CommonRail napisał: sunblade napisał: nie daj się nabrać na autko z silnikiem dCI od renault
A co jest złego w 1.5/1.9DCI? Podaj przykład i uzasadnij.
Dodano po 6 [minuty]:
sunblade napisał: 3.0TDI
Kosmiczne spalanie, niska trwałość, zacinające się wtryski, klapy kolektorów, wadliwy rozrząd, problemy z klimatyzacją(zawory), kosmiczne ceny części i serwisu. Więcej stoi jak jeździ.
CommonRail,
polecam Ci gorąco wpisać w pasku adresu przeglądarki 'www.google.pl', nacisnąć enter, a następnie wyszukać frazę '1.9dCI opinie'. Pierwszy otrzymany rezultat to 'Awarie silnika 1.9 dCi - Auto Świat'. Przepraszam, ale nie mam specjalnej ochoty rozpisywać się w sprawach szeroko opisanych w sieci.
Masz prawo do sprzeciwu wobec czyjejś opinii, jednaj apeluję do Ciebie abyś uważnie przeczytał mój post. Jestem przekonany, że w moim obszernym wywodzie przeoczyłeś jeden drobny szczegół:
Cytat: silniki wyprodukowane przed 2008 rokiem wymagają zbyt wiele uwagi
Twoja krytyczna ocena silników 3.0TDI jest słuszna, ale dotyczy się modeli wyprodukowanych przed rokiem 2008.
Eksploatowałem silnik 3.0TDI przez 200tkm w A6 z 2009 roku i nie miałem z nim żadnych przygód. Moja jedyna troska o silnik polegała na wymianie oleju co 10tkm, a nie co 30tkm (LongLife) jak to wykombinował jakiś chory psychicznie decydent z koncernu VAG. Bynajmniej nie oszczędzałem silnika mając świadomość zakupu nowego auta po 3 latach.
U mnie faktycznie samochód więcej stał niż jeździł, ale przed domem - nie w serwisie.
Nie orientuję się w cenach części, bo jedyne jakie musiałem kupić do tego silnika to filtry: oleju, paliwa i powietrza. Pofatygowałem się i zadzwoniłem z ciekawości do znajomego i zapytałem jak to jest z cenami części do A6 z tego rocznika, on twierdzi że ceny części są do przyjęcia dla użytkowników. Każdy używany samochód to pewnego rodzaju loteria. Osobiście miałem wcześniej A4 z silnikiem 2.0TDI z roku 2006 i odnośnie tego silnika mam żartobliwą opinię, że jest królem lawet i mieści się w czołówce samochodów lubianych przez mechaników.
Automat/manual to kwestia indywidualna. Od kiedy kupiłem pierwszy samochód z automatem, postanowiłem nigdy więcej nie kupować manuala. Nie miałem kłopotu z obsługą sprzęgła i drążka zmiany biegów. Manual jest tańszy, a automat wygodniejszy.
Jeśli ktoś chce w trakcie jazdy mieszać paliwo mieszadłem jakim jest manual, to nie będę mu tego odradzał. 80% samochodów w USA posiada "Automaty" - ktoś powie pewno, że amerykanie są głupi i nie potrafią biegów zmieniać, ale wyjdę mu na przeciw i powiem, że w USA kiedy my bujaliśmy się kantami (125p) czy trapezami (Polonez), oni mieli w samochodach klimatyzację, elektrykę komfortu i masę innych bajerów o których mogliśmy tylko marzyć. Są od nas wygodniejsi bo ich na to stać.
Pozdrawiam