Witam,
Mam problem z alarmem w samochodzie. Od jakiegoś czasu zaczął wariować. Sam się wzbudzał, wył bez uzasadnienia nawet jak był wyłączony. Nie dał się zneutralizować nawet przekręceniem kluczyka w syrenie. Musiałem go zneutralizować w brutalny sposób, ale mając świadomość, że instalacja jest powiązana z centralnym zamkiem a być może i z immobilizerem wyrwałem mu tylko element wydający dźwięki...
Teraz chciałbym ten alarm całkowicie wymontować, bo dalej coś się dzieje tyle że po cichu. Problem w tym, że ani na pilotach ani na syrence/centralce nie mam żadnych oznaczeń, tabliczek itp.
Prawdopodobnie jest to alarm, który wszystko ma w obudowie syrenki, bo kluczyk do dezaktywacji był właśnie na syrence. Tylko czy to cokolwiek pomoże przy identyfikacji ?
Czy taki alarm można uwalić po prostu odcinając całą syrenkę ?? czy to grozi uszkodzeniem lub złym działaniem innych elementów ? jak odszukać miejsca wcięcia i jak to połatać z powrotem ?
A może jest ktoś z okolicy Katowic czy Rudy Śląskiej kto by pomógł ??
Mam problem z alarmem w samochodzie. Od jakiegoś czasu zaczął wariować. Sam się wzbudzał, wył bez uzasadnienia nawet jak był wyłączony. Nie dał się zneutralizować nawet przekręceniem kluczyka w syrenie. Musiałem go zneutralizować w brutalny sposób, ale mając świadomość, że instalacja jest powiązana z centralnym zamkiem a być może i z immobilizerem wyrwałem mu tylko element wydający dźwięki...
Teraz chciałbym ten alarm całkowicie wymontować, bo dalej coś się dzieje tyle że po cichu. Problem w tym, że ani na pilotach ani na syrence/centralce nie mam żadnych oznaczeń, tabliczek itp.
Prawdopodobnie jest to alarm, który wszystko ma w obudowie syrenki, bo kluczyk do dezaktywacji był właśnie na syrence. Tylko czy to cokolwiek pomoże przy identyfikacji ?
Czy taki alarm można uwalić po prostu odcinając całą syrenkę ?? czy to grozi uszkodzeniem lub złym działaniem innych elementów ? jak odszukać miejsca wcięcia i jak to połatać z powrotem ?
A może jest ktoś z okolicy Katowic czy Rudy Śląskiej kto by pomógł ??