Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Używanie laptopa jak stacjonarki a operowanie baterią.

13 Sie 2014 15:10 1329 8
  • Poziom 17  
    Witam. Niedawno zakupiłem laptopa Lenovo Y510p (i5-4200m, 755m, 8gb ram, hybryda 1tb) i zastanawiam się jak operować baterią. Czy jak używam laptopa jak stacjonarki lepiej wyłożyć baterię (załadowaną do połowy) czy pracować z baterią i ciągle podłączonym zasilaniem? Liczę na odpowiedź, wiem, że to pytanie prawdopodobnie już gdzieś było, ale wiele wersji słyszałem i nie wiem jak to jest aktualnie (wiadomo, sprzęt się zmienia). Pozdrawiam.
  • Pomocny post
    Poziom 36  
    Po pierwsze dlaczego ma niby być naładowana do połowy?
    Jeżeli już to naładowana do pełna i raz na miesiąc podłączyć, rozładować na niej notebook'a i naładować od nowa.
    Natomiast notebook i tak nie ładuje baterii kiedy pracuje na zasilaniu sieciowym, dopiero kiedy samoistnie spadnie poziom naładowania o 4-5% następuje doładowywanie nie widzę, więc sensu w wyjmowaniu baterii.
    Prawda jest taka, że obecna jakość baterii powoduje, iż i tak po 3-4 latach nadają się one do wymiany.
  • Pomocny post
    Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 17  
    A gdy laptop jest wyłączony zasilanie oczywiście odłączać tak?
  • Pomocny post
    Poziom 36  
    W jakim celu chcesz odłączać zasilanie?
  • Pomocny post
    Poziom 36  
    Wychodząc z takiego założenia powinieneś odłączać od zasilana każdy sprzęt zawierający przetwornice impulsowe, czyli telewizor, wieżę, wzmacniacz, dekoder telewizji cyfrowej. Owszem można by stwierdzić, iż pracując szybciej się one zużywają, tylko tak naprawdę to najlepiej byłoby w ogóle nie korzystać ze sprzętu wtedy wydłuży się jego okres bezawaryjnej pracy. :)
    W obecnych czasach zanim zdążysz "zajechać" ten zasilacz to zapewne już dawno zmienisz komputer na nowszy model. Dam jeszcze taki przykład od siebie z domu zarówno w domu jak i pracy korzystam z tego samego komputera, w pracy podłączany jest on do stacji dokującej (zasilanej cały czas) w domu natomiast stale do gniazdka podłączone są dwa zasilacze (w salonie i w sypialni - jestem leniwy i nie chce mi się przenosić :) ) gdzie przechodząc do drugiego pokoju po prostu podłączam się pod drugi zasilacz, takiego rozwiązania używam już od lat i nigdy żaden zasilacz mi nie padł.

    Dodano po 0 [sekundy]:

    Wychodząc z takiego założenia powinieneś odłączać od zasilana każdy sprzęt zawierający przetwornice impulsowe, czyli telewizor, wieżę, wzmacniacz, dekoder telewizji cyfrowej. Owszem można by stwierdzić, iż pracując szybciej się one zużywają, tylko tak naprawdę to najlepiej byłoby w ogóle nie korzystać ze sprzętu wtedy wydłuży się jego okres bezawaryjnej pracy. :)
    W obecnych czasach zanim zdążysz "zajechać" ten zasilacz to zapewne już dawno zmienisz komputer na nowszy model. Dam jeszcze taki przykład od siebie z domu zarówno w domu jak i pracy korzystam z tego samego komputera, w pracy podłączany jest on do stacji dokującej (zasilanej cały czas) w domu natomiast stale do gniazdka podłączone są dwa zasilacze (w salonie i w sypialni - jestem leniwy i nie chce mi się przenosić :) ) gdzie przechodząc do drugiego pokoju po prostu podłączam się pod drugi zasilacz, takiego rozwiązania używam już od lat i nigdy żaden zasilacz mi nie padł.
  • Poziom 17  
    Ok, ale rozumiem, że wyłączenie też nie zaszkodzi? Bo to jest chwila wypiąć z kontaktu, a jak ma chociaż troszkę pomóc to czemu nie :)