Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Alfa romeo 166 - Wymiana pierścienia alternatora

12 Sie 2014 17:55 1293 4
  • Poziom 16  
    Witam.

    Sytuacja wygląda tak, w alfie 166 ktoś z poprzednich właścicieli założył niewłaściwy alternator. Powinien być 120A, był 90A. Był problem z niedoładowanym akumulatorem, po dodaniu gazu światła zaczynały mocniej świecić, na wolnych bledły.
    Kupiłem używkę na allegro, zapobiegawczo zmieniłem w niej łożyska, regulator napięcia, oraz cały ten plastikowy stelaż z pierścieniami. Zlutowałem jego podstawę z uzwojeniem wirnika lutownicą.
    Wszystko ładnie pięknie, ale po 3 miesiącach ładowanie umarło. Wyjąłem alternator, okazało się, że nie ma przejścia na pierścieniach wirnika. Luty puściły.
    Poprawiłem, zalałem obficie cyną. Po 500km znowu ten sam objaw, brak przejścia na pierścieniach. Nie rozbierałem jeszcze alternatora, ale podejrzewam że luty znowu puściły.
    Nie wiem, czy to ja robię coś nie tak, błąd w lutowaniu i wszystko się rozsypuje, czy po prostu przez wirnik przechodzi tak duży prąd wzbudzenia, że cyna tego nie wytrzymuje? Cyna powinna dać radę? Czy to za słabe połączenie, i trzeba oddać do zakładu zajmującego sięalternatorami, żeby wszystko zgrzali, a nie zlutowali?
  • Poziom 16  
    Oddaj wirnik do zakładu, zwykła cyna nie wytrzymuje siły odśrodkowej, do tego dochodzi podwyższona temperatura.
  • Poziom 27  
    Ma być zlutowane na twardo, robisz źle.
  • Poziom 32  
    Nie raz lutowałem cyną i trzyma do dzisiaj, prawidłowo oczyszczone miejsce i dobrze polutowane, musi trzymać.
  • Poziom 16  
    Wirnik oddany do zakładu zajmującego się alternatorami i rozrusznikami, zrobiony jak trzeba.
    Pojawił się inny problem, opisywany tutaj:
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic2334725.html
    Nowy akumulator. Na wolnych obrotach ładowanie w okolicy 14V. Po włączeniu odbiorników, spada do 12.8V. Światła znowu przygasają. Po dodaniu gazu rozjaśniają się.
    Orientuje się ktoś, co różniło te alternatory, przed i po 2000 rokiem?