Witam posiadam Fiata punto 2 silnik 1.2 8V i mam mały problem. Jechałem wczoraj autem i wszystko było dobrze auto normalnie się zachowywało i nie było z nim najmniejszych problemów. Po jakieś godzinnej jeździe zatrzymałem się na chwilkę i po jakiś 40 minutach ponownie odpaliłem ale już po starcie coś zaczęło szarpać i nagle zapalił się check auto staneło. Przy próbie odpalania auto zapalało ale jakbym kluczyk wyjął ze stacyjki obrotomierz na pełnym gazie pokazywał 2000 tyś obrotów i nagle spadały do zera tak obroty pływały. Był duży problem z odpaleniem czy na gazie czy paliwie a jak złapał to jak wcześniej opisałem autem nie dało się w ogóle jechać. Przy próbie odpalenia w przełączniku od gazu dioda mrugała i słychać było tykanie przekaźników jakby coś odcinało zasilanie. Stacyjka to nie jest bo została ona wymieniona 2 tygodnie temu. Po z holowaniu pod dom chciałem zobaczyć czy zapali ale że wyczerpaliśmy aku podłączyłem kable i auto zapaliło od razu i chodzi bez problemu. Pytanie jest moje czy może to być czujnik położenia wału czy raczej sterownik na silniku bo kiedyś był on już naprawiany, z tego co wiem koduję się go do silnika. Prosiłbym o pomoc może ktoś miał podobny problem.