Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Astra F (1992r) - Padły wycieraczki - bezpiecznik spalony

r_afaello 14 Sie 2014 10:49 6843 8
  • #1 14 Sie 2014 10:49
    r_afaello
    Poziom 14  

    Witam.
    Opiszę problem.
    W aucie (Astra F z 92r c16NZ) zniknęły wycieraczki (przód i tył).
    Sprawdziłem i wywalony bezpiecznik. 30A
    Ładnie szybko wymieniam, włączam sam zapłon, wycieraczki przód - działają, tył też.
    Zadowolony odpalam auto, sprawdzam jeszcze raz - nie działa.
    Zaglądam do bezpiecznika -spalony.
    Wstawiam kolejny, przekręcam zapłon - słychać jak strzelił - spalony (bez odpalania auta).
    Czyli gdzieś zwarcie albo zbytnio obciążony silnik wycieraczek (zablokowany mechanizm - ale przed chwilą chodziły)

    1. Wyczytałem ze ten bezpiecznik odpowiada za wycieraczki przód i tył oraz klakson.
    - odłączam silnik z przodu i tyłu, oraz klakson pod maską oraz od kierownicy, odłączam także manetkę przy kierownicy od wycieraczek. Wyciągam także przekaźniki (1 dla przednich i drugi dla tylnej wycieraczki), pompkę spryskiwacza. Wydaje mi sie że odłaczyłem wszystko.
    Wkładam bezpiecznik, włączam zapłon - wywaliło.
    Pomyślałem że najczęściej pada wiązka w klapie tylnej (przełamują sie przewody w gumie przy zawiasie).
    Rozebrałem, izoluję pękniętą izolację. Sprawdzam - wywaliło. Kończą mi się bezpieczniki.

    Szukam schematu- mimo że się nie znam ale niema innej opcji bo na elektryka kasy brak.

    Astra F (1992r) - Padły wycieraczki - bezpiecznik spalony

    Znalazłem i wygląda na to że czarno filetowy przewód idzie od bezpiecnzika do każdego z silników z pominięciem manetki, przekaźńików. A skoro one są odłączone to to chyba jedyna opcja.

    Zdejmuje klemy z akumulatora. Bezpiecznik wyjęty.
    Ustawiam miernik na test przejścia. Wywnioskowałem że jak jest przebicie do masy i wywala bezpiecznik to będzie mi brzęczał miernik jak jedna sondę podłączę do przewodu a drugą do masy auta (śruba w karoserii).
    Sprawdzam przy silniczku tylnej wycieraczki, przewód czarno fioletowy i masa - piszczy czyli jest przejscie.
    Przewód idzie do kostki w bagażniku. Odłączam kostkę. Sprawdzam ponownie przy silniku - brak przejścia - wniosek zwiera gdzieś między kostką a deską rozdzielczą.
    Idę po kolei wzdłuż auta aż do wiązki przewodów pod deska rodzielczą. z kostką pod cięgłem otwierania maski.
    Rozpinam kostkę.
    Sprawdzam przejście przy silniczku - nie piszczy. Czyli miedzy kostką a bezpiecznikami.
    Do tyłu bezpieczników niema dojścia a wyjąć się nie da (chyba żeby wyjąć całą deskę)

    Sprawdzam z ciekawości ten sam czarno-fioletowy przewód przy silniku z przodu - też piszczy (sonda do masy i do wtyczki silniczka)
    Myślę że to musi być w bezpiecznikach.

    Sprawdzam sama skrzynkę:
    ​Trzeci bezpiecznik od lewej (teraz wyjęty).
    Sonda na śrubę a druga na blaszkę w gnieździe bezpiecznika - piszczy
    Tu już zgłupiałem.
    Myslę że może źle założyłem i tak ma być, sprawdzam losowo kilka innych bezpieczników (bo reszta elektryki - światła silnik etc działają) i na niektórych jest przejście a na niektórych nie. Więc skoro niema prawidłowości to zgłupiałem zupełnie.
    Do tej pory myślałem że bezpiecznik jest przedłużeniem przewodu i oddziela układy zabezpieczając je.
    Sprawdzam przejście miedzy górną a dolną blaszką w tym samym gnieździe bezpiecznika - piszczy. Zupełnie pogubiłem się.
    Wkładam bezpiecznik, odpalam zapłon - nic nie wywaliło.
    zupełnie zaskoczony byłem bo nic nie zrobiłem (chyba tylko tyle że zruszałem kable lub po kilku godzinach stania na słońcu coś przeschło)
    Podłączam po kolei odbiorniki, przekaźniki i wszytko ok.
    Odpalam silnik też działa.
    Auto się naprawiło a ja dalej nie wiem o co chodzi.

    Minęły 3 dni.
    Dzisiaj spadł deszcz, żona dzwoni że nie moze z miasta wrócić bo wycieraczki padły (właściwie o nawet nie ruszyły).
    Czyli powtórka z rozrywki.
    Podpowiedzcie mi proszę co i szczególnie JAK sprawdzić bo jak wspomniałem nie znam się a jestem zmuszony sam temat rozwiązać. Czy sposób sprawdzania jaki przyjąłem na początku był właściwy ?

