Witam.
Sytuacja wygląda tak, w alfie 166 ktoś z poprzednich właścicieli założył niewłaściwy alternator. Powinien być 120A, był 90A. Był problem z niedoładowanym akumulatorem, po dodaniu gazu światła zaczynały mocniej świecić, na wolnych bledły.
Kupiłem używkę na allegro, zapobiegawczo zmieniłem w niej łożyska, regulator napięcia, oraz cały ten plastikowy stelaż z pierścieniami. Zlutowałem jego podstawę z uzwojeniem wirnika lutownicą.
Wszystko ładnie pięknie, ale po 3 miesiącach ładowanie umarło. Wyjąłem alternator, okazało się, że nie ma przejścia na pierścieniach wirnika. Luty puściły.
Poprawiłem, zalałem obficie cyną. Po 500km znowu ten sam objaw, brak przejścia na pierścieniach. Nie rozbierałem jeszcze alternatora, ale podejrzewam że luty znowu puściły.
Nie wiem, czy to ja robię coś nie tak, błąd w lutowaniu i wszystko się rozsypuje, czy po prostu przez wirnik przechodzi tak duży prąd wzbudzenia, że cyna tego nie wytrzymuje? Cyna powinna dać radę? Czy to za słabe połączenie, i trzeba oddać do zakładu zajmującego sięalternatorami, żeby wszystko zgrzali, a nie zlutowali?
Sytuacja wygląda tak, w alfie 166 ktoś z poprzednich właścicieli założył niewłaściwy alternator. Powinien być 120A, był 90A. Był problem z niedoładowanym akumulatorem, po dodaniu gazu światła zaczynały mocniej świecić, na wolnych bledły.
Kupiłem używkę na allegro, zapobiegawczo zmieniłem w niej łożyska, regulator napięcia, oraz cały ten plastikowy stelaż z pierścieniami. Zlutowałem jego podstawę z uzwojeniem wirnika lutownicą.
Wszystko ładnie pięknie, ale po 3 miesiącach ładowanie umarło. Wyjąłem alternator, okazało się, że nie ma przejścia na pierścieniach wirnika. Luty puściły.
Poprawiłem, zalałem obficie cyną. Po 500km znowu ten sam objaw, brak przejścia na pierścieniach. Nie rozbierałem jeszcze alternatora, ale podejrzewam że luty znowu puściły.
Nie wiem, czy to ja robię coś nie tak, błąd w lutowaniu i wszystko się rozsypuje, czy po prostu przez wirnik przechodzi tak duży prąd wzbudzenia, że cyna tego nie wytrzymuje? Cyna powinna dać radę? Czy to za słabe połączenie, i trzeba oddać do zakładu zajmującego sięalternatorami, żeby wszystko zgrzali, a nie zlutowali?