po co komu tyle?
    Załóżmy, że taki VW/Audi jest w wieku 20 lat ruiną na złom (a jest, miałem i wiem): nadwozie to będzie durszlak bez jakiegokolwiek bezpieczeństwa biernego. A więc by zrobić milion w te 20 lat, to musiał byś robić 200km dziennie (jeśli auto eksploatujesz w dni robocze). Bo eksploatując 60km dziennie (też dni robocze) - potrzebował byś nierealnej wartości 60 lat.

    I teraz kolego taka malusieńka zagadka dla Ciebie: czy ktoś kto robi 200km dziennie, a wiec najprawdopodobniej robi to zawodowo i stać go na paliwo (a wydaje w ten sposób z 15-25 tys rocznie) będzie aż takim cebulakiem by tłuc się dzień w dzień 15-20 letnim gruchotem o wartości 3000zł? (no chyba że to jakiś turecki cebulak-taksówkarz) Dla własnego bezpieczeństwa dawno kupi nowe auto chociażby aby nie zginąć przy byle kolizji takim przegnitym gruchotem (o którą mu nie trudno przy takich dystansach).

    A Ty wspominasz o jakichś 2 milionach? A po co o tym dywagować?
    Niech silnik będzie jako tako bezawaryjny do 300-500 tys a 95% ludziom to w zupełności wystarczy.

    Stwierdziłem tylko że ten silnik może dolecieć do miliona km i tyle a to czy ktoś jeżdzi 20 letnim VW w TDI czy nie to jego sprawa.