    0 8
  • #2 14 Sie 2014 10:58
    andrzej20001
    Poziom 43  

    Czasami jak to czytam to płaczę. Przewody w przelotce całe?

    0
  • #3 14 Sie 2014 11:05
    DriverMSG
    Admin grupy komputery

    Nie napisałeś nic o sterownikach (przekaźnikach) wycieraczek - sprawdź je.

    Tu masz inny schemat.

    Astra F (1992r) - Padły wycieraczki - bezpiecznik spalony

    1
  • #4 14 Sie 2014 11:08
    andrzej20001
    Poziom 43  

    Tam problem jest tylko w 3 miejscach.

    0
  • #5 14 Sie 2014 11:40
    r_afaello
    Poziom 14  

    Przelotka w bagażniku sprawdzona, był jedne czarny przewód z oskrobana izolacją - zaizolowałem.
    Pisałem, że wywaliło bezpiecznik także jak były odłączone przekaźniki

    Cytat:
    odłączam silnik z przodu i tyłu, oraz klakson pod maską oraz od kierownicy, odłączam także manetkę przy kierownicy od wycieraczek. Wyciągam także przekaźniki (1 dla przednich i drugi dla tylnej wycieraczki), pompkę spryskiwacza. Wydaje mi sie że odłaczyłem wszystko.


    A co z moją metodą dojścia gdzie leży usterka - sonda miernika na masę i w przewód - ustawione na piszczyk?

    Dodano po 17 [minuty]:

    andrzej20001 napisał:
    Tam problem jest tylko w 3 miejscach.

    Mogę prosić o rozwinięcie?

    0
  • #6 14 Sie 2014 13:25
    Pawel wawa
    VIP Zasłużony dla elektroda

    r_afaello napisał:
    A co z moją metodą dojścia gdzie leży usterka - sonda miernika na masę i w przewód - ustawione na piszczyk?
    Kiepska ta Twoja metoda, ale jak zamiast miernika wsadzisz żarówkę 55W metoda będzie lepsza.

    0
  • #7 14 Sie 2014 13:32
    r_afaello
    Poziom 14  

    Jestem zielony więc prosiłbym o dokładniejszą instrukcję.
    Żarówka od np. świateł mijania w oprawkę z przewodami, jeden przewód do przewodu testowanego (np. kabel zasilający w odłączonej wtyczce tylnego silniczka) a drugi ?
    Domyślam się że do + tylko że skoro robię wszystko z odpiętą klemą to pewnie z akumulatora.
    Czyli jak żarówka zaświeci to znaczy ze testowany obwód ma zwarcie do masy.
    Dobrze rozumiem?
    I jak to jest ze test miernikiem (brzęczyk) między wejściami w gnieździe bezpiecznika (bez bezpiecznika) wypadł pozytywnie? Przekłamanie miernika (i dla tego podpowiadasz test z żarówką?

    0
  • #8 14 Sie 2014 17:05
    Pawel wawa
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Nie tak. Żarówkę wstaw zamiast bezpiecznika. Nie będziesz musiał wymieniać bezpieczników, i będziesz widział, czy nadal jest zwarcie.

    0
  • #9 29 Sie 2014 07:44
    r_afaello
    Poziom 14  

    Więc tak. Testy robiłem z żarówką.
    Doszedłem ze albo zwarcie jest albo w plątaninie kabli za bezpiecznikami (ledwo 1 ręka wchodzi a panel nie che wyjść- więc sprawdzić się nie da bez zdejmowania deski) albo między skrzynka a przednim silniczkiem.

    Przewód cały, wiązka do której wchodzi fabrycznie zaizolowana, wiązka ta wchodząc do ściany grodziowej przechodzi przez gumę wiec tam też nie może dotykać budy, wtyczka ok.

    Pomyślałem że jedynym punktem do którego mam dojście to odcinek od ściany grodziowej do silnika.
    Podłączam żarówkę 1 przewód do + aku 2 przewód do wtyczki silnika - świeci czyli zwarcie jest
    Rozciąłem taśmę wiązki przy samej ścianie grodziowej, wyciągnąłem przewód (czarno fioletowy), lekko rozciąłem jego izolację - test z żarówką - pali się

    Pomysł powstał taki (może głupi - może znacie inny?)- przetnę przewód i sprawdzę z której strony jest zwarcie czy po stronie silniczek - przecięta wiązka czy przecięta wiązka-skrzynka bezpieczników. Test z żarówką.

    Przecinam. Sprawdzam czy zwarcie w skrzynce bezpieczników jest - niema - czyli na 100% dobrzy przewód.
    Podłączam żarówkę spowrotem pod + aku i macam przewód w miejscu przecięcia - i tu zaskoczenie- macając każdy z końców zwarcia nie ma.
    Nie mam pojęcia co się stało. Zgaduje tylko że wyciągając z wiązki ten przewód musiałem naciągnąć go trochę i ewentualne miejsce przetarcie przesunęło się względem masy.
    Skręciłem przewód - wszystko działa -już tydzień czasu.

    0